1 procent podatku, a ile szczęścia
2010-01-22
, aktualizacja: 22.01.2010 19:25
Pamiętajmy o Drodze, hospicjach, Arsenale. Ale nie zapominajmy o maleńkich i nie tak rozreklamowanych organizacjach pożytku publicznego. Dla nich każda złotówka z naszego podatku oznacza rozwiązanie jakiegoś problemu.
ZOBACZ TAKŻE
- Oddaj 1 proc: Ty nie tracisz, inni zyskują (25-01-10, 19:45)
Możliwości wsparcia określonej dziedziny mamy wręcz nieograniczone.
Możemy np. poczuć się lepiej, zostając mecenasem sztuki. Wystarczy wesprzeć Podlaskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, którego celem jest uzupełnianie i promocja Kolekcji II Galerii Arsenał (Zachęta zakupiła już ponad 50 prac najlepszych artystów współczesnych, które wzbogaciły jeden z najlepszych w Polsce zbiorów).
Pieniądze pożarł... mróz
Możemy też przeznaczyć 1 procent dla organizacji pożytku publicznego, wspierających najuboższych. Najbardziej znaną i najchętniej wspieraną jest Stowarzyszenie Droga. Właśnie teraz wolontariusze codziennie rozładowują i rąbią drzewo na Węglowej. Rozpracowali tak już 500 metrów sześciennych drzewa. I 60 ton węgla. Trafiło do najuboższych rodzin, które w te siarczyste mrozy cierpią najbardziej. Buchający ciepłem - dzięki ludziom dobrej woli - piec daje im nadzieję i radość.
Ale chociaż Droga w ubiegłym roku została wsparta jedną z większych sum spośród wszystkich podlaskich organizacji pożytku publicznego - ponad 570 tys. zł - to pieniądze już się kończą. Poszły nie tylko na dziecięce wakacje, ale przede wszystkim na niespodziewane akcje pomocowe - paczki żywnościowe dla najuboższych oraz właśnie na opał.
- Nie daj Boże przyjdzie trzecie nieszczęście, a nam zabraknie pieniążków... - martwi się o. Edward Konkol. Planuje też otwarcie nowego domu dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej w nagły, niespodziewany sposób: - Kiedy rodzice giną np. w wypadku lub trafiają do szpitala z poważną chorobą - tłumaczy ks. Edward, apelując o ten 1 procent podatku.
Przed nami budowa
Budowę ma też w planach Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi, skupiające dzieci i młodzież specjalnej troski, ich rodziców, przyjaciół, wolontariuszy z Białegostoku. Dzięki niemu m.in. dzieci z zespołem Downa realizują się w przeróżnych formach twórczości, mają zapewnioną terapię, a ich rodziny - grupy wsparcia. Pieniądze z 1 procenta w ubiegłym roku poszły na wyjazd 60 osób do Puszczykowa, na ferie zimowe, szkołę wolontariuszy, zajęcia teatralne, nowy spektakl. Teraz założycielka stowarzyszenia Grażyna Jabłońska myśli o wybudowaniu ośrodka terapeutycznego dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Przeraża ją skala przedsięwzięcia, ale nie ma wyjścia. Znalazła więc ciekawy sposób na jego promocję - otóż plakat z danymi stowarzyszenia i apelem o 1 procent rozsyła na... portalu Nasza-klasa.
- Staramy się dotrzeć do jak największej grupy osób, ponieważ zmieniliśmy nazwę. A jak ktoś ją pomyli, to pieniądze trafią do skarbu państwa. Szkoda by było... - tłumaczy Grażyna Jabłońska. - We wrześniu kończy nam się umowa z przedszkolem i zostajemy bez lokum. Prowadzimy już rozmowy w sprawie gruntu, a na czas budowy znajdziemy coś taniego, by dalej się spotykać, by ludzie nie poczuli się opuszczeni. A więc oszczędzamy i budujemy - stąd te apele na Naszej-klasie i wśród znajomych.
Rozbudowa to także marzenie - ale i konieczność - dla Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum", które prowadzi białostockie hospicjum Dom Opatrzności Bożej - jedyną tego typu placówkę w mieście. Rocznie przyjmuje ona około 200 pacjentów, łóżek wciąż brakuje. Inwestycja udaje się tylko dzięki wsparciu ludzi, m.in. pań z grupy Szczęściary, działającej w Stowarzyszeniu Kontakt Miast Białystok-Einthoven, które niestrudzenie kwestują na ten cel. Ale też dzięki Podlasianom, którzy przekazują dla hospicjum 1 procent swego podatku (w ub. roku Towarzystwo otrzymało od nich ponad 460 tys. zł).
Potrzebują i duzi, i mali
A jeśli już o hospicjum mowa, to nie można zapomnieć o białostockiej fundacji "Pomóż im", działającej na rzecz niedawno utworzonego dziecięcego hospicjum. W ubiegłym roku zostało wsparte rekordową kwotą ponad 780 tys. zł, ale i potrzeby fundacji są ogromne. Dzięki pieniądzom z 1 procenta lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci z fundacji są w stanie zapewnić opiekę ciężko chorym, cierpiącym dzieciom - w ich domach, a więc w środowisku najbardziej przyjaznym.
Do tej pory wymieniamy "gigantów", a co z tymi organizacjami pożytku publicznego, które cieszą się mniejszym rozgłosem? Też czekają na Państwa życzliwość. Nawet maleńka kwota oznacza rozwiązanie jakiegoś konkretnego problemu. Fundację Edukacji i Twórczości ucieszyłoby 120 zł miesięcznie. Tyle bowiem trzeba wydać na bilet miesięczny (dwustrefowy). I tylko tyle wystarczyłoby, aby do pracy w fundacji mogła dojeżdżać pani Dina, Czeczenka.
Czas na rozliczenia
Trzeba już pomyśleć, komu przeznaczymy 1 procent swego podatku. I jeśli nasz PIT rozlicza pracodawca - koniecznie go o to poprosić. Odliczenie jest już bajecznie proste - od trzech lat robi to za nas urząd skarbowy, wystarczy tylko wskazać organizację pożytku publicznego. Dlatego kwoty z roku na rok rosną. W ubiegłym do OPP trafiło 8,8 mln zł od podlaskich podatników, to o 2 mln zł więcej niż dwa lata temu. Listę OPP wraz z numerami KRS (musimy je sami wpisać do formularza PIT) znajdziemy na stronie internetowej Izby Skarbowej: www.is.bialystok.pl oraz na stronie wojewody podlaskiego: www.bialystok.uw.gov.pl (tu jest łatwiej, ponieważ wchodząc w zakładkę NGO.pl po prawej stronie, znajdziemy wszystkie organizacje w naszym województwie, wpisując w wyszukiwarce: województwo podlaskie). Wojewoda, przedstawiciele Izby Skarbowej w Białymstoku i organizacji pozarządowych już w poniedziałek na konferencji prasowej będą apelować do podatników o oddawanie 1 procenta podatku.
Możemy np. poczuć się lepiej, zostając mecenasem sztuki. Wystarczy wesprzeć Podlaskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, którego celem jest uzupełnianie i promocja Kolekcji II Galerii Arsenał (Zachęta zakupiła już ponad 50 prac najlepszych artystów współczesnych, które wzbogaciły jeden z najlepszych w Polsce zbiorów).
Pieniądze pożarł... mróz
Możemy też przeznaczyć 1 procent dla organizacji pożytku publicznego, wspierających najuboższych. Najbardziej znaną i najchętniej wspieraną jest Stowarzyszenie Droga. Właśnie teraz wolontariusze codziennie rozładowują i rąbią drzewo na Węglowej. Rozpracowali tak już 500 metrów sześciennych drzewa. I 60 ton węgla. Trafiło do najuboższych rodzin, które w te siarczyste mrozy cierpią najbardziej. Buchający ciepłem - dzięki ludziom dobrej woli - piec daje im nadzieję i radość.
Ale chociaż Droga w ubiegłym roku została wsparta jedną z większych sum spośród wszystkich podlaskich organizacji pożytku publicznego - ponad 570 tys. zł - to pieniądze już się kończą. Poszły nie tylko na dziecięce wakacje, ale przede wszystkim na niespodziewane akcje pomocowe - paczki żywnościowe dla najuboższych oraz właśnie na opał.
- Nie daj Boże przyjdzie trzecie nieszczęście, a nam zabraknie pieniążków... - martwi się o. Edward Konkol. Planuje też otwarcie nowego domu dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej w nagły, niespodziewany sposób: - Kiedy rodzice giną np. w wypadku lub trafiają do szpitala z poważną chorobą - tłumaczy ks. Edward, apelując o ten 1 procent podatku.
Przed nami budowa
Budowę ma też w planach Integrujące Stowarzyszenie Jeden Świat im. prof. Zbigniewa Religi, skupiające dzieci i młodzież specjalnej troski, ich rodziców, przyjaciół, wolontariuszy z Białegostoku. Dzięki niemu m.in. dzieci z zespołem Downa realizują się w przeróżnych formach twórczości, mają zapewnioną terapię, a ich rodziny - grupy wsparcia. Pieniądze z 1 procenta w ubiegłym roku poszły na wyjazd 60 osób do Puszczykowa, na ferie zimowe, szkołę wolontariuszy, zajęcia teatralne, nowy spektakl. Teraz założycielka stowarzyszenia Grażyna Jabłońska myśli o wybudowaniu ośrodka terapeutycznego dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Przeraża ją skala przedsięwzięcia, ale nie ma wyjścia. Znalazła więc ciekawy sposób na jego promocję - otóż plakat z danymi stowarzyszenia i apelem o 1 procent rozsyła na... portalu Nasza-klasa.
- Staramy się dotrzeć do jak największej grupy osób, ponieważ zmieniliśmy nazwę. A jak ktoś ją pomyli, to pieniądze trafią do skarbu państwa. Szkoda by było... - tłumaczy Grażyna Jabłońska. - We wrześniu kończy nam się umowa z przedszkolem i zostajemy bez lokum. Prowadzimy już rozmowy w sprawie gruntu, a na czas budowy znajdziemy coś taniego, by dalej się spotykać, by ludzie nie poczuli się opuszczeni. A więc oszczędzamy i budujemy - stąd te apele na Naszej-klasie i wśród znajomych.
Rozbudowa to także marzenie - ale i konieczność - dla Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum", które prowadzi białostockie hospicjum Dom Opatrzności Bożej - jedyną tego typu placówkę w mieście. Rocznie przyjmuje ona około 200 pacjentów, łóżek wciąż brakuje. Inwestycja udaje się tylko dzięki wsparciu ludzi, m.in. pań z grupy Szczęściary, działającej w Stowarzyszeniu Kontakt Miast Białystok-Einthoven, które niestrudzenie kwestują na ten cel. Ale też dzięki Podlasianom, którzy przekazują dla hospicjum 1 procent swego podatku (w ub. roku Towarzystwo otrzymało od nich ponad 460 tys. zł).
Potrzebują i duzi, i mali
A jeśli już o hospicjum mowa, to nie można zapomnieć o białostockiej fundacji "Pomóż im", działającej na rzecz niedawno utworzonego dziecięcego hospicjum. W ubiegłym roku zostało wsparte rekordową kwotą ponad 780 tys. zł, ale i potrzeby fundacji są ogromne. Dzięki pieniądzom z 1 procenta lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci z fundacji są w stanie zapewnić opiekę ciężko chorym, cierpiącym dzieciom - w ich domach, a więc w środowisku najbardziej przyjaznym.
Do tej pory wymieniamy "gigantów", a co z tymi organizacjami pożytku publicznego, które cieszą się mniejszym rozgłosem? Też czekają na Państwa życzliwość. Nawet maleńka kwota oznacza rozwiązanie jakiegoś konkretnego problemu. Fundację Edukacji i Twórczości ucieszyłoby 120 zł miesięcznie. Tyle bowiem trzeba wydać na bilet miesięczny (dwustrefowy). I tylko tyle wystarczyłoby, aby do pracy w fundacji mogła dojeżdżać pani Dina, Czeczenka.
Czas na rozliczenia
Trzeba już pomyśleć, komu przeznaczymy 1 procent swego podatku. I jeśli nasz PIT rozlicza pracodawca - koniecznie go o to poprosić. Odliczenie jest już bajecznie proste - od trzech lat robi to za nas urząd skarbowy, wystarczy tylko wskazać organizację pożytku publicznego. Dlatego kwoty z roku na rok rosną. W ubiegłym do OPP trafiło 8,8 mln zł od podlaskich podatników, to o 2 mln zł więcej niż dwa lata temu. Listę OPP wraz z numerami KRS (musimy je sami wpisać do formularza PIT) znajdziemy na stronie internetowej Izby Skarbowej: www.is.bialystok.pl oraz na stronie wojewody podlaskiego: www.bialystok.uw.gov.pl (tu jest łatwiej, ponieważ wchodząc w zakładkę NGO.pl po prawej stronie, znajdziemy wszystkie organizacje w naszym województwie, wpisując w wyszukiwarce: województwo podlaskie). Wojewoda, przedstawiciele Izby Skarbowej w Białymstoku i organizacji pozarządowych już w poniedziałek na konferencji prasowej będą apelować do podatników o oddawanie 1 procenta podatku.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




