Pozytywne Wibracje 2012 niezagrożone. Będzie festiwal
13.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 21:35
Zgodnie z zapowiedziami, na najbliższej sesji rady miejskiej pojawi się wniosek, by wygospodarować pieniądze na tegoroczną edycję festiwalu Pozytywne Wibracje.
ZOBACZ TAKŻE
- Białystok znów zawibruje. Pozytywne Wibracje jednak się odbędą (16-01-12, 10:56)
- Plebiscyt Gazety. Wtopione Pozytywne Wibracje (09-01-12, 01:00)
- Pozytywne Wibracje. List otwarty do Radnych Miasta Białystok (15-12-11, 17:05)
Kwota 2,1 mln złotych na Pozytywne Wibracje wpisana była już w projekcie tegorocznego budżetu. Jednak na skutek przesunięć dokonanych przez radnych Platformy Obywatelskiej - część poszła na promocje miasta przez sport, cześć na białostockie pozarządówki kulturalne - na organizowany przez ostatnie dwa lata festiwal pozostało... 100 tys. zł. Organizator imprezy - firma STX Jamboree - mówił wprost: Czekamy na konkretną deklarację do połowy stycznia, a później zaczynamy rozmawiać z innymi, by festiwal może przenieść i rozwijać poza Białymstokiem. Zaraz jednak pojawiły się deklaracje radnych Platformy Obywatelskiej, że poprą festiwal, o ile miasto zaoszczędzi na zimowym odśnieżaniu.
Można rzec, że zima okazała się być łaskawą. Dlatego jeszcze w styczniu - zgodnie z zapowiedzią - radni PO zwrócili się do prezydenta z wnioskiem o odpowiednie przesunięcia w budżecie. Sami nie mogli, gdyż to prezydent zarządza budżetem. A Tadeusz Truskolaski zapowiada, że na sesję 27 lutego przygotuje odpowiedni projekt uchwały zmieniającej budżet - równe 2 mln z oczyszczania ulic pójdą na festiwal.
- Oczywiście, że poprzemy ten wniosek - mówi "Gazecie" Zbigniew Nikitorowicz, szef klubu radnych Platformy Obywatelskiej. - Decyzja w tej sprawie zapadła już w poprzednim miesiącu, gdy przyjęliśmy stanowisko, w którym zwracaliśmy się do prezydenta o zmiany w budżecie. To realizacja naszego postulatu. Nic się w tej sprawie nie zmienia.
Pozytywne Wibracje zagościły po raz pierwszy do Białegostoku latem 2010 roku, ponownie w roku ubiegłym. Na scenie przez Pałacem Branickich pojawili się m.in. Us3, Raphael Saadiq oraz Seal.
Można rzec, że zima okazała się być łaskawą. Dlatego jeszcze w styczniu - zgodnie z zapowiedzią - radni PO zwrócili się do prezydenta z wnioskiem o odpowiednie przesunięcia w budżecie. Sami nie mogli, gdyż to prezydent zarządza budżetem. A Tadeusz Truskolaski zapowiada, że na sesję 27 lutego przygotuje odpowiedni projekt uchwały zmieniającej budżet - równe 2 mln z oczyszczania ulic pójdą na festiwal.
- Oczywiście, że poprzemy ten wniosek - mówi "Gazecie" Zbigniew Nikitorowicz, szef klubu radnych Platformy Obywatelskiej. - Decyzja w tej sprawie zapadła już w poprzednim miesiącu, gdy przyjęliśmy stanowisko, w którym zwracaliśmy się do prezydenta o zmiany w budżecie. To realizacja naszego postulatu. Nic się w tej sprawie nie zmienia.
Pozytywne Wibracje zagościły po raz pierwszy do Białegostoku latem 2010 roku, ponownie w roku ubiegłym. Na scenie przez Pałacem Branickich pojawili się m.in. Us3, Raphael Saadiq oraz Seal.
Dali, zabrali i dali znowu. Czy zamieszanie wokół Pozytywnych Wibracji miało sens? Napisz do nas!
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
2 mln dotacji to przesada
velobit
13.02.12, 09:52
Jeśli impreza jest tak dobra, to dlaczego nie zarabia na siebie? Chyba wiele taniej kosztowałoby ściągnięcie paru dobrych wykonawców bez pośrednictwa firmy pana Trzcińskiego. W ubiegłym roku»
-
Pozytywne Wibracje 2012 niezagrożone. Będzie fe...
malpkazbananem
13.02.12, 16:09
Z tego co mi wiadomo, żadna z dużych imprez festiwalowych nie finansuje się sama - jeden artysta nie udźwignie kosztów prac setek ludzi, którzy są zaangażowani przy takim wydarzeniu »
-
Pozytywne Wibracje 2012 niezagrożone. Będzie fe...
tat-ami
13.02.12, 23:32
super, najważniejsze, że jest szansa, że festiwal jednak się odbędzie. Dotacja faktycznie wygląda na olbrzymią, ale z drugiej strony, może jest sens trochę dofinansować festiwal, by stał się»




