O przerwie świątecznej mógłby decydować wojewoda

Rozmawiał Jakub Medek
2010-01-06 , aktualizacja: 29.01.2010 11:19
A A A Drukuj
Z oryginalnym pomysłem na rozwiązanie kwestii dni wolnych w juliańskie święta dla prawosławnych zamierza na forum rządowym wystąpić wojewoda podlaski Maciej Żywno.
Akcja Uwolnić Święta
Fot. studio Gazety
Akcja Uwolnić Święta
Maciej Żywno - wojewoda białostocki
Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Maciej Żywno - wojewoda białostocki
ZOBACZ TAKŻE
Jakub Medek: Słyszał pan o inicjatywie "Gazety" w sprawie wolnego dla prawosławnych w święta według kalendarza juliańskiego?

Maciej Żywno: Oczywiście i w pełni waszą akcję popieram. Tę kwestię trzeba uporządkować. Część mieszkańców naszego województwa obchodzi święta Bożego Narodzenia w innym terminie niż większość Polaków i nie ma co udawać, że jest inaczej. Zresztą to odczuwa każdy. Myślę, że trudno dziś na przykład w Białymstoku znaleźć szkołę, która funkcjonuje w zupełnie normalny sposób. Prawosławni uczniowie biorą wolne, a reszta pracuje na pół gwizdka. Na przykład w szkole mojego syna dzieci, które właśnie nie świętują, poszły dziś do kina.

Ale co z tym zrobić? Jeszcze cztery lata temu juliańskie święta nie były choćby dla szkolnictwa żadnym problemem. Wojewódzki kurator przyznawał części uczniów wolne i nikt nie robił z tego tragedii. Zmienił to dopiero rząd PiS.

- Albo trzeba wrócić do starych zwyczajów, albo wprowadzić nowe regulacje. Próbami rozwiązania tego problemu zajmuję się, odkąd jestem wojewodą, czyli od dwóch lat. Jak na razie niestety bezskutecznie. Ale teraz mam nowy pomysł, bardzo gorący, powstał dosłownie w ostatnich dniach.

Na czym on polega?

- Chodzi o wprowadzenie systemowych rozwiązań, ale nie w skali całego kraju. Przecież kwestia juliańskich świąt Bożego Narodzenia nie dotyczy całej Polski, a właściwie tylko województw podlaskiego, podkarpackiego, lubelskiego i części warmińsko-mazurskiego. Tak więc wystarczy, by na przykład wojewoda miał możliwość decydowania o wyznaczaniu kilku wolnych dni i ustalaniu sposobu ich odpracowania. Rozmawiałem już na ten temat z arcybiskupem białostocko-gdańskim Jakubem i pomysł mu się spodobał. Przedstawię go na najbliższym konwencie wojewodów. Mam nadzieję, że zainteresuje on zespół przedstawicieli rządu i Świętego Soboru Biskupów i całą sprawę uda się w końcu popchnąć do przodu.

Jak miałoby to wyglądać w praktyce?

- Tak jak mówiłem już wcześniej, podczas prawosławnych świąt szkoły, w których tylko część uczniów ma wolne i tak pracują w tym czasie na pół gwizdka. Spokojnie można by więc ustalić jeden dzień odpracowywania wolnego. Np. wydłużyć rok szkolny o dzień albo o dzień skrócić któreś z ferii. To drobna, kosmetyczna zmiana, której uczniowie nawet nie odczują. A pozwoliłaby zakończyć ów niezręczny problem.

Jesteś zainteresowany? Wydrukuj, podpisz, dostarcz do redakcji Gazety Wyborczej

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy