Zamykajmy szkoły, będą matoły
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 22:06
To hasło związkowców z NSZZ "Solidarność" Pracowników Oświaty i Wychowania w Białymstoku, którzy w poniedziałek rozmawiali z przedstawicielami miasta na temat likwidacji niektórych szkół ponadgimnazjalnych. Według ich szacunków nawet 150 nauczycieli może stracić pracę
ZOBACZ TAKŻE
- Radni PiS: nie poprzemy zamykania białostockich szkół (16-02-12, 12:01)
- Związkowcy kontra kurator. Zamykanie szkół w tle (15-02-12, 13:39)
- Nie ma Niemena, bo to zastrzeżony znak towarowy (14-02-12, 12:13)
- Miasto zamyka szkoły. Nauczyciele stracą pracę (27-01-12, 07:00)
- Podlaskie szkoły do likwidacji. Bolesne cięcia (23-01-12, 07:00)
Na początku roku magistrat przedstawił swoje plany związane m.in. z - jak to dyplomatycznie nazwano - optymalizacją i stopniowym wygaszaniem szkół w obliczu niżu demograficznego. A ich nauczyciele zaczęli drżeć o pracę. Wygaszone ma być XVI LO przy ul. Sokólskiej, w ponad 20 placówkach wstrzymany ma być nabór na kolejne lata. A część z nich zmieni swoją lokalizację kosztem innych - X LO z ul. Zwycięstwa ma się przenieść na ul. Antoniuk Fabryczny, XIII LO do Zespołu Szkół Rolniczych, a Zespół Szkół Zawodowych nr 4 z ulicy Pogodnej na ulicę Transportową.
W poniedziałek rano związkowcy spotkali się w tej sprawie m.in. z wiceprezydentem Adamem Polińskim odpowiedzialnym za oświatę, zarzucając, że miasto w żaden sposób nie konsultowało z nimi planów, nie przedstawiono im wyliczeń. Przedstawicieli miasta witał napis w gablocie "Zamykajmy szkoły ... będą matoły". Liczna reprezentacja - kilkudziesięciu nauczycieli, pojawiła się też o godz. 16 na komisji edukacji rady miejskiej w budynku urzędu miasta przy Słonimskiej. Tam opiniowano ponad 20 projektów uchwał intencyjnych związanych właśnie z proponowanymi rozwiązaniami. Nauczyciele podkreślali, że takie zmiany to nie tylko widmo utraty pracy, ale i strach o to, co stanie się z uczniami w nowych szkołach. Radni zaś uspokajali, że to dopiero plany. Ale o zmianach zadecydują na najbliższej sesji, 27 lutego.
Na tej samej sesji zajmą się też nazwą Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego im. Czesława Niemena. Bo choć i ta placówka nie będzie miała naboru na kolejne lata i może przestać istnieć, to już teraz wiadomo, że na patronat znanego muzyka nie zgodziła się jego żona Małgorzata. Radni nadając placówce to imię nie wiedzieli, że nazwisko jest prawnie chronione.
W poniedziałek rano związkowcy spotkali się w tej sprawie m.in. z wiceprezydentem Adamem Polińskim odpowiedzialnym za oświatę, zarzucając, że miasto w żaden sposób nie konsultowało z nimi planów, nie przedstawiono im wyliczeń. Przedstawicieli miasta witał napis w gablocie "Zamykajmy szkoły ... będą matoły". Liczna reprezentacja - kilkudziesięciu nauczycieli, pojawiła się też o godz. 16 na komisji edukacji rady miejskiej w budynku urzędu miasta przy Słonimskiej. Tam opiniowano ponad 20 projektów uchwał intencyjnych związanych właśnie z proponowanymi rozwiązaniami. Nauczyciele podkreślali, że takie zmiany to nie tylko widmo utraty pracy, ale i strach o to, co stanie się z uczniami w nowych szkołach. Radni zaś uspokajali, że to dopiero plany. Ale o zmianach zadecydują na najbliższej sesji, 27 lutego.
Na tej samej sesji zajmą się też nazwą Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego im. Czesława Niemena. Bo choć i ta placówka nie będzie miała naboru na kolejne lata i może przestać istnieć, to już teraz wiadomo, że na patronat znanego muzyka nie zgodziła się jego żona Małgorzata. Radni nadając placówce to imię nie wiedzieli, że nazwisko jest prawnie chronione.
- 44 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Re: Zamykajmy szkoły, będą matoły
stac.hkonwa
16.02.12, 14:53
Niech panowie związkowcy policzą ilu nauczycieli jest na urlopach dla poratowania zdrowia, ile to kosztuje i ile szkół dałoby się za to uratować. O ile potrafią liczyć, bo to zwykle panowie »






