Katolicy vs. demon. Demon Energy Drink

Ewa Sokólska
18.08.2012 , aktualizacja: 18.08.2012 17:14
A A A Drukuj
Ulotka rozdawana na ulicach Białegostoku

Ulotka rozdawana na ulicach Białegostoku

Inicjatywa grupy katolików świeckich rozdaje na ulicach Białegostoku ulotki, w których namawia do bojkotu firmy Agros - Nova. Ich zdaniem napój "Demon Energy Drink" promowany przez Nergala szerzy w Polsce satanizm
Według inicjatorów akcji cała kampania reklamowa napoju jest nastawiona na skojarzenia z satanizmem i okultyzmem. Dlatego zdecydowali się na bojkot produktów Agros - Novy (producenta m.in. sosów Łowicz, soków Pysio czy warzyw Krakus).

- Wystarczy przyjrzeć się samej puszce napoju, gdzie znajduje się rogaty profil w literze "D" lub przeczytać hasła na demonenergy.pl: "Poszukaj demona w sobie", "A może masz ich w sobie kilka? Super!", a wszystko odwołuje się do chociażby "Demona Seksu". To jest istna promocja rozwiązłości - nie ma wątpliwości Bartłomiej Kucek, rzecznik prasowy Inicjatywy grupy katolików świeckich. Dlatego głośno namawia konsumentów do bojkotu nie tylko samego napoju, ale firmy Agros - Nova i wszystkich jej produktów. - Musimy pamiętać, że głównym konsumentem tego typu produktów są ludzie młodzi, którzy właśnie taki przekaz dostają. Podane na tacy mają "rób, co tylko zapragniesz, nie ma żadnych barier", a do tego jeszcze krążący wokół tego satanizm.

Dodatkowo atmosferę podsyca fakt wykorzystania w kampanii reklamowej wizerunku Adama "Nergala" Darskiego, lidera zespołu Behemoth. Zgodnie z umową jego wizerunek jest wykorzystywany w komunikacji marki, w tym na opakowaniach produktu.

- Wszyscy wiemy, z czym kojarzy się ta postać i jakie wartości sobą reprezentuje. Dlatego można śmiało powiedzieć, że Agros-Nova promuje satanizm i poniekąd oswaja nas ze złem. To tak, jakby ktoś powiedział "demony wcale nie są złe". Stąd chociażby hasło "Demon Dobroci", który jest swojego rodzaju kpiną z ludzi wierzących i prawdziwym niebezpieczeństwem dla tych, którzy dadzą się takiemu sloganowi przekonać. Czujemy się w obowiązku, by nie pozwolić na szerzenie zła i łagodnego, a zarazem nieprawdziwego obrazu szatana - tłumaczy Kucek.

Pod petycją namawiającą do bojkotu firmy Agros - Nova (producenta m.in. sosów Łowicz, soków Pysio czy warzyw Krakus) podpisało się już blisko 5,5 tys. osób. Jej szefowie sprawę znają i jak mówią "na bieżąco ją monitorują". Nie zamierzają jednak interweniować, bowiem ich zdaniem liczba popierających markę przekracza liczbę przeciwników.

- Tego typu akcje i polaryzujące emocjonalne dyskusje są codziennością współczesnego internetu i nie są dla nas zaskoczeniem. Liczyliśmy się z tym, że nie wszystkim przypadnie do gustu nazwa marki i osoba Adama Darskiego, który jest ambasadorem Fundacji DKMS i jednocześnie osobą, która wygrała osobistą walkę z białaczką. Bo obecność artysty w naszym projekcie nie jest przypadkowa, bowiem część przychodu ze sprzedaży napoju jest przekazywana właśnie na rzecz Fundacji DKMS - wyjaśnia Joanna Bancerowska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agros-Nova.

Środki pozyskane w ten sposób Fundacja przeznaczy na badania pozwalające rejestrować potencjalnych dawców szpiku w swojej bazie.

- W tej chwili kontynuujemy zaplanowaną strategię marki Demon: produkcję, sprzedaż oraz pozytywną komunikację. Nie planujemy żadnych istotnych zmian w wizerunku napoju. A zamieszczona na profilu Inicjatywy informacja, jakoby Agros Nova planowało "ociekającą satanizmem oraz rozwiązłością reklamę napoju energetycznego Demon" jest nieprawdziwa. Nie mamy w planach żadnej takiej kampanii - zapewnia Bancerowska i zauważa, że w Polsce nie brakuje znanych drużyn i klubów sportowych, które także w swojej nazwie mają słowo "demon".

- Chociażby: Diabły Łódź, Diabły Krynickie, Poznańskie Diabły, Demony Nowy Targ, Czarty Kraków, Devils Wrocław. Na polskim rynku obecne są także napoje energetyczne o nazwach: Monster, Inferno (piekło - red.), Devil (diabeł - red.). Zastanawiające, że te nazwy obecne w naszym życiu publicznym nie skłoniły wcześniej nikogo do bojkotowania tych klubów lub produktów - dodaje przedstawicielka Agros Nova.

Sam "Nergal" mówi, że na biznesie się nie zna, a współpracę z firmą Agros Nova wybrał intuicyjnie.

- Pomyślałem, że jeżeli cokolwiek miałbym firmować swoją twarzą i nazwiskiem, to jest to właśnie ten produkt. Gdybym został twarzą marki Pysio dla dzieci, to byłby obciach. W przypadku marki Demon to swego rodzaju "mrugnięcie okiem" do siebie, jak i fanów pomysł jest zabawny i fajny. Wierzę w sukces w kampanii Demona - powiedział serwisowi Portalspozywczy.pl.

Pytany o akcję Inicjatywy grupy katolików świeckich ks. dr Andrzej Dębski, rzecznik prasowy białostockiej kurii, powiedział: - To prywatna inicjatywa stowarzyszenia.

Natomiast przedstawiciele biznesu nie mają wątpliwości, że taka akcja będzie służyła promocji marki.

- Ależ taki rozgłos napoju (nieważne pozytywny czy negatywny) to doskonała reklama dla producenta. Jeżeli produkt wzbudzi zainteresowanie, a w tym przypadku niewątpliwie tak się stało, to czeka go murowany sukces - mówi Krzysztof Żukowski z Białostockiej Loży BCC.

Napój jest w sprzedaży od początku maja. Sugerowana promocyjna cena detaliczna to 1,99 zł.

PYTANIE Czy oburza Ciebie słowo DEMON w nazwie i reklamie produktu?

  • tak
  • nie
  • nie wiem
ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat: