Ekolodzy już raz udowodnili, że są w stanie stanąć w obronie Rospudy. Zimą stworzyli obóz, w którym prócz działaczy z Podlasia, pojawili się m.in. przedstawiciele Greenpeace. Chcą wymusić zmianę przebiegu obwodnicy Augustowa i poprowadzić ją poza torfowiskami. Po drugiej stronie barykady stoją mieszkańcy turystycznego miasteczka, gotowi walczyć o obwodnicę w przebiegu proponowanym przez drogowców. Wczorajsze deklaracje drogowców ucieszą tylko tę drugą grupę.
- Do końca lipca ze względu na okres lęgowy ptaków wykonujemy prace poza doliną rzeki. Ale już od 1 sierpnia wejdziemy na teren objęty programem Natura 2000 - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.
Dyrekcja dróg nie chce czekać na rozstrzygniecie sprawy Rospudy w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości, do którego w marcu pozwała Polskę Komisja Europejska.
- Wszystkie prace prowadzone będą zgodnie z prawem. Mamy przecież decyzję środowiskową i prawomocne pozwolenie na budowę.
Czy cokolwiek mogłoby je powstrzymać? Maciejewski mówi, że negatywna decyzja rządu albo właśnie trybunału. Być może trybunał przed podjęciem ostatecznej decyzji weźmie pod uwagę - choć nie musi - opinię komisji petycji Unii Europejskiej, którą mamy poznać już dziś.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok