Piłkarze Jagiellonii przed meczem z Arisem
28.07.2010
, aktualizacja: 29.07.2010 16:37
Rywale są faworytem, ale my nie jesteśmy bez szans. Chcemy awansować do kolejnej rundy - mówią piłkarze Jagiellonii przed starciem z Arisem Saloniki
ZOBACZ TAKŻE
- Liga Europejska. Kompromitacja Wisły. Azerowie lepsi w Krakowie! (29-07-10, 22:14)
- Ekstraklasa. Trener Zagłębia wraca do drużyny (28-07-10, 23:51)
- Pierwszy trening Smolarka (28-07-10, 22:38)
Rafał Gikiewicz; bramkarz:
- Myślę, że szanse awansu do kolejnej rundy rozkładają się 50 do 50. Oczywiście mam świadomość, że zmierzymy się z przeciwnikiem europejskiej klasy, w której grają dobrzy zawodnicy, ale my też już kilkakrotnie udowodniliśmy, że potrafimy grać bardzo dobrze. Przede wszystkim w starciu na własnym stadionie musimy się ustrzec błędów w defensywie, bo rywale zapewne wykorzystają nawet najdrobniejszą naszą pomyłkę. My natomiast musimy wykorzystać każdą z nadarzających się okazji do zdobycia gola. W meczach sparingowych sporo dogodnych sytuacji strzeleckich marnowaliśmy, a na to nie możemy sobie pozwolić w czwartkowy wieczór.
Thiago Cionek, obrońca:
- Podczas przygotowań pracowaliśmy bardzo ciężko i wykonaliśmy bardzo dobrą pracę. Teraz musimy zrobić wszystko, aby przełożyć to na mecz z Arisem. Znamy mocne i słabe strony rywali, ale przede wszystkim musimy skupić się na własnej grze. Musimy grać to, co ćwiczyliśmy w sparingach, a wówczas powinno być dobrze. Pierwsze spotkanie rozgrywamy przed własną publicznością, a tu zazwyczaj gramy dobrze i mam nadzieję, że tak też będzie tym razem. Żeby awansować do kolejnej rundy, a taki jest nasz cel, w tym czwartkowym meczu musimy osiągnąć dobry rezultat. Przede wszystkim nie powinniśmy stracić bramki, co jednak nie oznacza, że zagramy defensywnie.
Hermes, pomocnik:
- Zawsze pierwsze spotkanie w sezonie wywołuje dodatkowe emocje i jest długo wyczekiwane. Tym bardziej w tym przypadku, gdy rozgrywki zaczynamy od meczu w europejskich pucharach. W sparingach osiągaliśmy dobre wyniki i można zażartować, że były one aż za dobre. Jednak w tym przypadku tak samo jak wówczas, gdy wyniki gier kontrolnych są złe, trzeba pamiętać, że najważniejsze są mecze o stawkę. W nich trzeba zaprezentować to wszystko, co najlepsze. Na pewno faworytem rywalizacji z nami są Grecy. Mają bardzo dobry zespół, w którym m.in. gra trzech Brazylijczyków, a jednego (obrońcę Ronaldo) nawet znam i mogę powiedzieć, że są to na pewno dobrzy piłkarze. Jednak piłka jest tak nieprzewidywalna, że nie zawsze wygrywają faworyci i my postaramy się to udowodnić.
Tomasz Kupisz, pomocnik:
- Zdecydowanym faworytem dwumeczu są Grecy, gdyż my jesteśmy totalnym nowicjuszem w europejskich rozgrywkach. Nie oznacza to jednak, że zamierzamy podać się bez walki. W zespole jest bojowe nastawienie i na pewno postaramy się zaprezentować jak najlepiej. Nie chcemy być tylko statystami na boisku.
- Myślę, że szanse awansu do kolejnej rundy rozkładają się 50 do 50. Oczywiście mam świadomość, że zmierzymy się z przeciwnikiem europejskiej klasy, w której grają dobrzy zawodnicy, ale my też już kilkakrotnie udowodniliśmy, że potrafimy grać bardzo dobrze. Przede wszystkim w starciu na własnym stadionie musimy się ustrzec błędów w defensywie, bo rywale zapewne wykorzystają nawet najdrobniejszą naszą pomyłkę. My natomiast musimy wykorzystać każdą z nadarzających się okazji do zdobycia gola. W meczach sparingowych sporo dogodnych sytuacji strzeleckich marnowaliśmy, a na to nie możemy sobie pozwolić w czwartkowy wieczór.
Thiago Cionek, obrońca:
- Podczas przygotowań pracowaliśmy bardzo ciężko i wykonaliśmy bardzo dobrą pracę. Teraz musimy zrobić wszystko, aby przełożyć to na mecz z Arisem. Znamy mocne i słabe strony rywali, ale przede wszystkim musimy skupić się na własnej grze. Musimy grać to, co ćwiczyliśmy w sparingach, a wówczas powinno być dobrze. Pierwsze spotkanie rozgrywamy przed własną publicznością, a tu zazwyczaj gramy dobrze i mam nadzieję, że tak też będzie tym razem. Żeby awansować do kolejnej rundy, a taki jest nasz cel, w tym czwartkowym meczu musimy osiągnąć dobry rezultat. Przede wszystkim nie powinniśmy stracić bramki, co jednak nie oznacza, że zagramy defensywnie.
Hermes, pomocnik:
- Zawsze pierwsze spotkanie w sezonie wywołuje dodatkowe emocje i jest długo wyczekiwane. Tym bardziej w tym przypadku, gdy rozgrywki zaczynamy od meczu w europejskich pucharach. W sparingach osiągaliśmy dobre wyniki i można zażartować, że były one aż za dobre. Jednak w tym przypadku tak samo jak wówczas, gdy wyniki gier kontrolnych są złe, trzeba pamiętać, że najważniejsze są mecze o stawkę. W nich trzeba zaprezentować to wszystko, co najlepsze. Na pewno faworytem rywalizacji z nami są Grecy. Mają bardzo dobry zespół, w którym m.in. gra trzech Brazylijczyków, a jednego (obrońcę Ronaldo) nawet znam i mogę powiedzieć, że są to na pewno dobrzy piłkarze. Jednak piłka jest tak nieprzewidywalna, że nie zawsze wygrywają faworyci i my postaramy się to udowodnić.
Tomasz Kupisz, pomocnik:
- Zdecydowanym faworytem dwumeczu są Grecy, gdyż my jesteśmy totalnym nowicjuszem w europejskich rozgrywkach. Nie oznacza to jednak, że zamierzamy podać się bez walki. W zespole jest bojowe nastawienie i na pewno postaramy się zaprezentować jak najlepiej. Nie chcemy być tylko statystami na boisku.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów






