Radni Platformy: Część szkół musi przetrwać

tuli
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 19:14
A A A Drukuj
Niech XIII LO z klasą short-track, liceum IX i X oraz studium wokalno-aktorskie zostaną - proponują radni PO i zapowiadają, że uchwały w sprawie likwidacji tych szkół będą chcieli zdjąć z programu obrad poniedziałkowej sesji rady miejskiej.
Komisja Edukacji Rady Miejskiej w Białymstoku
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Komisja Edukacji Rady Miejskiej w Białymstoku
Niewątpliwie poniedziałkowa sesja białostockiej rady miejskiej będzie zaliczała się do najgorętszych. Dyskutowane będą na niej projekty uchwał dotyczące likwidacji białostockich szkół średnich. Część z nich to odpowiedź na ustawowe zmiany wprowadzane w systemie szkolnictwa zawodowego. Chodzi tu o likwidację liceów profilowanych (w większości placówek to będzie zabieg formalny). Pozostałe (w sumie osiem) projekty uchwał dotyczą zamknięcia szkół w związku z niżem demograficznym oraz szukaniem oszczędności. Na liście szkół do zamknięcia jest XIII LO z Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego, gdzie klasa short-tracka ma być przeniesiona do Zespołu Szkół Rolniczych na Dojlidach. Likwidacja dotyczy również XVI LO, Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych (z IX LO), X LO oraz Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 przy ul. Pogodnej i nr 6 przy ul. Transportowej (gdzie kształcą się przyszli mechanicy). Zamknięte ma być również Policealne Studium Wokalno-Aktorskie.

Już podczas posiedzenia miejskiej komisji edukacji część z projektów nie uzyskała aprobaty radnych. Radni PiS oficjalnie zaś mówią, że nie poprą żadnego z tych pomysłów. We wtorek, na kilka dni przed sesją, radni klubu Platformy Obywatelskiej również ogłaszają swoje stanowisko.

- Wspieramy te reformy, ale w ograniczonym zakresie. Z naszej strony nie mają poparcia uchwały dotyczące: XIII LO i klas short-track, IX oraz X LO oraz studium wokalno-aktorskiego - wylicza Zbigniew Nikitorowicz, szef klubu radnych PO. - Pozostałe uchwały mają nasze poparcie.

Radny PO Jacek Chańko argumentuje, dlaczego szkołę mistrzostwa sportowego z klasą short-track radni chcą ocalić: - To, co budowaliśmy przez wiele lat, czyli wspaniała marka i fakt, że jest to jedyna tego typu szkoła w kraju, jest warte tego, aby to utrzymać. Szkoła mistrzostwa sportowego musi istnieć.

Najwidoczniej odnoszą tu skutek argumenty samej szkoły - gdyż zarówno pracownicy szkoły sportowej, jak i uczniowie od kilku tygodni apelują do przedstawicieli władz o pozostawienie ich placówki.

Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że jeżeli projekty uchwał w sprawie powyższych szkół nie staną na sesji - szkoły te następny rok przetrwają i będą mogły wiosną rekrutować kolejnych uczniów. Gdyby projektami uchwał radni jednak się zajęli, to przy głosach radnych PO, będących przeciw, oraz głosach sprzeciwu ze strony radnych PiS - te cztery szkoły unikną likwidacji.

Dlaczego radni PO takiego poparcia nie udzielają innym szkołom? Jak tłumaczą, w przypadku Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 chodzi o wysokie koszty utrzymania placówki.

- Szkoła wynajmuje pomieszczenia od ZDZ-ów, do tego sala gimnastyczna wymaga tam gruntownego, ale i kosztownego remontu - przekonuje radny Piotr Jankowski. - W pozostałych przypadkach daje o sobie znać niż demograficzny. Szkoły te mogłyby nie znaleźć chętnych do swoich oddziałów.

Co będzie z nauczycielami ze zlikwidowanych szkół? Tego oficjalnie nikt - ani poszczególni radni, ani władze miasta - nie mówi. Nietrudno się domyślić, że spotka ich utrata pracy. Przy odrobinie szczęścia zajmą miejsca tych nauczycieli, którzy odejdą na emeryturę. Lub zrezygnują z części etatów, bo magistrat zamierza walczyć z wieloetatowością w szkołach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos