Mieszkania z mieszkańcami. Kto chce kupić?
13.05.2009
, aktualizacja: 14.05.2009 10:54
Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Łapach chcą sprzedać mieszkania zakładowe wraz z 400 rodzinami. Ci, którzy mają pieniądze, w pośpiechu wykupują lokale na własność. A ci, którzy nie mają, obawiają się eksmisji
ZOBACZ TAKŻE
- Krach w mieszkaniówce (15-05-09, 17:13)
- "PB": "Rodzina na swoim" bije rekordy (14-07-09, 07:22)
- Deweloperzy i bankowcy zawarli sojusz (15-06-09, 17:34)
- Zarobili na kryzysie (15-05-09, 00:00)
- Bloki po prywatyzacji (13-05-09, 20:45)
Większość tzw. kolejowych bloków wybudowano jakieś 30 lat temu. Usytuowano je w centrum Łap, po obu stronach torów, m.in. przy ulicach Sikorskiego i Małej. Ponad tysiąc mieszkań w kilkudziesięciu blokach przypadło głównie pracownikom Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego oraz kolejarzom.
Po samych budynkach widać, że od wielu lat nikt ich nie remontował. Ale ich wartość podwyższają mieszkania, o które lokatorzy dbali jak o swoje. Wymieniali okna, instalacje hydrauliczne i elektryczne, wstawiali nowe drzwi.
Miesiąc temu ZNTK, który jest na skraju upadłości, postanowił zarobić, pozbywając się 100 proc. akcji w spółce "Domy" (jest właścicielem ok. 400 zakładowych mieszkań o łącznej powierzchni 18 tys. m kw.). O swoich planach zakład poinformował także lokatorów.
Kilka dni temu działania nabrały tempa. We wtorek w "Gazecie" pojawiło się ogłoszenie o planowaniu sprzedaży spółki "Domy". Do kupienia jest także kotłownia, która budynki ogrzewa.
- To jest decyzja właścicielska, na którą nie mamy wpływu - mówi Andrzej Roszkowski, prezes spółki "Domy". - Zakłady są w tragicznej sytuacji i ratują się tak, jak tylko mogą. Lokatorom zaproponowaliśmy atrakcyjne bonifikaty przy wykupie mieszkań. Za 40 proc. wartości rynkowej, mieszkania staną się ich. A jeśli od razu wpłacą całą kwotę, to ta cena będzie niższa o kolejne 10 proc. Za darmo im mieszkań oddać nie możemy - dodaje Roszkowski.
A właśnie na to, po cichu, liczyli mieszkańcy bloków "kolejowych". Większość z lokatorów utrzymuje się z niskiej emerytury albo właśnie straciła pracę (w sumie w najbliższym czasie ZNTK zwolni aż 400 pracowników).
- Dostaję 1,2 tys. zł emerytury, z czego 400 zł wydaję na czynsz plus dodatkowe opłaty. Z czego mam odłożyć ponad 20 tys. zł, by wykupić 37-metrowe mieszkanie? - pyta zdenerwowany pan Sławomir, który przy ul. Sikorskiego 5 mieszka blisko 30 lat. W zakładach przepracował prawie 40.
- 30 lat naprawiałem pociągi. Zawsze zarobki były niskie, ale w zamian dostaliśmy te mieszkania. A teraz chcą je sprzedać. To niesprawiedliwe! - wtóruje mu Krzysztof Łapiński, inny lokator.
Mieszkańcy obawiają się głównie tego, że nowy właściciel ich mieszkań podniesie czynsz lub w ogóle będzie chciał ich eksmitować. Roszkowski tego nie wyklucza.
- W czarnym scenariuszu może zdarzyć się tak, że mieszkania kupi firma, która będzie chciała zarobić na tym interesie. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby, gdyby to gmina wykupiła mieszkania - twierdzi prezes spółki "Domy".
- To jest szantaż! - ripostuje Roman Czepe, burmistrz Łap. - Gminy absolutnie nie stać na wykup udziałów w spółce "Domy" za 6,25 mln zł (12,5 tys. udziałów o wartości nominalnej 500 zł). A poza tym nie możemy nabyć mieszkań drożej, by potem sprzedać je taniej (gmina mieszkania komunalne sprzedaje z 95-procentową bonifikatą). Taka postawa byłaby niezgodna z prawem, jako jaskrawy przejaw braku gospodarności.
Chętni na mieszkania "kolejowe" oferty mogą składać do 22 maja. Konkurs wygra ten, kto zaproponuje ZNTK najwięcej pieniędzy. Do wczoraj nie wpłynęła żadna oferta.
Po samych budynkach widać, że od wielu lat nikt ich nie remontował. Ale ich wartość podwyższają mieszkania, o które lokatorzy dbali jak o swoje. Wymieniali okna, instalacje hydrauliczne i elektryczne, wstawiali nowe drzwi.
Miesiąc temu ZNTK, który jest na skraju upadłości, postanowił zarobić, pozbywając się 100 proc. akcji w spółce "Domy" (jest właścicielem ok. 400 zakładowych mieszkań o łącznej powierzchni 18 tys. m kw.). O swoich planach zakład poinformował także lokatorów.
Kilka dni temu działania nabrały tempa. We wtorek w "Gazecie" pojawiło się ogłoszenie o planowaniu sprzedaży spółki "Domy". Do kupienia jest także kotłownia, która budynki ogrzewa.
- To jest decyzja właścicielska, na którą nie mamy wpływu - mówi Andrzej Roszkowski, prezes spółki "Domy". - Zakłady są w tragicznej sytuacji i ratują się tak, jak tylko mogą. Lokatorom zaproponowaliśmy atrakcyjne bonifikaty przy wykupie mieszkań. Za 40 proc. wartości rynkowej, mieszkania staną się ich. A jeśli od razu wpłacą całą kwotę, to ta cena będzie niższa o kolejne 10 proc. Za darmo im mieszkań oddać nie możemy - dodaje Roszkowski.
A właśnie na to, po cichu, liczyli mieszkańcy bloków "kolejowych". Większość z lokatorów utrzymuje się z niskiej emerytury albo właśnie straciła pracę (w sumie w najbliższym czasie ZNTK zwolni aż 400 pracowników).
- Dostaję 1,2 tys. zł emerytury, z czego 400 zł wydaję na czynsz plus dodatkowe opłaty. Z czego mam odłożyć ponad 20 tys. zł, by wykupić 37-metrowe mieszkanie? - pyta zdenerwowany pan Sławomir, który przy ul. Sikorskiego 5 mieszka blisko 30 lat. W zakładach przepracował prawie 40.
- 30 lat naprawiałem pociągi. Zawsze zarobki były niskie, ale w zamian dostaliśmy te mieszkania. A teraz chcą je sprzedać. To niesprawiedliwe! - wtóruje mu Krzysztof Łapiński, inny lokator.
Mieszkańcy obawiają się głównie tego, że nowy właściciel ich mieszkań podniesie czynsz lub w ogóle będzie chciał ich eksmitować. Roszkowski tego nie wyklucza.
- W czarnym scenariuszu może zdarzyć się tak, że mieszkania kupi firma, która będzie chciała zarobić na tym interesie. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby, gdyby to gmina wykupiła mieszkania - twierdzi prezes spółki "Domy".
- To jest szantaż! - ripostuje Roman Czepe, burmistrz Łap. - Gminy absolutnie nie stać na wykup udziałów w spółce "Domy" za 6,25 mln zł (12,5 tys. udziałów o wartości nominalnej 500 zł). A poza tym nie możemy nabyć mieszkań drożej, by potem sprzedać je taniej (gmina mieszkania komunalne sprzedaje z 95-procentową bonifikatą). Taka postawa byłaby niezgodna z prawem, jako jaskrawy przejaw braku gospodarności.
Chętni na mieszkania "kolejowe" oferty mogą składać do 22 maja. Konkurs wygra ten, kto zaproponuje ZNTK najwięcej pieniędzy. Do wczoraj nie wpłynęła żadna oferta.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Mieszkania z mieszkańcami. Kto chce kupić?
kryjan22
14.05.09, 09:09
Jak kończy się sprzedaż mieszkań z lokatorami mogą opowiedzieć mieszkańcybloków wybudowanych przed laty przez KZKS w Starosielcach. A była to firma,gdzie wypromowano Solidarnoć i obiecywano »
-
Mieszkania z mieszkańcami. Kto chce kupić?
jasio.4
14.05.09, 15:19
Radzę zapożyczyć się i wykupić, bo to duża okazja. Taniej nie będzie!»
-
śmierdziała wam komuna,to teraz pod most
buk-humor-dziczyzna
14.05.09, 16:25
śmierdziała wam komuna,to teraz pod most »
Najczęściej czytane24 htydzień




