Wielka Orkiestra zagrała. Pociąg do Łomży!
2010-01-10
, aktualizacja: 11.01.2010 13:06
Koncerty (KSU i KAT), Most Tolerancji, jeżdżąca po torach drezyna kolejowa, Masa Krytyczna, parada starych samochodów - to główne atrakcje wczorajszego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Białostoczanie, jak co roku, nie zawiedli. Choć wiało i czasem padało, do puszek wrzucili kilkadziesiąt tysięcy złotych
ZOBACZ TAKŻE
- Orkiestra stroi się po raz 19. Zbieramy na dzieci z chorymi nerkami (07-01-11, 18:16)
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - XVIII finał [MINUTA PO MINUCIE] (10-01-10, 09:09)
GALERIA ZDJĘĆ
53 tysięcy zł - tę kwotę wczoraj wieczorem podali przedstawiciele banku PKO SA (wieczorem głównie zajmowali się przyjmowaniem puszek od wolontariuszy, a mniej liczeniem pieniędzy). Jeszcze długo będzie ona rosła, bo wielkie liczenie potrwa przez najbliższe dni.
Przez cały dzień trwała licytacja poloneza, który brał udział w filmie Jacka Bromskiego "U Pana Boga w ogródku". Ostateczna cena to: 9 tys zł.
Punktualnie o godzinie 10.20 z białostockiego dworca wyruszył specjalny szynobus do Łomży, a w nim blisko sto osób - miłośników WOŚP.
- To pierwszy od wielu lat pociąg pasażerski tej relacji - mówi Elżbieta Załuska, dyrektor PKP Przewozów Regionalnych w Białymstoku. - Wielkie zaskoczenie, że tak wiele osób na aukcji internetowej wylicytowało bilety i że są to osoby z całej Polski, a nawet mamy gości z Czech.
Ile kosztowało wysłanie specjalnego pociągu do Łomży?
- Błagam nie mówmy w tym dniu o kosztach. Ten pociąg to wielkie serce dla Wielkiej Orkiestry - apelowała Załuska.
Jak podkreślali kolejarze, trasą tą na co dzień nie kursują pociągi pasażerskie, więc była to okazja do odbycia wyjątkowej podróży przez Łapy, Sokoły, Kołaki i Śniadowo.
- Przyjechałem z Krakowa, od wielu lat jestem miłośnikiem kolei i hobbystą. Tym przejazdem zainteresowały się wszystkie osoby, którym zależy, aby przejechać wszystkimi liniami kolejowymi w Polsce. Dla mnie i kolegów to jedna z ostatnich linii kolejowych, którą jeszcze nie jechaliśmy. To unikalna okazja, a poza tym wspieramy serduszko Jurka Owsiaka - mówił chwilę przed wyruszeniem na trasę Artur Budzowski.
XVIII finał WOŚP. Specjalny pociąg Białystok - Łomża
Załadowane przez: wyborcza_bialystok. - Co minutę najnowsze wideo
Uczestnicy przejazdu zostali uroczyście pożegnani przez dyrekcję i pracowników Podlaskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, wolontariuszy WOŚP i mieszkańców Białegostoku.
- To historyczny moment. Po raz pierwszy w życiu zakładam czapkę, biorę lizak i odprawiam pociąg - mówiła Załuska.
Na peronie łapskiego dworca hucznie powitano pociąg. Zagrał zespół Nocny Kwartet, a wszyscy podróżni oraz osoby zebrane zostały obdarowane słodyczami. Całkowity dochód ze sprzedaży biletów zostanie przekazany na rzecz WOŚP.
Pociąg wrócił do Białegostoku około godziny 20.30.
Kwestujące labradory, torba grosza i serce na patyku
Pani Barbara Tomczak co roku na koncercie WOŚP pojawia się z torbą drobnych pieniędzy.
- Przez cały rok zbieram takie grosze, czasem złotówki i dwuzłotówki do oddzielnego pojemnika. Nawet nie wiem, ile dziś przyniosłam. To są takie dodatkowe drobiazgi, bo - tak jak każdy z nas - przeznaczam jakąś kwotę na Orkiestrę, to najfajniejsza rzecz w Polsce - twierdzi pani Barbara.
Malutka Hania, malutka puszka i czarny labrador Zibi - tak kwestowała najmłodsza wolontariuszka WOŚP w Białymstoku.
- Kwestujemy z grupą goldenów. W Białymstoku już trzeci rok z rzędu wychodzimy na ulicę razem z naszymi czworonogami. Na początku były tylko trzy psy, dziś aż dziewięć - mówi mama Hani. - Z roku na rok zbieramy coraz więcej pieniędzy i ludzie mimo tego medialnego kryzysu są bardziej otwarci, bo cel jest naprawdę piękny.
Henryka Dąbrówko wrzuciła do małej puszki Hani kilkadziesiąt złotych.
- Urzekła mnie ta malutka. Nie chodzi tu o cel tylko o umiejętność wydatkowania tych pieniędzy. One nie leżą bezczynnie, tylko cały czas pracują. To jest naprawdę Wielka Orkiestra - mówi pani Henryka.
Kolejna atrakcja to autentyczne kolejowe tory, które pojawiły się w okolicach rynku już parę dni temu. Jeździła po nich oryginalna drezyna z komedii "Ryś" Tyma, a przedstawiciele Orkiestry przeganiali zeń "nietolerancyjne" postaci historyczne. Na czele przeganiających był oczywiście młody Ludwik Zamenhof.
Przez cały dzień trwała licytacja poloneza, który brał udział w filmie Jacka Bromskiego "U Pana Boga w ogródku". Ostateczna cena to: 9 tys zł.
Punktualnie o godzinie 10.20 z białostockiego dworca wyruszył specjalny szynobus do Łomży, a w nim blisko sto osób - miłośników WOŚP.
- To pierwszy od wielu lat pociąg pasażerski tej relacji - mówi Elżbieta Załuska, dyrektor PKP Przewozów Regionalnych w Białymstoku. - Wielkie zaskoczenie, że tak wiele osób na aukcji internetowej wylicytowało bilety i że są to osoby z całej Polski, a nawet mamy gości z Czech.
Ile kosztowało wysłanie specjalnego pociągu do Łomży?
- Błagam nie mówmy w tym dniu o kosztach. Ten pociąg to wielkie serce dla Wielkiej Orkiestry - apelowała Załuska.
Jak podkreślali kolejarze, trasą tą na co dzień nie kursują pociągi pasażerskie, więc była to okazja do odbycia wyjątkowej podróży przez Łapy, Sokoły, Kołaki i Śniadowo.
- Przyjechałem z Krakowa, od wielu lat jestem miłośnikiem kolei i hobbystą. Tym przejazdem zainteresowały się wszystkie osoby, którym zależy, aby przejechać wszystkimi liniami kolejowymi w Polsce. Dla mnie i kolegów to jedna z ostatnich linii kolejowych, którą jeszcze nie jechaliśmy. To unikalna okazja, a poza tym wspieramy serduszko Jurka Owsiaka - mówił chwilę przed wyruszeniem na trasę Artur Budzowski.
XVIII finał WOŚP. Specjalny pociąg Białystok - Łomża
Załadowane przez: wyborcza_bialystok. - Co minutę najnowsze wideo
Uczestnicy przejazdu zostali uroczyście pożegnani przez dyrekcję i pracowników Podlaskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, wolontariuszy WOŚP i mieszkańców Białegostoku.
- To historyczny moment. Po raz pierwszy w życiu zakładam czapkę, biorę lizak i odprawiam pociąg - mówiła Załuska.
Na peronie łapskiego dworca hucznie powitano pociąg. Zagrał zespół Nocny Kwartet, a wszyscy podróżni oraz osoby zebrane zostały obdarowane słodyczami. Całkowity dochód ze sprzedaży biletów zostanie przekazany na rzecz WOŚP.
Pociąg wrócił do Białegostoku około godziny 20.30.
Kwestujące labradory, torba grosza i serce na patyku
Pani Barbara Tomczak co roku na koncercie WOŚP pojawia się z torbą drobnych pieniędzy.
- Przez cały rok zbieram takie grosze, czasem złotówki i dwuzłotówki do oddzielnego pojemnika. Nawet nie wiem, ile dziś przyniosłam. To są takie dodatkowe drobiazgi, bo - tak jak każdy z nas - przeznaczam jakąś kwotę na Orkiestrę, to najfajniejsza rzecz w Polsce - twierdzi pani Barbara.
Malutka Hania, malutka puszka i czarny labrador Zibi - tak kwestowała najmłodsza wolontariuszka WOŚP w Białymstoku.
- Kwestujemy z grupą goldenów. W Białymstoku już trzeci rok z rzędu wychodzimy na ulicę razem z naszymi czworonogami. Na początku były tylko trzy psy, dziś aż dziewięć - mówi mama Hani. - Z roku na rok zbieramy coraz więcej pieniędzy i ludzie mimo tego medialnego kryzysu są bardziej otwarci, bo cel jest naprawdę piękny.
Henryka Dąbrówko wrzuciła do małej puszki Hani kilkadziesiąt złotych.
- Urzekła mnie ta malutka. Nie chodzi tu o cel tylko o umiejętność wydatkowania tych pieniędzy. One nie leżą bezczynnie, tylko cały czas pracują. To jest naprawdę Wielka Orkiestra - mówi pani Henryka.
Kolejna atrakcja to autentyczne kolejowe tory, które pojawiły się w okolicach rynku już parę dni temu. Jeździła po nich oryginalna drezyna z komedii "Ryś" Tyma, a przedstawiciele Orkiestry przeganiali zeń "nietolerancyjne" postaci historyczne. Na czele przeganiających był oczywiście młody Ludwik Zamenhof.
Przez cały dzień dzięki firmie Mostostal Białystok budowano Most Nadziei. Niesamowity i kolorowy.
- Po finale stanie on na stałe... ale gdzie? Tego nie zdradzamy. Autorami projektu mostu są: Natalia Sadzikowska i Jacek Nakonieczny - mówił Marcin Wróbel, szef sztabu WOŚP w Białymstoku.
Jerzy Słodki przyjechał do Białegostoku z Torunia. Niedaleko sceny na Rynku Kościuszki wystawił stragan z lizakami. Słodkie, czerwone serca cieszyły się wielkim zainteresowaniem.
- Całkowity dochód ze sprzedaży przekażę orkiestrze Jurka Owsiaka - mówi Jerzy Słodki.
Pierwsza pomoc w Alfie i "światełko do nieba"
Czy ośmioletnie dziecko jest w stanie bezbłędnie udzielić pierwszej pomocy? Zrobić resuscytację (sztuczne oddychanie)?
- Oczywiście - nie miała najmniejszych wątpliwości Anna Zalewska, wychowawczyni klasy II w Szkole Podstawowej nr 44. Razem ze swoimi uczniami na specjalnym pokazie w galerii Alfa prezentowała, jak maluchy niosą pierwszą pomoc.
- Lepiej jest nauczyć się, jak robić sztuczne oddychanie, niż później żałować, że się nie umiało pomóc - rozbrajająco szczerze mówiła ośmioletnia Patrycja.
Po godzinie 20 rozbłysło "światełko do nieba". A później zabawa do północy, a gdzieniegdzie i dłużej...
Przez cały dzień trwał koncert na placu miejskim. Wieczorem zagrał zespół KAT, którego występ komentowany był od paru dni przed finałem.
- Po finale stanie on na stałe... ale gdzie? Tego nie zdradzamy. Autorami projektu mostu są: Natalia Sadzikowska i Jacek Nakonieczny - mówił Marcin Wróbel, szef sztabu WOŚP w Białymstoku.
Jerzy Słodki przyjechał do Białegostoku z Torunia. Niedaleko sceny na Rynku Kościuszki wystawił stragan z lizakami. Słodkie, czerwone serca cieszyły się wielkim zainteresowaniem.
- Całkowity dochód ze sprzedaży przekażę orkiestrze Jurka Owsiaka - mówi Jerzy Słodki.
Pierwsza pomoc w Alfie i "światełko do nieba"
Czy ośmioletnie dziecko jest w stanie bezbłędnie udzielić pierwszej pomocy? Zrobić resuscytację (sztuczne oddychanie)?
- Oczywiście - nie miała najmniejszych wątpliwości Anna Zalewska, wychowawczyni klasy II w Szkole Podstawowej nr 44. Razem ze swoimi uczniami na specjalnym pokazie w galerii Alfa prezentowała, jak maluchy niosą pierwszą pomoc.
- Lepiej jest nauczyć się, jak robić sztuczne oddychanie, niż później żałować, że się nie umiało pomóc - rozbrajająco szczerze mówiła ośmioletnia Patrycja.
Po godzinie 20 rozbłysło "światełko do nieba". A później zabawa do północy, a gdzieniegdzie i dłużej...
Przez cały dzień trwał koncert na placu miejskim. Wieczorem zagrał zespół KAT, którego występ komentowany był od paru dni przed finałem.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów






więcej zdjęć