Historia medycyny w prawym skrzydle pałacu

Andrzej Kłopotowski
15.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 18:43
A A A Drukuj
Niewielka dziś ekspozycja pokazująca aptekę z przełomu XIX i XX wieku rozrośnie się do ekspozycji poświeconej medycynie od czasów Jana Klemensa, aż do współczesności. To pomysł Uniwersytetu Medycznego na zagospodarowanie pomieszczeń w prawym skrzydle pałacu Branickich.
Muzeum Farmacji
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Muzeum Farmacji
Już dziś działa tu niewielka ekspozycja muzealna, tzw. stara apteka. W 2003 roku rozproszone eksponaty zebrano w jedno miejsce i stworzono z nich wystawę ukazującą aptekę sprzed wieku. Można tu obejrzeć wszelakie puszki do przechowywania ziół, naczynia do produkcji leków a także wagi szalkowe, przepisy na farmaceutyki, a także tabletkarkę służącą do sprasowywania proszku w tabletki. Teraz wystawa ta miałaby stać się zalążkiem przyszłego muzeum farmacji z prawdziwego już zdarzenia. Prof. Lech Chyczewski, rzecznik Uniwersytetu Medycznego, który prowadzi placówkę mówi, że powody takiej decyzji są dwa. Pierwszy z nich to frekwencja.

- W miesiącach wakacyjnych nasze muzeum odwiedziło w sumie 4,5 tysiąca osób - wylicza. Drugi powód: - W tej chwili ze skrzydła pałacu wyprowadził się już zakład bromatologii, a teraz pomieszczenia zwolni też zakład histologii.

To daje podstawy, by myśleć o rozszerzaniu muzeum na kolejne pomieszczenia - dziś zajmuje ono zaledwie część parteru od strony placu Jana Pawła II. Docelowo miałaby to być multimedialna ekspozycja prezentująca historię medycyny na terenie Białegostoku i okolic od czasów Jana Klemensa Branickiego aż do dnia dzisiejszego. Profesor Chyczewski mówi, że dzięki współczesnym cudom techniki będzie można pokazać jak zmieniały się na przestrzeni lat wykonywane zabiegi. Choćby te, z których słyną uczelniane szpitale, czyli laryngologiczne, ortopedyczne i kardiologiczne.

Równolegle z pomysłami na multimedia po klinikach szpitalnych zbierane są stare eksponaty, z których stworzona zostanie wystawa.

- Zbieramy wszystko, co się da. Ostatnio odkryliśmy np. tablicę z 1920 roku, która wisiała na szpitalu żydowskim - dodaje profesor.

Ale zanim eksponaty znajdą stałe miejsce w prawym skrzydle pałacu, medyków czeka jeszcze dostosowanie pomieszczeń do nowych funkcji. A do tego niezbędny jest projekt, uzgodniony z konserwatorem zabytków - wszak pałac to jeden z najważniejszych zabytków w mieście. Dlatego też uczelnia stara się o dotację z magistratu na dokumentację projektową (we wniosku pojawia się postulowana kwota dotacji rzędu 40 tys. zł).

Muzeum Historii Medycyny i Farmacji to tylko jeden pomysł, by w pałacu zatrzymać turystów na dłużej. Słowem po to, by mogli tu zobaczyć jeszcze więcej niż barokową klatkę schodową, salę balowa i pałacową kaplicę. Drugi z pomysłów, który powoli zaczyna kiełkować jest ekspozycja prezentująca historię pałacu Branickich. Miałaby powstać w piwnicach, gdzie w tej chwili prowadzone są prace odkrywkowe. Uczelnia wierzy, że takimi zabiegami Pałac Branickich przestanie kojarzyć się z - jak mówi Chyczewski - niedostępną dla białostoczan i turystów fortecą medyków. Stanie się natomiast obiektem - ważnym również z racji ekspozycji - ważnym miejscem na mapie miasta.

Tak się kiedyś leczyło - tabletkarka i inne wynalazki. ZDJĘCIA






Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów