Jak załatwić formalności pogrzebowe i nie zwariować
19.01.2012
, aktualizacja: 18.01.2012 16:27
Tragedie nie wybierają dogodnego dla nas terminu. Kiedy bliska osoba odchodzi, tracimy głowę, a właśnie wtedy trzeba wybrać zakład pogrzebowy, pamiętać o dokumentach, załatwiać formalności. Jest jeszcze trudniej, gdy zdarza się to w weekend. A gdy zapomnimy dokumentu ze zdjęciem, nic nie wskóramy.
25 listopada zmarła żona białostoczanina pana Czesława. Lekarz z pogotowia podpowiedział, aby nazajutrz, w sobotę, mąż udał się do Urzędu Stanu Cywilnego po akt zgonu. Tak też zrobił. Nie podejrzewał, że przeszkodą może być brak dowodu osobistego, który utracił wcześniej. Miał przy sobie formularz z pieczęcią prezydenta miasta, potwierdzający złożenie wniosku o dowód. Złożył go razem z pozostałymi wymaganymi dokumentami: dowodem osobistym żony, legitymacjami ZUS-owskimi - żony i swoją oraz z kartą zgonu. Usłyszał, że to nie wystarczy. Musiał wrócić do domu po jakiś swój dokument ze zdjęciem - chociażby prawo jazdy. Cenne minuty uciekały, lada moment zamykano zakład pogrzebowy, a pogrzeb był już wyznaczony na wtorek. Pan Czesław tak się zdenerwował, że dostał wylewu krwi pod okiem. Ale zdążył wrócić z paszportem i odebrać akt zgonu żony.
W poniedziałek trzeba było jeszcze załatwić zasiłek pogrzebowy. 28 listopada pan Czesław skierował do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stosowny wniosek wraz dokumentami: aktem zgonu żony, jej i swoją legitymacja ZUS-owską oraz - nauczony doświadczeniem - dołączył własny paszport. I to nie wystarczyło! ZUS zażądał jeszcze aktu małżeństwa. Pan Czesław poszedł wyjaśniać sprawę osobiście i zażądał odmowy na piśmie. Urzędnik odesłał go z kwitkiem, więc poszedł do pani naczelnik wydziału zasiłków. Dopiero tam spotkał się ze zrozumieniem. W ostatniej chwili udało się upoważnić zakład pogrzebowy do załatwienia wszystkich formalności. Na początku grudnia dyrektor ZUS Zbigniew Zaniewski napisał do pana Czesława: "... Złożone przez Pana do wglądu paszport i akt zgonu żony stanowiły wystarczające potwierdzenie, że był Pan członkiem rodziny zmarłej. W Pana sytuacji żądanie dodatkowo aktu małżeństwa nie powinno mieć miejsca (...)". Do tego dyrektor przeprosił oraz zapewnił, że pracownikowi wydziału zasiłków przypomniano o rzetelnym wykonywaniu obowiązków.
Mimo, że udało się dopiąć uroczystości pogrzebowe, nasz Czytelnik postanowił poskarżyć się na kłopoty w USC. Powołał się na ustawę o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Nie rozumie, dlaczego przedłożone przez niego dokumenty nie wystarczyły do identyfikacji jego osoby. Jest pewien, że w XXI wieku, w dobie informacji elektronicznej, organ administracji państwowej nie powinien mieć kłopotów z potwierdzeniem dokumentu, zwłaszcza wydanego w tym samym budynku.
Ale okazuje się, że weekend jest barierą nie do przeskoczenia. Cud, że w ogóle można coś wtedy w urzędzie załatwić, prawda? Dyżur na stanowisku ds. zgonów to autorski pomysł kierownika USC Mieczysława Mejsaka, który funkcjonuje od początku jego pracy, czyli od ponad 20 lat.
- Nie ma drugiego takiego urzędu w Polsce, który dyżurowałby w soboty i niedziele, świątek i piątek, jedynie oprócz pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia - informuje kierownik Mejsak. Odpisał na skargę pana Kuczyńskiego, złożył mu kondolencje, przeprosił i wyjaśnił na czym polegał problem.
- Taka sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby to nie była sobota, ale normalny dzień pracy urzędu. Wtedy moi pracownicy byliby w stanie w różnych systemach informatycznych potwierdzić tożsamość tego pana - tłumaczy Mejsak. - Ba, wystarczyłoby pójść do referatu dowodów osobistych czy ewidencji ludności - to raptem piętro wyżej. Ale w momencie, gdy pozostałe departamenty nie pracują, dyżurująca pracownica nie miała żadnej możliwości weryfikacji, nie mając dokumentu ze zdjęciem. Chodzi tylko o dokument ze zdjęciem, inaczej identyfikacja jest niemożliwa. Proszę o tym pamiętać.
W poniedziałek trzeba było jeszcze załatwić zasiłek pogrzebowy. 28 listopada pan Czesław skierował do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stosowny wniosek wraz dokumentami: aktem zgonu żony, jej i swoją legitymacja ZUS-owską oraz - nauczony doświadczeniem - dołączył własny paszport. I to nie wystarczyło! ZUS zażądał jeszcze aktu małżeństwa. Pan Czesław poszedł wyjaśniać sprawę osobiście i zażądał odmowy na piśmie. Urzędnik odesłał go z kwitkiem, więc poszedł do pani naczelnik wydziału zasiłków. Dopiero tam spotkał się ze zrozumieniem. W ostatniej chwili udało się upoważnić zakład pogrzebowy do załatwienia wszystkich formalności. Na początku grudnia dyrektor ZUS Zbigniew Zaniewski napisał do pana Czesława: "... Złożone przez Pana do wglądu paszport i akt zgonu żony stanowiły wystarczające potwierdzenie, że był Pan członkiem rodziny zmarłej. W Pana sytuacji żądanie dodatkowo aktu małżeństwa nie powinno mieć miejsca (...)". Do tego dyrektor przeprosił oraz zapewnił, że pracownikowi wydziału zasiłków przypomniano o rzetelnym wykonywaniu obowiązków.
Mimo, że udało się dopiąć uroczystości pogrzebowe, nasz Czytelnik postanowił poskarżyć się na kłopoty w USC. Powołał się na ustawę o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Nie rozumie, dlaczego przedłożone przez niego dokumenty nie wystarczyły do identyfikacji jego osoby. Jest pewien, że w XXI wieku, w dobie informacji elektronicznej, organ administracji państwowej nie powinien mieć kłopotów z potwierdzeniem dokumentu, zwłaszcza wydanego w tym samym budynku.
Ale okazuje się, że weekend jest barierą nie do przeskoczenia. Cud, że w ogóle można coś wtedy w urzędzie załatwić, prawda? Dyżur na stanowisku ds. zgonów to autorski pomysł kierownika USC Mieczysława Mejsaka, który funkcjonuje od początku jego pracy, czyli od ponad 20 lat.
- Nie ma drugiego takiego urzędu w Polsce, który dyżurowałby w soboty i niedziele, świątek i piątek, jedynie oprócz pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia - informuje kierownik Mejsak. Odpisał na skargę pana Kuczyńskiego, złożył mu kondolencje, przeprosił i wyjaśnił na czym polegał problem.
- Taka sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby to nie była sobota, ale normalny dzień pracy urzędu. Wtedy moi pracownicy byliby w stanie w różnych systemach informatycznych potwierdzić tożsamość tego pana - tłumaczy Mejsak. - Ba, wystarczyłoby pójść do referatu dowodów osobistych czy ewidencji ludności - to raptem piętro wyżej. Ale w momencie, gdy pozostałe departamenty nie pracują, dyżurująca pracownica nie miała żadnej możliwości weryfikacji, nie mając dokumentu ze zdjęciem. Chodzi tylko o dokument ze zdjęciem, inaczej identyfikacja jest niemożliwa. Proszę o tym pamiętać.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Jak załatwić formalności pogrzebowe i nie zwari...
1kot
19.01.12, 07:06
to systemy informatyczne też mają weekend ? wyłączacie w urzędzie serwery na sobotę i niedzielę ?»
-
Jak załatwić formalności pogrzebowe i nie zwari...
klaun.szyderca
19.01.12, 08:51
Hehe, na początku delikatnie i anonimowo "Pan Czesław", ale pod koniec tekstu była już "skarga pana Kuczyńskiego" :D Zdecydujcie się.»




