Znowu niepokój w Łapach: bezpłatne urlopy w mleczarni
2010-02-04
, aktualizacja: 04.02.2010 19:18
Mieszkańcy Łap obawiają się kolejnych zwolnień, tym razem w mleczarni, gdzie zatrudnionych jest 120 osób. Zarząd spółdzielni uspokaja - zakład jest w dobrej kondycji
ZOBACZ TAKŻE
- Polscy mężczyźni chętnie idą na urlop tacierzyński (17-12-10, 10:11)
- Ukraiński gigant mleczarski chce zebrać 284 mln zł z oferty na GPW (15-11-10, 18:25)
- "Rz": UE wymusi na ojcach wykorzystywanie urlopu wychowawczego (09-09-10, 07:35)
- Łapy do adopcji. Czytelnicy Gazety pomagają (14-02-10, 18:45)
- Na ratunek Łapom ruszyli czytelnicy "Gazety Wyborczej" (09-02-10, 21:19)
Obecnie mleczarnia to największy pracodawca w Łapach. Zatrudnia 120 osób. Fama o planowanych tam zwolnieniach przeszła w miasteczku kilka dni temu.
Mieszkańcy Łap, gdzie w przeciągu dwóch lat upadła Cukrownia Łapy i Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w skutek czego ponad tysiąc osób straciło pracę, nie przyjęli tej wiadomości ze spokojem. Rozmawiają o tym w sklepie, na przystanku czy w kolejce po zasiłek w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej.
- Zwolniono mnie z ZNTK. Jeśli teraz jeszcze żona straci pracę w mleczarni, to nie będziemy mieli z czego żyć - obawia się Henryk Łapiński, którego spotkaliśmy w MOPS. Akurat przyniósł wniosek o zasiłek.
Antoni Żdanuk, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Łapach informacje o planowanych zwolnieniach słyszał, ale ich nie potwierdza.
- To jakiś głupi kawał albo niezrozumienie. Mleczarnia jest w dobrej kondycji, ale teraz jak co roku zimą, mamy mniejszą podaż mleka. W związku z tym kilku osobom, którym kończyły się umowy, zaproponowałem przejście na kilkutygodniowy bezpłatny urlop. Zapewniłem ich, że do pracy wrócą. Zgodzili się - wyjaśnia Żdanuk.
Produkty Spółdzielni Mleczarskiej w Łapach są w naszym regionie bardzo popularne. Mleczarnia wytwarza m.in. masło, mleko spożywcze i w proszku, napoje fermentowane oraz sery dojrzewające i twaróg.
Mieszkańcy Łap, gdzie w przeciągu dwóch lat upadła Cukrownia Łapy i Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w skutek czego ponad tysiąc osób straciło pracę, nie przyjęli tej wiadomości ze spokojem. Rozmawiają o tym w sklepie, na przystanku czy w kolejce po zasiłek w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej.
- Zwolniono mnie z ZNTK. Jeśli teraz jeszcze żona straci pracę w mleczarni, to nie będziemy mieli z czego żyć - obawia się Henryk Łapiński, którego spotkaliśmy w MOPS. Akurat przyniósł wniosek o zasiłek.
Antoni Żdanuk, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Łapach informacje o planowanych zwolnieniach słyszał, ale ich nie potwierdza.
- To jakiś głupi kawał albo niezrozumienie. Mleczarnia jest w dobrej kondycji, ale teraz jak co roku zimą, mamy mniejszą podaż mleka. W związku z tym kilku osobom, którym kończyły się umowy, zaproponowałem przejście na kilkutygodniowy bezpłatny urlop. Zapewniłem ich, że do pracy wrócą. Zgodzili się - wyjaśnia Żdanuk.
Produkty Spółdzielni Mleczarskiej w Łapach są w naszym regionie bardzo popularne. Mleczarnia wytwarza m.in. masło, mleko spożywcze i w proszku, napoje fermentowane oraz sery dojrzewające i twaróg.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy


