Burmistrz Supraśla: zostańmy razem
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 16:56
Na razie burmistrz Supraśla poprosił, by mieszkańcy występujący o referendum w sprawie oddzielenia od tej gminy pięciu miejscowości, uzupełnili swój wniosek. W piątek chce się spotkać w tej sprawie z mieszkańcami Zaścianek i Henrykowa.
ZOBACZ TAKŻE
- Wniosek o kartę miejską złóż w Supraślu (22-02-12, 16:13)
- Truskolaski: wasze miejsce jest w Choroszczy (14-02-12, 15:00)
- 111 do Supraśla najwcześniej w lutym (20-12-11, 08:00)
- Z Supraślem im nie po drodze? Grabówka chce być gminą (11-07-11, 22:00)
We wtorek minął czternastodniowy termin, w którym burmistrz Supraśla miał się odnieść do kwestii referendum, o jakie wnioskowali na sesji rady gminy 31 stycznia przedstawiciele Stowarzyszenia Za Lasem. uzasadniali, że inwestycje na terenach takich jak Grabówka, Zaścianki, Henrykowo, Sobolewo i Sowlany są za małe względem tego, ile z tych terenów płynie do wspólnej kasy. Wówczas dymisję ze stanowiska złożył też Maciej Czarkowski, wiceburmistrz pochodzący z Grabówki, który zarzucał Radosławowi Dobrowolskiemu złą współpracę przy ustalaniu budżetu gminy na 2012 rok.
- Na razie otrzymaliśmy tylko pismo w sprawie uzupełnienia braków proceduralnych dotyczących pełnomocnictwa Macieja Czarkowskiego. Chcemy, by z tą kwestią zapoznał się prawnik, ale na pewno dopełnimy wszystkich formalności, by doprowadzić do referendum. Liczymy, że uda się je zorganizować jeszcze przed wakacjami. Wcześniej będziemy mieli 60 dni na zebranie tysiąca podpisów pod naszym wnioskiem - mówi Katarzyna Teodorczuk, prezes Stowarzyszenia Za Lasem, które zresztą tworzyło w ostatnich wyborach samorządowych tworzyło komitet Dobrowolskiego, a teraz chce utworzenia odrębnej gminy.
Burmistrz twierdzi, że oprócz wysłania informacji o konieczności uzupełnień, spotyka się też z mieszkańcami.
- Wysłuchujemy przedstawicieli miejscowości, których dotyczy wniosek, aby mieć obiektywną wiedzę, czy naprawdę chcą odłączenia. I okazuje się, że w przypadku Zaścianek nie informowano o kwestii projektowanej nowej gminy nawet rady sołeckiej. Okazuje się, że ktoś chce decydować za wszystkich mieszkańców, nawet niektórzy z nich zbierają podpisy pod protestem przeciwko odłączeniu, bo sa zbulwersowani ta inicjatywą społeczną - mówi Radosław Dobrowolski.
W najbliższy piątek burmistrz zwołuje też zebranie w świetlicy w Zaściankach, na którym chce informować mieszkańców o dotychczasowych wydatkach i planowanych inwestycjach na podmiejskich terenach.
- Na pewno będę namawiał, by ludzie nie podpisywali się za ogłoszeniem referendum, bo oddzielenie od gminy skutkować będzie kopiowaniem aparatu administracyjnego i związanymi z tym kosztami. Nowa gmina będzie musiała opłacić nowe władze, 15 radnych, a mniej będzie miała na inwestycje. A będzie musiała do tego stworzyć przedszkole samorządowe czy oczyszczalnię. Podział to są ambicje niektórych mieszkańców, a w dobie kryzysu może okazać się, że nowa gmina wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle - argumentuje burmistrz.
Ale i zwolennicy rozłamu zapowiadają, że pojawią się na piątkowym spotkaniu, by przedstawić swoje racje.
- Na razie otrzymaliśmy tylko pismo w sprawie uzupełnienia braków proceduralnych dotyczących pełnomocnictwa Macieja Czarkowskiego. Chcemy, by z tą kwestią zapoznał się prawnik, ale na pewno dopełnimy wszystkich formalności, by doprowadzić do referendum. Liczymy, że uda się je zorganizować jeszcze przed wakacjami. Wcześniej będziemy mieli 60 dni na zebranie tysiąca podpisów pod naszym wnioskiem - mówi Katarzyna Teodorczuk, prezes Stowarzyszenia Za Lasem, które zresztą tworzyło w ostatnich wyborach samorządowych tworzyło komitet Dobrowolskiego, a teraz chce utworzenia odrębnej gminy.
Burmistrz twierdzi, że oprócz wysłania informacji o konieczności uzupełnień, spotyka się też z mieszkańcami.
- Wysłuchujemy przedstawicieli miejscowości, których dotyczy wniosek, aby mieć obiektywną wiedzę, czy naprawdę chcą odłączenia. I okazuje się, że w przypadku Zaścianek nie informowano o kwestii projektowanej nowej gminy nawet rady sołeckiej. Okazuje się, że ktoś chce decydować za wszystkich mieszkańców, nawet niektórzy z nich zbierają podpisy pod protestem przeciwko odłączeniu, bo sa zbulwersowani ta inicjatywą społeczną - mówi Radosław Dobrowolski.
W najbliższy piątek burmistrz zwołuje też zebranie w świetlicy w Zaściankach, na którym chce informować mieszkańców o dotychczasowych wydatkach i planowanych inwestycjach na podmiejskich terenach.
- Na pewno będę namawiał, by ludzie nie podpisywali się za ogłoszeniem referendum, bo oddzielenie od gminy skutkować będzie kopiowaniem aparatu administracyjnego i związanymi z tym kosztami. Nowa gmina będzie musiała opłacić nowe władze, 15 radnych, a mniej będzie miała na inwestycje. A będzie musiała do tego stworzyć przedszkole samorządowe czy oczyszczalnię. Podział to są ambicje niektórych mieszkańców, a w dobie kryzysu może okazać się, że nowa gmina wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle - argumentuje burmistrz.
Ale i zwolennicy rozłamu zapowiadają, że pojawią się na piątkowym spotkaniu, by przedstawić swoje racje.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




