Piwo tak jak ludzie - nie lubi być na minusie
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 11:12
Siarczyste mrozy, które opanowały Polskę coraz bardziej dają się wszystkim we znaki. Ujemne temperatury nie służą nie tylko nam, ale też ... piwu.
ZOBACZ TAKŻE
- Piwko na meczu albo koncercie - oczywiście! (19-04-12, 14:19)
- Piwo dla piwoszy... i nie tylko. Multibrowar zamiast Loftu (18-11-11, 12:35)
- Dzieci śpią, matka na piwo (05-07-09, 12:13)
SONDAŻ
Eksperci z branży piwnej przypominają, że schładzanie piwa nie ma nic wspólnego z zamrażaniem. Temperatura w granicach 4-5 stopni Celsjusza sprawia, że goryczka i cierpkość piwa orzeźwia idealnie. Jednak obniżenie jej zaledwie o 2-3 stopnie spowoduje już, że piwo traci wiele ze swych sensorycznych atrybutów.
- Jeszcze gorzej zadziała zamrożenie piwa, co przy obecnych warunkach pogodowych nie wymaga zbyt wiele czasu bo wystarczy, że piwo będziemy przechowywać około godziny na balkonie lub w samochodowym bagażniku. Zamrożone piwo traci większość dwutlenku węgla, który normalnie zapewnia mu rześkość i lekkość smaku. Zamrożenie powoduje także zachwianie równowagi smakowo - zapachowej nazywanej przez ekspertów profilem sensorycznym - wyjaśnia Wojciech Mrugalski z Kompanii Piwowarskiej. Jakie są zatem idealne warunki chłodzenia piwa? Mrugalski podpowiada, że wystarczy przyjrzeć się słowu "piwnica", które jest pochodną słowa piwo. Z tej zależności jasno wynika, że aby piwo smakowało idealnie wymaga temperatury piwnicznej, a więc kilku stopni powyżej zera i minimum kilkugodzinnego cyklu chłodzenia.
- Nie służy mu "szokowe" zamrażanie w minusowych temperaturach. Natomiast stopniowo schłodzone piwo ucieszy nasze podniebienie - dodaje.
A dla tych, którzy zimą potrzebują gorących smaków i aromatów? Wystarczy podgrzać piwo do temp 60 stopni Celsjusza dodać do niego odrobinę cynamonu, kilka goździków i łyżkę miodu aby napój, który latem orzeźwia i gasi pragnienie, zamienić w zimowy grzaniec, który syci zmysły i rozgrzewa w nawet najbardziej mroźne dni.
- Jeszcze gorzej zadziała zamrożenie piwa, co przy obecnych warunkach pogodowych nie wymaga zbyt wiele czasu bo wystarczy, że piwo będziemy przechowywać około godziny na balkonie lub w samochodowym bagażniku. Zamrożone piwo traci większość dwutlenku węgla, który normalnie zapewnia mu rześkość i lekkość smaku. Zamrożenie powoduje także zachwianie równowagi smakowo - zapachowej nazywanej przez ekspertów profilem sensorycznym - wyjaśnia Wojciech Mrugalski z Kompanii Piwowarskiej. Jakie są zatem idealne warunki chłodzenia piwa? Mrugalski podpowiada, że wystarczy przyjrzeć się słowu "piwnica", które jest pochodną słowa piwo. Z tej zależności jasno wynika, że aby piwo smakowało idealnie wymaga temperatury piwnicznej, a więc kilku stopni powyżej zera i minimum kilkugodzinnego cyklu chłodzenia.
- Nie służy mu "szokowe" zamrażanie w minusowych temperaturach. Natomiast stopniowo schłodzone piwo ucieszy nasze podniebienie - dodaje.
A dla tych, którzy zimą potrzebują gorących smaków i aromatów? Wystarczy podgrzać piwo do temp 60 stopni Celsjusza dodać do niego odrobinę cynamonu, kilka goździków i łyżkę miodu aby napój, który latem orzeźwia i gasi pragnienie, zamienić w zimowy grzaniec, który syci zmysły i rozgrzewa w nawet najbardziej mroźne dni.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów




