Nie wyjechali na urlop ze Sky Clubem, wyjadą z Itaką. Interwencje "Gazety"

Ewa Sokólska
30.07.2012 , aktualizacja: 30.07.2012 20:07
A A A Drukuj
Tunezja wczasy

Tunezja wczasy (Tunezja/Fot. Shutterstock)

Biuro podróży Cristal Travel, na którego koncie leżą zamrożone pieniądze trzech białostockich rodzin, po publikacjach w Gazecie, zaoferował poszkodowanym wycieczkę do Tunezji.
- Mieliśmy jechać do Maroka, pojedziemy w inne egzotyczne miejsce. Cieszymy się na ten urlop i wierzymy, że tym razem dojdzie do skutku - mówi pani Agnieszka, jedna z poszkodowanych klientek Sky Clubu.

Jarosław Kowalewski, prezes Cristal Travel zapewnia, że miejsca u przewoźnika oraz w hotelu zostały już zarezerwowane i opłacone.

- Ale pragnę podkreślić, że organizacja tej wycieczki nie jest naszym obowiązkiem, a miłym gestem w kierunku klientów, którzy znaleźli się w mało komfortowej sytuacji. A co do prawnych aspektów całej tej sprawy, to nie będę się wypowiadał. Niech prawnicy nad nią główkują - twierdzi Kowalewski.

A sprawa dotyczy pieniędzy tysięcy Polaków, którzy nie wyjechali na urlop ze Sky Clubem, a które do tej pory leżą na kontach pośredników. W połowie lipca opisaliśmy przypadek trzech rodzin z Białegostoku, które wykupiły wycieczkę za pośrednictwem lokalnego biura. W sierpniu miały wyjechać do Maroka. Całą kwotę - 24 tys. zł - zapłaciły jeszcze w marcu i czerwcu. Pośrednik w momencie podpisania umowy przelał na konto organizatora 30 proc. kwoty. Pozostałe 70 proc. miały być wpłacone 10 lipca (miesiąc przed wylotem). Wprawdzie biuro na wieść o ogłoszeniu upadłości przez Sky Club wstrzymało przelewy, ale swoich klientów poinformowało o zamiarze przekazania reszty kwoty touroperatorowi.

W całą sprawę zaangażowała się także Polska Izba Turystyki (PIT), która w imieniu setek biur podróży z całego kraju (gdzie są podobne przypadki) wystosowała do mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego pismo z prośbą o oficjalne ustosunkowanie się do spornej kwestii pieniędzy, które pozostały na kontach pośredników.

- Odpowiedź urzędników jest wymijająca. Ale skontaktowaliśmy się z resortem sportu, uzyskaliśmy również interpretację prawną, z której jednoznacznie wynika, że wszelkie przepisy tyczące się upadłości spółki, również te związane z przejęciem majątku spółki przez syndyka - Sky Club w ogóle nie dotyczą. Powód jest prozaiczny. Sky Club owszem zgłosił do sądu chęć ogłoszenia upadłości, jednak nie dopełnił formalności z tym związanych. De facto do dziś (30 lipca) sąd nie ogłosił upadłości. A co z pieniędzmi, które leżą na kontach pośredników? To wszystko zależy od indywidualnych umów i gwarancji między stronami, ale w wielu przypadkach powinny zostać zwrócone klientom - uważa Tomasz Rosset, sekretarz generalny Polskiej Izby Turystyki.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

Reklama