Rok 2012. Zieleń poległa w walce z inwestycjami
05.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 19:57
W tym roku można zapomnieć o dużych, zielonych przemianach w mieście. Uporządkowany zostanie właściwie jedynie skwer przy cerkwi św. Mikołaja oraz ul. Lipowa.
ZOBACZ TAKŻE
- Wycinają stare lipy z Lipowej. Wiosna na szaro (ZDJĘCIA) (20-03-12, 10:23)
- Sprzedawcy waty cukrowej i balonów muszą się postarać (10-03-12, 18:00)
- Czytelnicy listy piszą (06-02-12, 10:18)
- Rosiczki nie dla nas. W budżecie brakuje pieniędzy (25-11-11, 05:00)
- Proboszcz wyciął zieleń. Za nową zapłacimy wszyscy (04-08-11, 21:00)
- Bulwary nad Białą się przeciągną. Przestrzeń miejska (21-06-11, 18:59)
- Wiosna przyszła. Czyli co widać w parkach i na rabatach (03-05-11, 18:07)
Tym samym przez kolejny rok na półce będą leżeć duże projekty, o których mówi się od dobrych paru lat. Głównie chodzi o rewaloryzację Plant, gdzie do tej pory zbudowano tylko plac zabaw, a które miały przejść gruntowną przemianę - zmienić miały się tu układ i nawierzchnie alejek, założone miały być trawniki - dziś w wielu miejscach powydeptywane, uporządkowana zieleń. Kolejny temat, który został "zamrożony" to bulwary nad rzeką Białą połączone z remeandryzacją odcinka rzeki pomiędzy Ciołkowskiego a Miłosza. Tu też zieleń miała być uporządkowana, dodatkowo miały powstać miejsca, gdzie można przysiąść podczas spacerów wzdłuż naszej rzeki. Niestety.
- Najpierw trzeba się najeść, później ubrać i dopiero potem można myśleć o zabawie - tymi słowami Andrzej Karolski, szef departamentu ochrony środowiska w magistracie komentuje zapisy w budżecie na ten rok.
Właściwie konkretny zapis dotyczy tylko jednej inwestycji. Kwotę 600 tys. zł miasto chce przeznaczyć na uporządkowanie terenu miedzy ulicą Liniarskiego a soborem św. Mikołaja.
- To niejako element towarzyszący prowadzonej przebudowie ulicy Lipowej - mówi Karolski.
Założenie jest tu takie, by część skweru - bliżej krzyżówki Lipowej z Liniarskiego - przekształcić w placyk. Drugą - bliżej ul. św. Mikołaja - pozostawić zadrzewioną. Taka koncepcja pojawia się już zresztą na wizualizacjach magistratu, została też zaakceptowana przez konserwatora zabytków, który sprawuje pieczę nad centrum Białegostoku.
W dalszym ciągu prowadzona ma być też wymiana lip na ulicy Lipowej. Tu - wzorem ubiegłego roku - stare drzewa będą dokładnie oglądane przez speców od zieleni.
- Po wykopaniu każde drzewo będzie oceniane. Jeśli okaże się, że można je przesadzić, będziemy to robić. W ubiegłym roku kilkanaście drzew przenieśliśmy do parku Antoniuk, dziesięć kolejnych posadziliśmy przy stawie na ulicy Fredry - dodaje szef departamentu ochrony środowiska.
Nowe lipy są już kupione i czekają na ekipy wodociągowców oraz firmy Sokolik, które muszą najpierw przebudować podziemną infrastrukturę i odbudować części nawierzchni chodników wokół miejsc, gdzie mają pojawić się nowe lipy.
- Najpierw trzeba się najeść, później ubrać i dopiero potem można myśleć o zabawie - tymi słowami Andrzej Karolski, szef departamentu ochrony środowiska w magistracie komentuje zapisy w budżecie na ten rok.
Właściwie konkretny zapis dotyczy tylko jednej inwestycji. Kwotę 600 tys. zł miasto chce przeznaczyć na uporządkowanie terenu miedzy ulicą Liniarskiego a soborem św. Mikołaja.
- To niejako element towarzyszący prowadzonej przebudowie ulicy Lipowej - mówi Karolski.
Założenie jest tu takie, by część skweru - bliżej krzyżówki Lipowej z Liniarskiego - przekształcić w placyk. Drugą - bliżej ul. św. Mikołaja - pozostawić zadrzewioną. Taka koncepcja pojawia się już zresztą na wizualizacjach magistratu, została też zaakceptowana przez konserwatora zabytków, który sprawuje pieczę nad centrum Białegostoku.
W dalszym ciągu prowadzona ma być też wymiana lip na ulicy Lipowej. Tu - wzorem ubiegłego roku - stare drzewa będą dokładnie oglądane przez speców od zieleni.
- Po wykopaniu każde drzewo będzie oceniane. Jeśli okaże się, że można je przesadzić, będziemy to robić. W ubiegłym roku kilkanaście drzew przenieśliśmy do parku Antoniuk, dziesięć kolejnych posadziliśmy przy stawie na ulicy Fredry - dodaje szef departamentu ochrony środowiska.
Nowe lipy są już kupione i czekają na ekipy wodociągowców oraz firmy Sokolik, które muszą najpierw przebudować podziemną infrastrukturę i odbudować części nawierzchni chodników wokół miejsc, gdzie mają pojawić się nowe lipy.
Czy uważasz, że miasto troszczy się o zieleń i tereny rekreacyjne? Napisz do nas
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Rok 2012. Zieleń poległa w walce z inwestycjami
krowawa
08.02.12, 00:56
Brakuje 600 tys? Śmiech! Za logo na koszulkach piłkarzy miasto bez mrugnięcia okiem płaci 4 mln zł dla prywatnego klubu, a brakuje głupich 600 tys na inwestycję która ma uporządkować rzekę »




