Były szumne zapowiedzi, a Biatrans może w ogóle nie zagrać

Adam Muśko
06.07.2011 , aktualizacja: 06.07.2011 21:13
A A A Drukuj
Koszykarze Biatransu Białystok w maju wywalczyli awans do II ligi, a prezes klubu zapowiadał, że będą się starali o dziką kartę na występy w I lidze. Najprawdopodobniej klub nie wystartuje w ogóle w rozgrywkach.
Biatrans Białystok
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Biatrans Białystok
Zaraz po zwycięskich barażach o awans do II ligi prezes Biatransu Kamil Chwiedosik zapowiadała - Awans do ligi centralnej już mamy, ale postaramy się wykorzystać wszystkie możliwości, aby w przyszłym sezonie grać jeszcze o szczebel wyżej, czyli w I lidze. Oznacza to, że będziemy starali się o dziką kartę. Nie wiemy, jak to wyjdzie, bo musi się jakiś zespół wycofać, a my musimy spełniać odpowiednie warunki.

Po takiej deklaracji wydawało się, że młody klub szybko wypełni lukę po Żubrach Białystok, które spadły z I ligi ponad rok temu. Główną przyczyną spadku Żubrów były kłopoty finansowe. Ewentualne wycofanie się Biatransu z rozgrywek centralnych także wiąże się z kosztami. Chwiedosik liczył na zdecydowanie większą pomoc finansową od miasta. Jednak urzędnicy miejscy przyznali klubowi warunkowo, gdyby Biatrans dostał dziką kartę na grę w I lidze, dotację w wysokości 100 tysięcy złotych, a na występy w II lidze koszykarze mają przyznane 18 tys. zł.

- Wcześniej rozmawiałem z przedstawicielami miasta i zapewniano mnie, że będziemy mieli dotacje gwarantującą nam udział w I lidze, a 100 tys. to jest za mało - twierdzi Chwiedosik. - Samo wykupienie dzikiej karty kosztuje właśnie tyle. My nie chcemy być traktowani wyjątkowo, ale na przykład Żubry na rundę miały dotację z miasta w wysokości 190 tys. zł i przynajmniej taka nas zadawalałaby. Jeżeli byłoby to 380 tys. zł na cały sezon plus zakładane 250 tys. od sponsorów, to gwarantowałoby nam stabilny budżet i grę w czołówce I ligi. Przy braku odpowiednio wysokich pieniędzy od miasta nie zbudujemy budżetu na I ligę i jesteśmy zmuszeni z niej zrezygnować.

Co gorsza prezes Biatransu nie widzi klubu także w II lidze. W tym przypadku także uzależnia to od niskiej dotacji z miejskiej kasy.

- II liga jest produktem bardzo słabym marketingowo i niewielu sponsorów jest nią zainteresowanych - mówi Chwiedosik. - Ale skoro władze miasta chcą nam przyznać 100 tys. złotych na I ligę, to znaczy, że te pieniądze są, ale na II ligę przyznano nam tylko 18 tys. zł. Taka kwota nie wystarczy nawet na wynajęcie sali do treningów i spotkań. Trener Tomasz Kujawa przygotował listę 30 zawodników, z których cześć mogłaby grać w I i II lidze i nawet jesteśmy już po dosyć zaawansowanych rozmowach z nimi. Aby grać w II lidze, do 14 lipca do Polskiego Związku Koszykówki trzeba przesłać osiem tysięcy złotych, a firma Biatrans najprawdopodobniej w ogóle wycofa się ze sponsorowania koszykówki. W mniejszych miastach kluby dostają zdecydowanie większe pieniądze, na przykład II-ligowy Tur Bielsk Podlaski ma 100 tys. dotacji na sezon.

Mocno zdziwiony pretensjami Biatransu jest wiceprezydent Białegostoku Tadeusz Arłukowicz, który jest odpowiedzialny m.in. za sport w mieście.

- Żubry 190 tys. dostawały w ostatniej fazie gry w I lidze, gdy miały poważne kłopoty finansowe i staraliśmy się ratować ligę - wyjaśnia Arłukowicz. - Natomiast 100 tys. zł dla tak młodego klubu i jeszcze bez żadnych osiągnięć moim zdaniem i tak jest wysoką pomocą. Przypomnę, że na tej samej komisji siatkarkom AZS-u, które występują w ekstraklasie, przyznano 150 tys. zł. Jeżeli prezes twierdzi, że w mniejszych miastach koszykarskie kluby dostają więcej, to tylko zaznaczę, że my mamy o wiele więcej podmiotów do finansowania niż na przykład Bielsk Podlaski. Jeżeli Biatrans będzie się rozwijała, jesteśmy w stanie rozmawiać o większej pomocy, ale krok po kroku. Oczywiście wcześniej rozmowy były i zapewnialiśmy, że miasto będzie wspierało klub, ale żadne konkretne kwoty nie padały.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów