Sieradzan zagra w AZS
17.06.2011
, aktualizacja: 30.11.2011 11:05
Dominika Sieradzan w przyszłym sezonie będzie występować w białostockim AZS-ie. 31-letnia przyjmująca po dwóch latach gry w lidze francuskiej zdecydowała się na powrót do Polski
ZOBACZ TAKŻE
- Liga Światowa. Wyniki i tabele (19-06-11, 22:11)
- Liga Światowa. Jedna wygrana Polski (19-06-11, 21:48)
- PlusLiga kobiet. Chorwatka w Organice (18-06-11, 09:39)
Mieliśmy kilka zawodniczek, które chcieliśmy sprowadzić, ale jak to często bywa - z niektórymi nie doszliśmy do porozumienia. Sondowaliśmy m.in. rynek francuski i tak się okazało, że Sieradzan chce wrócić do Polski - tłumaczy trener białostockiej drużyny Wiesław Czaja. - Znam tę zawodniczkę jeszcze z występów w polskiej lidze i dlatego zaproponowaliśmy jej grę u nas. Ona przystała na nasze warunki.
Sieradzan w przeszłości reprezentowała barwy m.in. Muszynianki Muszyna (mistrzostwo Polski) czy Farmutilu Piła (wicemistrzostwo oraz Puchar Polski). Jednak jej wkład w zdobycie medali nie był zbyt duży, gdyż zazwyczaj była zmienniczką. Ostatnim klubem w Polsce, w którym grała Sieradzan, była Calisia Kalisz. Po spadku tej ekipy z ekstraklasy, przyjmująca zdecydowała się spróbować sił w lidze francuskiej. Dwa ostatnie sezony spędziła w ASPTT Miluza, z którym dwukrotnie wywalczyła wicemistrzostwo kraju. Dzięki temu grała w Lidze Mistrzyń m.in. przeciwko ekipie z Dąbrowy Górniczej.
- Ustaliliśmy z nią warunki rocznej umowy i mam nadzieję, że będzie wzmocnieniem naszego zespołu. Nie tylko bowiem dobrze spisuje się w przyjęciu, ale ma też dobry atak - stwierdza Aleksander Puchalski, prezes białostockiego klubu.
Sieradzan jest drugą zawodniczką, która podczas przerwy w rozgrywkach dołączyła do AZS-u (wcześniej kontrakt podpisała występująca wcześniej w Stali Mielec libero Agata Durajczyk) i na pewno nieostatnią. Z różnych powodów po ostatnim sezonie z drużyny odeszło bowiem pięć siatkarek.
- Aby nasza kadra była kompletna, potrzebujemy jeszcze atakującej, bo na zmianę klubu zdecydowała się Ania Klimakova [ma grać w rosyjskim zespole Tiumeń - red.], jeszcze jednej przyjmującej oraz rozgrywającej, bo na tę pozycję mamy obecnie tylko Ewę Cabajewską. Rozważamy różne opcje i mam nadzieję, że w miarę szybko uda nam się skompletować skład - mówi trener Czaja.
Niewykluczone, że nową atakującą oraz przyjmującą będą zawodniczki z zagranicy. Sebastian Humbla, dyrektor ds. sportowych białostockiego klubu, wybiera się bowiem na początku lipca do Rosji na międzynarodowy turniej o Puchar Jelcyna.
- Rzeczywiście, istnieje taka możliwość, że tam wyjaśni się kwestia nowej atakującej, ale niczego jeszcze nie można przesądzać. Wierzę głęboko, że już w przyszłym tygodniu podpiszemy kontrakt z kolejną nową zawodniczką - kończy prezes Puchalski.
Sieradzan w przeszłości reprezentowała barwy m.in. Muszynianki Muszyna (mistrzostwo Polski) czy Farmutilu Piła (wicemistrzostwo oraz Puchar Polski). Jednak jej wkład w zdobycie medali nie był zbyt duży, gdyż zazwyczaj była zmienniczką. Ostatnim klubem w Polsce, w którym grała Sieradzan, była Calisia Kalisz. Po spadku tej ekipy z ekstraklasy, przyjmująca zdecydowała się spróbować sił w lidze francuskiej. Dwa ostatnie sezony spędziła w ASPTT Miluza, z którym dwukrotnie wywalczyła wicemistrzostwo kraju. Dzięki temu grała w Lidze Mistrzyń m.in. przeciwko ekipie z Dąbrowy Górniczej.
- Ustaliliśmy z nią warunki rocznej umowy i mam nadzieję, że będzie wzmocnieniem naszego zespołu. Nie tylko bowiem dobrze spisuje się w przyjęciu, ale ma też dobry atak - stwierdza Aleksander Puchalski, prezes białostockiego klubu.
Sieradzan jest drugą zawodniczką, która podczas przerwy w rozgrywkach dołączyła do AZS-u (wcześniej kontrakt podpisała występująca wcześniej w Stali Mielec libero Agata Durajczyk) i na pewno nieostatnią. Z różnych powodów po ostatnim sezonie z drużyny odeszło bowiem pięć siatkarek.
- Aby nasza kadra była kompletna, potrzebujemy jeszcze atakującej, bo na zmianę klubu zdecydowała się Ania Klimakova [ma grać w rosyjskim zespole Tiumeń - red.], jeszcze jednej przyjmującej oraz rozgrywającej, bo na tę pozycję mamy obecnie tylko Ewę Cabajewską. Rozważamy różne opcje i mam nadzieję, że w miarę szybko uda nam się skompletować skład - mówi trener Czaja.
Niewykluczone, że nową atakującą oraz przyjmującą będą zawodniczki z zagranicy. Sebastian Humbla, dyrektor ds. sportowych białostockiego klubu, wybiera się bowiem na początku lipca do Rosji na międzynarodowy turniej o Puchar Jelcyna.
- Rzeczywiście, istnieje taka możliwość, że tam wyjaśni się kwestia nowej atakującej, ale niczego jeszcze nie można przesądzać. Wierzę głęboko, że już w przyszłym tygodniu podpiszemy kontrakt z kolejną nową zawodniczką - kończy prezes Puchalski.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy




