Sklepy zielarskie jednak nie do likwidacji

Aga, pap
2009-12-20 , aktualizacja: 20.12.2009 15:26
A A A Drukuj
- Kilka tygodni temu zrobiłem wielkie zapasy w sklepie zielarskim - pokrzywa, maść nagietkowa, mniszek lekarski - mówi Piotr Raczyński, który obawiał się likwidacji sklepu. Jednak minister zdrowia Marek Twardowski uspokaja: - Zioła nadal będą legalne. Nie będziemy likwidować sklepów
Zioła
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Zioła
Resort zdrowia stara się rozwiązać problemy sklepów zielarskich w związku z listą leków, jakie mogą sprzedawać. 

- Lista produktów, które mogą być sprzedawane w punktach aptecznych i sklepach zielarskich, obejmuje obecnie ponad 18 tys. pozycji. Do listy mogą odnieść się wszyscy zainteresowani, uwagi napływają i są rozpatrywane - zapewnia Twardowski. Jego zdaniem, lista produktów dopuszczonych do obrotu w punktach aptecznych i sklepach zielarskich powinna być listą negatywną (czyli określać to, czego nie wolno sprzedawać) - opartą na określonych substancjach, a nie obejmującą konkretne produkty. Zapowiedział, że resort przygotowuje nową ustawę - prawo farmaceutyczne, która pozwoli na prowadzenie tego rodzaju zmian.

Takie stanowisko resortu to głównie skutek protestów sprzedawców i zielarzy z całej Polski. Swój wkład mieli w tym również zielarze z Białegostoku

- Odwiedzają nas głównie starsze osoby, emeryci, renciści, często ci, którzy dopiero co wrócili z sanatorium. Ostatnio z powodu tych zmian dochodzi u nas do nieprzyjemnych sytuacji - mówiła nam kilka tygodni temu Halina Dybkowska, właścicielka sklepu zielarskiego Fito w Białymstoku. - Przyszła do nas pani po mieszankę ziołową. Problem w tym, że żadnych mieszanek Herbapol już nie produkuje.

Sklepy zielarskie służą zazwyczaj tym, którzy zamiast chemią, wolą leczyć się naturalnymi metodami - podkreślają zielarze i nie ukrywają swego zadowolenia z tego, że nadal będą mogli handlować ziołami.

- Likwidacja takich sklepów była pomysłem absurdalnym. Bardzo się cieszę, że ministerstwo poszło po rozum do głowy i przyznało się do błędu - mówi Piotr Raczyński, który nie uznaje medycyny, leków ani tabletek. Od lat siebie i swoją rodzinę leczy metodami naturalnymi.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Sklepy zielarskie jednak nie do likwidacji technikfarmacji123 09.02.10, 19:05

    Zioła kupują głównie ludzie ubodzy, emeryci, renciści. Minister zdrowia,który odbiera im szansę nabycia tych środków leczniczych i wyjścia z chorobyświadomie skazuje tą grupę na śmierć lub »