Nasze zoo. Puszczykowi zawalił się dach nad głową
2010-01-31
, aktualizacja: 01.02.2010 10:04
Chwile grozy przeżył jeden z lokatorów białostockiego zoo - puszczyk. Jego klatka zawaliła się pod naporem śniegu. Ptak nie ucierpiał. Klatka nadaje się już tylko na złom, a Akcent Zoo czeka na modernizację
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejny dach zawalił się pod śniegiem (16-02-10, 10:49)
- 10 tys. złotych kary za nieodśnieżanie zoo (01-02-10, 16:44)
- W nowym ZOO nie powinno być ciasno (22-12-09, 18:55)
RAPORTY
Była godzina 14. Jeden z pracowników białostockiego Akcentu Zoo właśnie skończył karmić ptaki.
- Tylko odstawiłem wiadra, kiedy jakaś kobieta zaczęła krzyczeć, że klatka się zawaliła - opowiada mężczyzna. - Myślałem, że to u myszołowa, bo tam była największa czapa śniegu. Okazało się, że to u puszczyka.
Wielka klatka jest kompletnie zniszczona. Przestraszony ptak na szczęście nie uciekł. Pracownicy przenieśli go do klatki obok.
- Widział go już weterynarz. Nic mu nie jest, może tylko trochę jest wystraszony - mówił jeden z pracowników.
Na wszystkich klatkach w zoo leży blisko półmetrowa warstwa śniegu. Jak twierdzą pracownicy Akcentu metalowe konstrukcje, w których zamknięte są zwierzęta, mają bez mała czterdzieści lat. Łatają je jak mogą, ale to na niewiele się już zda. Dach w jednej z klatek jest tak obciążony śniegiem, że jego zawalenie to tylko kwestia czasu.
Dlaczego klatki nie były odśnieżane? Nie wiadomo. Pracownicy twierdzą, że jest ich za mało, aby odśnieżyć wszystkie dachy w całym zoo.
O wczorajszym wypadku nie poinformowano białostockiego magistratu.
- Pierwsze słyszę - przyznał w rozmowie z "Gazetą" Andrzej Karolski, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim. - Firma, która zarządza Akcentem zoo, powinna nas o tym poinformować. Spodziewam się jakichś wyjaśnień w poniedziałek z samego rana.
Jak zapewnił Karolski, już dziś wyda dyspozycje, aby niezwłocznie wszystkie klatki na terenie Akcentu zoo zostały odśnieżone.
Wyczekiwany od lat projekt modernizacji zoo władze miasta przedstawiły pod koniec ubiegłego roku. Powierzchnia Akcentu pozostanie bez zmian - 3 hektary. Za to diametralnie mają się zmienić warunki, w jakich żyją zwierzęta. Największa nowość to wybieg dla dwóch niedźwiedzi, odgrodzony od zwiedzających fosą. Ponadto mają być m.in. wilki, rysie, żbiki, woliery ptasie i strefa "minizoo" - opracowana z myślą o najmłodszych, gdzie pod okiem pracowników zoo dzieci będą mogły pogłaskać i nakarmić zwierzęta.
Modernizacja zoo ma być zakończona do 2011 r.
- Tylko odstawiłem wiadra, kiedy jakaś kobieta zaczęła krzyczeć, że klatka się zawaliła - opowiada mężczyzna. - Myślałem, że to u myszołowa, bo tam była największa czapa śniegu. Okazało się, że to u puszczyka.
Wielka klatka jest kompletnie zniszczona. Przestraszony ptak na szczęście nie uciekł. Pracownicy przenieśli go do klatki obok.
- Widział go już weterynarz. Nic mu nie jest, może tylko trochę jest wystraszony - mówił jeden z pracowników.
Na wszystkich klatkach w zoo leży blisko półmetrowa warstwa śniegu. Jak twierdzą pracownicy Akcentu metalowe konstrukcje, w których zamknięte są zwierzęta, mają bez mała czterdzieści lat. Łatają je jak mogą, ale to na niewiele się już zda. Dach w jednej z klatek jest tak obciążony śniegiem, że jego zawalenie to tylko kwestia czasu.
Dlaczego klatki nie były odśnieżane? Nie wiadomo. Pracownicy twierdzą, że jest ich za mało, aby odśnieżyć wszystkie dachy w całym zoo.
O wczorajszym wypadku nie poinformowano białostockiego magistratu.
- Pierwsze słyszę - przyznał w rozmowie z "Gazetą" Andrzej Karolski, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim. - Firma, która zarządza Akcentem zoo, powinna nas o tym poinformować. Spodziewam się jakichś wyjaśnień w poniedziałek z samego rana.
Jak zapewnił Karolski, już dziś wyda dyspozycje, aby niezwłocznie wszystkie klatki na terenie Akcentu zoo zostały odśnieżone.
Wyczekiwany od lat projekt modernizacji zoo władze miasta przedstawiły pod koniec ubiegłego roku. Powierzchnia Akcentu pozostanie bez zmian - 3 hektary. Za to diametralnie mają się zmienić warunki, w jakich żyją zwierzęta. Największa nowość to wybieg dla dwóch niedźwiedzi, odgrodzony od zwiedzających fosą. Ponadto mają być m.in. wilki, rysie, żbiki, woliery ptasie i strefa "minizoo" - opracowana z myślą o najmłodszych, gdzie pod okiem pracowników zoo dzieci będą mogły pogłaskać i nakarmić zwierzęta.
Modernizacja zoo ma być zakończona do 2011 r.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: Nasze zoo. Puszczykowi zawalił się dach nad g
w.koronkiewicz
01.02.10, 10:34
proszę tylko podać termin, jestem do dyspozycji. mogę się stawić nawet z własnąłopatą»
-
Nasze zoo. Puszczykowi zawalił się dach nad głową
maureen2
01.02.10, 11:30
a dlaczego wrony nie odśnieżały ?? lisy by nie wlazły tak wysoko,ale wrony mogłyby,a teraz rwetes»
-
Nasze zoo. Puszczykowi zawalił się dach nad głową
ogabignac
01.02.10, 12:47
Idea takiego zoo jak w Białymstoku jest hańbą dla tego miasta nawet bezwzględu na to że chcemy być Zielonymi Płucami Polski.Ogród zoologiczny w dzisiejszych czasach to w założeniach ośrodek »




więcej zdjęć