Minus 22 w piątek o świcie. Wracają siarczyste mrozy
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 17:58
Dobę później - już minus 24. Najbliższe dwa dni znów będą bardzo zimne. Wojewoda ponownie apeluje o to, by zwracać uwagę na najsłabszych, o wszelkich potrzebujących pomocy informując odpowiednie służby.
- W Podlaskiem przewidujemy spadek temperatury minimalnej: w nocy z czwartku na piątek do minus 22 stopni, zaś w nocy z piątku na sobotę - do minus 24 stopni - uprzedza Tomasz Siemieniuk z Biura Prognoz Meteorologicznych w Białymstoku. Według przygotowanej przez tę placówkę prognozy, w dzień będzie od minus 14 do minus 11 stopni. Odczuwana przez nas temperatura, za sprawą nasilającego się wschodniego wiatru, będzie znacznie niższa. Taka pogoda ma utrzymać się do niedzieli, kiedy to znów zrobi się nieco cieplej.
W związku z ochłodzeniem wojewoda podlaski apeluje o czujność i pełną mobilizację.
- O to, by zwracać uwagę na samotnie mieszkających sąsiadów, na osoby chore i w starszym wieku, jak też na bezdomnych napotkanych na ulicy czy choćby na klatce schodowej. Jeden telefon może uratować komuś życie. Każdy może zadzwonić na infolinię, pod numer 800 444 989. To bezpłatny numer, pod którym przez całą dobę dyżurują pracownicy Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego - podkreśla rzecznik wojewody podlaskiego Joanna Gaweł.
Informuje, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni pracownicy centrum interweniowali ponad 20 razy.
- Dzięki czujności i wrażliwości przechodniów, sąsiadów, udało się pomóc wielu osobom. Trafiły one do noclegowni, otrzymały opał - dodaje pani rzecznik.
W związku z ochłodzeniem wojewoda podlaski apeluje o czujność i pełną mobilizację.
- O to, by zwracać uwagę na samotnie mieszkających sąsiadów, na osoby chore i w starszym wieku, jak też na bezdomnych napotkanych na ulicy czy choćby na klatce schodowej. Jeden telefon może uratować komuś życie. Każdy może zadzwonić na infolinię, pod numer 800 444 989. To bezpłatny numer, pod którym przez całą dobę dyżurują pracownicy Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego - podkreśla rzecznik wojewody podlaskiego Joanna Gaweł.
Informuje, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni pracownicy centrum interweniowali ponad 20 razy.
- Dzięki czujności i wrażliwości przechodniów, sąsiadów, udało się pomóc wielu osobom. Trafiły one do noclegowni, otrzymały opał - dodaje pani rzecznik.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




