Złodziejka z wyrzutami. Przeprosiła po 10 latach

jame
2010-02-04 , aktualizacja: 05.02.2010 13:44
A A A Drukuj
Szanowni Państwo! Dziesięć lat temu ukradłam w państwa sklepie bluzkę. Dzisiaj bardzo tego żałuję i zwracam pieniądze. Ze szczerego serca przepraszam i proszę o wybaczenie. Klientka, młoda kobieta - kopertę z listem o takiej treści i 150 zł przyniosła do likwidowanego sklepu Big Stara przy rynku Kościuszki.
Gdzieś tam czaić się może złodziej...
Fot. Aleksander Prugar / AG
Gdzieś tam czaić się może złodziej...
- Wręczając ją pracownicom poprosiła o przekazanie jej właścicielom sklepu. Nic więcej - Mirosław Hanusz, którego żona Raisa jest współwłaścicielką sklepu, wciąż nie może otrząsnąć się ze zdumienia.

- Nigdy nie zdarzyło mi się coś takiego. Nigdy też nie słyszałem o niczym takim - mówi były radny miejski.

Z jednej strony stara się znaleźć jakieś wytłumaczenie dla tej sytuacji: - Ludzie się zmieniają. Pani pewnie się głupio zrobiło, zobaczyła, że sklep w likwidacji, i że to ostatnia szansa, by wyrównać rachunki z przeszłością.

Z drugiej cała sytuacja napawa go optymizmem: - Gdybym nie zobaczył na własne oczy, nie uwierzyłbym. A jednak się stało. Może więc kiedyś jakiś polityk stanie po 10 latach od złożenia obietnic bez pokrycia przed swoimi wyborcami i przekaże swoje diety na cel społeczny - zastanawia się Hanusz.

Najpewniej na cel społeczny trafi też owych 150 zł. Po 10 latach nie sposób już ustalić, o którą bluzkę mogło chodzić.

Kardiochirurg uniewinniony. Białostocki sąd uznał, że policjanci naciągali prawo



Podziel się

  • 42 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    64 głosy