Mniejszości narodowe spisane mało wiarygodnie
22.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 18:55
Pierwszy dzień obrad Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, od środy trwających w Białymstoku, dotyczył spisu powszechnego. - Nie dowiedzieliśmy się niczego, co by nas uspokoiło - podsumowują przedstawiciele mniejszości, którzy od dawna alarmują, że w ich kwestii przeprowadzony w ubiegłym roku spis może nie być wiarygodny.
ZOBACZ TAKŻE
- Narodowy Spis Powszechny. Powszechny umownie (01-07-11, 20:09)
- Będzie powtórka. Narodowy Spis Powszechny 2011 (28-06-11, 21:25)
- Narodowy Spis Powszechny. Białorusini wykreśleni (23-06-11, 20:08)
Na zaproszenie Komisji, w skład której wchodzą z jednej strony reprezentanci zamieszkujących w Polsce mniejszości, z drugiej kilku ministerstw, do Białegostoku przybyła Lucyna Nowak, wicedyrektor departamentu badań demograficznych Głównego Urzędu Statystycznego.
- 22 marca ogłosimy wyniki części spisu poświęconego strukturze narodowościowej Polski. Szczegółowe opracowanie dotyczące tych kwestii powinny być gotowe w czerwcu albo lipcu - poinformowała dyrektor. Uczestnicy posiedzenia, w tym przedstawiciele zamieszkujących Podlaskie mniejszości przepytywali ją przez kilka godzin. Kwestie spisu budzą wśród nich wątpliwości od dawna.
- Niewiele się w tej kwestii zmieniło. Niektórzy z nas wciąż nader ostrożnie podchodzą do kwestii wiarygodności wyników spisu - podsumował lakonicznie Artur Jabłoński, współprzewodniczący komisji.
Dyrektor Nowak potwierdziła, że przy badaniu kwestii związanych z narodowością GUS będzie bazował przede wszystkim na raportach rachmistrzów spisowych. Ci zaś w ubiegłym roku dotarli do zaledwie jednej piątej mieszkańców Polski. Z powodów oszczędności ostatni spis powszechnym był tylko z nazwy, w rzeczywistości chodziło o pogłębione badanie socjologiczne. Mniejszości zwracają uwagę na to, że spisywanie tylko części populacji w przypadku stosunkowo niewielkich społeczności nie da wiarygodnych wyników. Krytykują też GUS za lekceważenie danych uzyskanych w ramach internetowego samospisu. Dyrektor Nowak potwierdziła, że będą one traktowane wyłącznie uzupełniająco. Tymczasem organizacje mniejszości zachęcały do spisywania się w tej, szeroko podczas spisu reklamowanej przez GUS formie. Zwłaszcza że przynajmniej w Podlaskim zdarzyły się przypadki nierzetelnych rachmistrzów, którzy mimo deklaracji spisywanych zapisywali jej jako osoby narodowości polskiej, posługujące się w domu językiem polskim.
Na czwartek zaplanowano drugi i ostatni dzień wyjazdowego posiedzenia komisji. Zamierza ona rozmawiać głównie o sytuacji mniejszości zamieszkujących Podlaskie, najbardziej zróżnicowany narodowościowo i etnicznie region Polski. Tematem obrad będzie też raport ekspertów Rady Europy na temat Karty Języków.
- 22 marca ogłosimy wyniki części spisu poświęconego strukturze narodowościowej Polski. Szczegółowe opracowanie dotyczące tych kwestii powinny być gotowe w czerwcu albo lipcu - poinformowała dyrektor. Uczestnicy posiedzenia, w tym przedstawiciele zamieszkujących Podlaskie mniejszości przepytywali ją przez kilka godzin. Kwestie spisu budzą wśród nich wątpliwości od dawna.
- Niewiele się w tej kwestii zmieniło. Niektórzy z nas wciąż nader ostrożnie podchodzą do kwestii wiarygodności wyników spisu - podsumował lakonicznie Artur Jabłoński, współprzewodniczący komisji.
Dyrektor Nowak potwierdziła, że przy badaniu kwestii związanych z narodowością GUS będzie bazował przede wszystkim na raportach rachmistrzów spisowych. Ci zaś w ubiegłym roku dotarli do zaledwie jednej piątej mieszkańców Polski. Z powodów oszczędności ostatni spis powszechnym był tylko z nazwy, w rzeczywistości chodziło o pogłębione badanie socjologiczne. Mniejszości zwracają uwagę na to, że spisywanie tylko części populacji w przypadku stosunkowo niewielkich społeczności nie da wiarygodnych wyników. Krytykują też GUS za lekceważenie danych uzyskanych w ramach internetowego samospisu. Dyrektor Nowak potwierdziła, że będą one traktowane wyłącznie uzupełniająco. Tymczasem organizacje mniejszości zachęcały do spisywania się w tej, szeroko podczas spisu reklamowanej przez GUS formie. Zwłaszcza że przynajmniej w Podlaskim zdarzyły się przypadki nierzetelnych rachmistrzów, którzy mimo deklaracji spisywanych zapisywali jej jako osoby narodowości polskiej, posługujące się w domu językiem polskim.
Na czwartek zaplanowano drugi i ostatni dzień wyjazdowego posiedzenia komisji. Zamierza ona rozmawiać głównie o sytuacji mniejszości zamieszkujących Podlaskie, najbardziej zróżnicowany narodowościowo i etnicznie region Polski. Tematem obrad będzie też raport ekspertów Rady Europy na temat Karty Języków.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Mniejszości narodowe spisane mało wiarygodnie
czornefuzekle
23.02.12, 14:48
Czyli nawet "mniejszości ustawowe" zostały źle zliczone. To że Ślązacy jako mniejszość deklarowana, a nie ustawowa, zostali źle spisani, nie ma się co dziwić. Ale mniejszości ustawowe? »
-
Mniejszości narodowe spisane mało wiarygodnie
jerzyk.eu
24.02.12, 09:24
Wydano grube pieniądze na system informatyczny do samospisu internetowego następnie szeroko reklamowano samospis w mediach a teraz słyszymy, że cały ten samospis nie ma znaczenia. Po co więc»




