Jagiellonia przyjmie Greków w Białymstoku

gost, pao
21.07.2010 , aktualizacja: 22.07.2010 16:33
A A A Drukuj
W środę po godz. 10 do siedziby Jagiellonii dotarła nerwowo wyczekiwana od kilkunastu godzin informacja - białostoccy piłkarze mogą zagrać z Arisem Saloniki w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Europy na swoim obiekcie. Mecz odbędzie się za tydzień (29.07), a bilety już w czwartek powinny pojawić się w sprzedaży.
Kibice Jagiellonii
Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta
Kibice Jagiellonii
ZOBACZ TAKŻE
Jak opowiadała Agnieszka Syczewska, dyrektor zarządzający w klubie, wymarzoną informację najpierw otrzymała telefonicznie z Polskiego Związku Piłki Nożnej, a po chwili przyszedł faks z komunikatem UEFA. Skończyło się nerwowe oczekiwanie.

- Czy dobrze spałam? Już od dłuższego czasu słabo sypiam i to jeszcze pewnie potrwa dwa tygodnie - mówiła Syczewska. - Ale warto dla tak fantastycznej decyzji. To, co 2 lipca wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Przecież sam delegat UEFA we wtorek nie krył tego, że gdy zobaczył listę rzeczy, jakie mieliśmy wykonać w tak krótkim czasie, to nie wierzył, iż to zrobimy. Należą się wielkie słowa podziękowania prezydentowi, radnym i pracownikom Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

- To fantastyczna sprawa dla wszystkich nas, kibiców, dla całego miasta, że historyczny mecz Jagiellonii odbędzie się w Białymstoku. Pozostało pokłonić się w podziękowaniu naszym władzom za to, jak mocno zaangażowały się w sprawę. Myśmy mogli tylko podesłać MOSiR-owi kilku pracowników, których brakowało, do pomocy - stwierdził Cezary Kulesza, prezes i jeden z właścicieli Jagiellonii. I dodawał: - Ja byłem spokojny o werdykt, bo władze PZPN zapewniały mnie, że jeśli zrobimy to, co UEFA nakazała, to nie może być kłopotu. A przecież udało się zrobić prawie wszystko, prócz montażu części nowych krzesełek i zaciągnięcia siatki na sektorze gości, co jest tylko formalnością.

Na białostockim obiekcie 29 lipca będzie mogło zasiąść ok. 4800 fanów Jagi i 320-400 Arisu Saloniki (w zależności od tego, czy zaakceptują kilkadziesiąt miejsc z gorszą widocznością). Bilety można kupować od dziś, m.in. w siedzibie klubu przy ul. Legionowej 28 i w sklepie Jaga przy ul. Bohaterów Monte Cassino 6/31. Wejściówki - jak na sportowe wydarzenie roku w Białymstoku - nie są tanie: 50 zł za bramką od ul. Słonecznej, 100 zł z boku boiska i 150-180 zł na sektor VIP.

Jeśli w dwumeczu (rewanż w Salonikach - 5 sierpnia) białostoccy piłkarze okażą się lepsi od Arisu, najpewniej będą mogli zagrać u siebie także w czwartej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy. W dalszej fazie rozgrywek musieliby już korzystać ze stadionu w Kielcach.

- Obyśmy tylko mogli się martwić o takie rzeczy - uśmiechała się wczoraj Syczewska. - Teraz już wszystko w nogach piłkarzy.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów