Kryzys dotarł do Łomży. Galeria handlowa bez prądu?
14.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 17:00
Zalegający z opłatami za czynsz najemcy lokali w galerii łomżyńskiej otrzymali ponaglenia do zapłaty pod groźbą odcięcia prądu. - To byłaby ostateczność, której, póki co, nie rozważam - uspokaja Piotr Dusik, zarządzający galerią "Łomża".
ZOBACZ TAKŻE
- Łomżyńska Fabryka Mebli czeka na upadłość (06-03-12, 21:00)
- Plan: siódma galeria handlowa w Białymstoku [ZOBACZ ZDJĘCIA] (24-02-12, 08:00)
- Ani żywego ducha. Galerie handlowe znów mają problem (10-02-12, 08:00)
- Co w trawie piszczy, czyli o czym piszą w regionie (09-02-12, 09:32)
- Lokalny przedsiębiorca wygrał z Carrefourem (09-02-12, 07:00)
Część mieszkańców Łomży po większe zakupy jeździ do Warszawy i Białegostoku. Pozostali, którzy nie mają jak, bądź chcą być lojalni wobec lokalnych przedsiębiorców, kupują w galerii "Łomża". To obecnie jedyne centrum zakupowe w mieście. W jednopiętrowym obiekcie znajduje się ponad 50 sklepów lokalnych oraz światowych marek, a także restauracje i kawiarnie. Obiekt, z dość obszernym parkingiem, usytuowany jest w dogodnej lokalizacji przy skrzyżowaniu ulic Zawadzkiej i Piłsudskiego.
Część łomżyńskich najemców już od dawna nie ma z czego płacić czynszów. Niektórzy rozmawiają z zarządcą o obniżeniu opłat, inni liczą, że w końcu odbiją się od dna i uregulują zaległości. Jednak właściciel galerii nie zamierza czekać na lepsze czasy i przed kilkoma dniami porozsyłał zalegającym ponaglenia do zapłaty. Jeśli najemcy tego nie uczynią to handlować będą bez prądu.
- Czujemy kryzys. Tak złych miesięcy jak styczeń i luty to nie pamiętam - narzeka jeden z przedsiębiorców, który woli pozostać anonimowy.
- Jeśli faktycznie zostaniemy odcięci od prądu to będzie to koniec nas i galerii - nie ma wątpliwości inny najemca.
A tego nie chcą ani najemcy, ani zarządzający galerią Piotr Dusik. Ten ostatni zauważa jednak, że problemy mają jedynie lokalni najemcy.
- Sieciówki, mimo że czynsze płacą na podobnym poziomie, radzą sobie dość dobrze. Powodów takiego stanu rzeczy, może być wiele. Począwszy od sposobu prowadzenia biznesu, po zapotrzebowanie na mniej czy bardziej rozpoznawalne marki - mówi Dusik i potwierdza, że sytuacja łomżyńskiego handlu jest bardzo ciężka.
- Odcięcie najemcy od prądu to sytuacja, w której tracą wszyscy i dlatego nigdy tego nie zrobiłem. Prowadzimy rozmowy z przedsiębiorcami i wierzymy, że uda się dojść do kompromisu. Nam na tym tak samo mocno zależy jak najemcom - dodaje.
Warto przypomnieć sytuację z grudnia 2009 r. Wówczas właściciel Galerii Zielone Wzgórze w Białymstoku (firma Carrefour) wyłączył prąd niektórym swoim najemcom. Ci odebrali to jako zerwanie umowy i wręcz uciekli z galerii zabierając towar. Niedawny wyrok Sądu Okręgowego Warszawa - Praga w Warszawie w sprawie Krzysztofa Seroki, szefa sklepu Kontakt Jeans potwierdził, że miał do tego prawo. A ponadto uznał, że za przedterminowe zerwanie umowy Carrefour nie może żądać od najemcy jakichkolwiek kar umownych.
Część łomżyńskich najemców już od dawna nie ma z czego płacić czynszów. Niektórzy rozmawiają z zarządcą o obniżeniu opłat, inni liczą, że w końcu odbiją się od dna i uregulują zaległości. Jednak właściciel galerii nie zamierza czekać na lepsze czasy i przed kilkoma dniami porozsyłał zalegającym ponaglenia do zapłaty. Jeśli najemcy tego nie uczynią to handlować będą bez prądu.
- Czujemy kryzys. Tak złych miesięcy jak styczeń i luty to nie pamiętam - narzeka jeden z przedsiębiorców, który woli pozostać anonimowy.
- Jeśli faktycznie zostaniemy odcięci od prądu to będzie to koniec nas i galerii - nie ma wątpliwości inny najemca.
A tego nie chcą ani najemcy, ani zarządzający galerią Piotr Dusik. Ten ostatni zauważa jednak, że problemy mają jedynie lokalni najemcy.
- Sieciówki, mimo że czynsze płacą na podobnym poziomie, radzą sobie dość dobrze. Powodów takiego stanu rzeczy, może być wiele. Począwszy od sposobu prowadzenia biznesu, po zapotrzebowanie na mniej czy bardziej rozpoznawalne marki - mówi Dusik i potwierdza, że sytuacja łomżyńskiego handlu jest bardzo ciężka.
- Odcięcie najemcy od prądu to sytuacja, w której tracą wszyscy i dlatego nigdy tego nie zrobiłem. Prowadzimy rozmowy z przedsiębiorcami i wierzymy, że uda się dojść do kompromisu. Nam na tym tak samo mocno zależy jak najemcom - dodaje.
Warto przypomnieć sytuację z grudnia 2009 r. Wówczas właściciel Galerii Zielone Wzgórze w Białymstoku (firma Carrefour) wyłączył prąd niektórym swoim najemcom. Ci odebrali to jako zerwanie umowy i wręcz uciekli z galerii zabierając towar. Niedawny wyrok Sądu Okręgowego Warszawa - Praga w Warszawie w sprawie Krzysztofa Seroki, szefa sklepu Kontakt Jeans potwierdził, że miał do tego prawo. A ponadto uznał, że za przedterminowe zerwanie umowy Carrefour nie może żądać od najemcy jakichkolwiek kar umownych.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




