"Tak" konserwatora dla parku kulturowego. Ochrona Bojar
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 10:12
Każde działanie skierowane na ochronę dziedzictwa jest wskazane - mówi wojewódzki konserwator zabytków. I zapowiada, że poprze powołanie parku kulturowego na części Bojar
ZOBACZ TAKŻE
- Porozmawiajmy o Bojarach. Zaprasza Centrum Zamenhofa (18-04-12, 20:00)
- Bojary u Zamenhofa. Po raz drugi (09-03-12, 07:00)
- 45 nowych zabytków w Białymstoku. [GALERIA ZDJĘĆ] (05-03-12, 09:00)
- Bojary. Pierwsze pomysły na park (02-11-11, 05:00)
- Bojary. Referendum już w najbliższą niedzielę [SONDA] (19-10-11, 22:00)
- Idylliczne Bojary w pięknym albumie (14-01-11, 19:31)
- Bojary na wystawie. Pamiętajcie o ogrodach (03-12-10, 20:19)
A konserwator Andrzej Nowakowski będzie opiniować zapisy, jakie pojawią się w projekcie uchwały o powołaniu parku na Bojarach. Park muszą bowiem powołać radni. O tym, że mieszkańcy są za nim, można było przekonać się już przed kilkoma miesiącami, gdy jesienią w przeprowadzonym wśród nich sondażu jednoznacznie opowiedzieli się za tą formą ochrony tej historycznej dzielnicy. Pomysłodawcy idei zrzeszeni w Stowarzyszeniu "Nasze Bojary" podkreślają, że tylko w ten sposób da się skuteczniej chronić to miejsce. Mowa o fragmencie ograniczonym ulicami Piasta, Skorupską, Staszica, Poprzeczną i Modlińską.
- Na szczęście ten fragment, przynajmniej jeśli chodzi o urbanistykę, został zachowany. Należy tu też wyeksponować to, co zostało z historycznej zabudowy Bojar - podkreśla Nowakowski.
Jego zdaniem, jest jeszcze co eksponować. Choćby przy Koszykowej czy Wiktorii nie brakuje zabytkowych, przedwojennych domów. Wymagają tylko odnowienia, uporządkowania, podobnie jak ogrodzenia czy zieleń. Nowakowski uważa, że szansą dla Bojar jest właśnie park, ale pod warunkiem, że nie okaże się sztucznym tworem.
- To duże przedsięwzięcie, trzeba więc je dobrze przygotować pod względem koncepcyjnym. Opracować projekty, które pozwolą odnowić zabytki, ale i poprawią tzw. czynniki socjologiczno-miejskie. A tym samym Bojary staną się prawdziwą atrakcją, która przyciągnie turystów - ciągnie dalej konserwator. Uważa, że dobrze byłoby też znaleźć chętnych do zamieszkania w opuszczonych domach miłośników historii i zabytków, którzy potrafiliby o nie zadbać.
Pytany, czy za powołaniem parku mogą pójść zewnętrzne środki, które da się pozyskać na dzielnicę, odpowiada twierdząco. Zauważa, że Ministerstwo Kultury czy Unia Europejska często w pierwszej kolejności wspiera właśnie parki.
Urszula Mirończuk, rzecznik prezydenta Białegostoku pytana o postępy w pracach nad powołaniem parku odpowiada: - Obecnie trwają prace przygotowawcze do sporządzenia opracowania, które dostarczy informacji na temat stanu Bojar oraz zasadności utworzenia parku kulturowego - mówi.
Wyjaśnia, że chodzi o dokładne przeanalizowanie dokumentów na temat tej dzielnicy, które są w posiadaniu wydziału architektury Politechniki Białostockiej czy znajdują się w Archiwum Państwowym. Na razie nie wiadomo, kto miałby je przygotować - czy urzędnicy, czy też wykonawca zewnętrzny.
- My sprecyzowaliśmy nasze oczekiwania. Opowiedzieliśmy się za parkiem w osiedlowym referendum. W marcu chcielibyśmy spotkać się z przedstawicielami magistratu, żeby dowiedzieć się, na jakim etapie jest przygotowywanie powoływania parku. Na razie nie chcemy przeszkadzać w postępowaniu administracyjnym - komentuje Zbigniew Klimaszewski z "Naszych Bojar".
- Na szczęście ten fragment, przynajmniej jeśli chodzi o urbanistykę, został zachowany. Należy tu też wyeksponować to, co zostało z historycznej zabudowy Bojar - podkreśla Nowakowski.
Jego zdaniem, jest jeszcze co eksponować. Choćby przy Koszykowej czy Wiktorii nie brakuje zabytkowych, przedwojennych domów. Wymagają tylko odnowienia, uporządkowania, podobnie jak ogrodzenia czy zieleń. Nowakowski uważa, że szansą dla Bojar jest właśnie park, ale pod warunkiem, że nie okaże się sztucznym tworem.
Co sądzisz o ochronie historycznej zabudowy Bojar? Weź udział w dyskusji
- To duże przedsięwzięcie, trzeba więc je dobrze przygotować pod względem koncepcyjnym. Opracować projekty, które pozwolą odnowić zabytki, ale i poprawią tzw. czynniki socjologiczno-miejskie. A tym samym Bojary staną się prawdziwą atrakcją, która przyciągnie turystów - ciągnie dalej konserwator. Uważa, że dobrze byłoby też znaleźć chętnych do zamieszkania w opuszczonych domach miłośników historii i zabytków, którzy potrafiliby o nie zadbać.
Pytany, czy za powołaniem parku mogą pójść zewnętrzne środki, które da się pozyskać na dzielnicę, odpowiada twierdząco. Zauważa, że Ministerstwo Kultury czy Unia Europejska często w pierwszej kolejności wspiera właśnie parki.
Urszula Mirończuk, rzecznik prezydenta Białegostoku pytana o postępy w pracach nad powołaniem parku odpowiada: - Obecnie trwają prace przygotowawcze do sporządzenia opracowania, które dostarczy informacji na temat stanu Bojar oraz zasadności utworzenia parku kulturowego - mówi.
Wyjaśnia, że chodzi o dokładne przeanalizowanie dokumentów na temat tej dzielnicy, które są w posiadaniu wydziału architektury Politechniki Białostockiej czy znajdują się w Archiwum Państwowym. Na razie nie wiadomo, kto miałby je przygotować - czy urzędnicy, czy też wykonawca zewnętrzny.
- My sprecyzowaliśmy nasze oczekiwania. Opowiedzieliśmy się za parkiem w osiedlowym referendum. W marcu chcielibyśmy spotkać się z przedstawicielami magistratu, żeby dowiedzieć się, na jakim etapie jest przygotowywanie powoływania parku. Na razie nie chcemy przeszkadzać w postępowaniu administracyjnym - komentuje Zbigniew Klimaszewski z "Naszych Bojar".
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




