Nowa droga do sukcesu Łomży - Ocalenie na bruku

Monika Kosz-Koszewska
02.09.2010 , aktualizacja: 03.09.2010 10:54
A A A Drukuj
Łomżyński magistrat nie zgodził się na to, by Fundacja Ocalenie, działająca na rzecz integracji uchodźców, organizowała festyn na rynku - informowaliśmy w środę w Gazecie. To nie koniec kłód rzucanych pod nogi. Organizacji wypowiedziano najem lokalu przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, choć umowa ważna jest do 2011 r.
Fundacja Ocalenie działa na rzecz integracji uchodźców
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Fundacja Ocalenie działa na rzecz integracji uchodźców
SERWISY
W środę napisaliśmy o tym, że festyn pod hasłem „Wielokulturowa Łomża”, planowany przez Fundację Ocalenie na zakończenie ramadanu, nie dojdzie do skutku. Mimo że jej przedstawiciele rozmawiali o imprezie integracyjnej z wiceprezydentem Krzysztofem Choińskim i dostali ustną zgodę na jej lokalizację w centrum miasta. Nieoczekiwanie, po dwóch tygodniach, otrzymali z ratusza zawiadomienie, że jest ona możliwa do przeprowadzenia jedynie na boisku Szkoły Podstawowej nr 5. To szkoła, w pobliżu ośrodka, w której uczą się mali uchodźcy. Przedstawiciele magistratu tłumaczyli, że organizatorzy nie określili wielkości imprezy i formy jej zabezpieczenia, ale głównym powodem była troska o bezpieczeństwo Czeczenów i obawy o ekscesy na rynku.

W środę list otwarty do prezydenta miasta Jerzego Brzezińskiego skierowali Dorota Parzymies - prezes Fundacji Ocalenie, jej zastępczyni Malika Abdoulvakhabova i Kamil Kamiński. Napisali w nim m.in., że nie rozumieją takiej decyzji urzędu.

W czwartek okazało się natomiast, że jeszcze w środę miejscy urzędnicy przygotowali fundacji kolejną przykrą niespodziankę. W drodze jest wymówienie umowy najmu miejskiego lokalu w budynku MOPS-u przy ul. Dwornej, w którym organizacja pracuje od dwóch lat.

- Jesteśmy tu od września 2008 r., a umowę mamy podpisaną do końca października 2011 r. Do tej pory idealnie nam się układała współpraca z MOPS-em, do którego uchodźcy przychodzą po pomoc. Uzupełnialiśmy się nawzajem. Urzędnicy zawsze mogli do nas przyjść, by o coś zapytać. W drugą stronę to działało podobnie. Nie było ani słowa od dyrekcji o tym, że szykowane jest wypowiedzenie, że powinniśmy szukać nowego lokalu. Zresztą o sprawie wiemy nieoficjalnie, ponieważ nic jeszcze nie dostaliśmy na rękę. To dla nas olbrzymie zaskoczenie, bo nic tego nie zapowiadało. To zastanawiające w kontekście poprzedniego wydarzenia - mówi Kamil Kamiński, członek zarządu fundacji, laureat tegorocznej akcji bialostockiej gazety 'Przystanek Młodzi' ], nagrodzony właśnie za działania na rzecz integracji.

- To decyzja dyrektora MOPS, wypowiedzenie wysłano w środę - twierdzi Łukasz Czech, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Łomży. - Fundacja od początku wiedziała, że udostępnienie jest tymczasowe. Zgodnie z umową, MOPS może poinformować o wypowiedzeniu na miesiąc przed terminem opuszczenia lokalu. Jest on potrzebny, ponieważ od przyszłego roku będzie realizowany program z Europejskiego Funduszu Społecznego - "Nowa droga do sukcesu". A ten wymaga, by na każde dwa tysiące osób był jeden pracownik socjalny. Trzeba więc zatrudniać nowe osoby, a te muszą mieć gdzie pracować - mówi Czech.

Kiedy pytamy wprost, czy odmowa organizacji imprezy na rynku, wysłanie listu otwartego do prezydenta i wypowiedzenie mają ze sobą coś wspólnego, słyszymy jedynie: - To jest zbieg okoliczności i nic więcej.

Fundacja podnajmowała lokum od miasta bezczynszowo. Teraz musi szukać innego miejsca. Chciałaby je znaleźć także w pobliżu MOPS-u.

- Poszukamy zastępczego lokalu - zapewnia Kamiński. - Jest trochę miejsc w mieście. Nie wiemy tylko, czy miasto po ostatnich niezrozumiałych dla nas działaniach, będzie nam pomagać i wynajmie pomieszczenie za darmo. Będziemy o tym rozmawiać, bo nasze działanie ma przecież na celu wspieranie urzędu.

Niestety, urzędnikom widocznie nie przeszkadza, że o Łomży ostatnio co chwilę mówi się w Polsce z przydomkiem ksenofobiczna. Nagonkę na Czeczenów rozpoczął we wrześniu ubiegłego roku poseł PiS Lech Kołakowski, pisząc do Urzędu do spraw Cudzoziemców list z wnioskiem o likwidację łomżyńskiego ośrodka. Sąd zajmuje się młodzieńcami, którzy kolportowali ulotki wzywające do nienawiści. Policja poszukuje internauty, który publikuje obraźliwe dla uchodźców filmy.

Podziel się

  • 60 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

  • Nowa droga do sukcesu Łomży - Ocalenie na bruku kiryloszomber 02.09.10, 23:50

    Multikulti wspaniale sprawdziło się na Zachodzie. Ach, jak wspaniale. Np. jakrobiłem ostatnio seans spirytystyczny, Theo van Gogh wypowiadał się omultikulti z entuzjazmem. Teraz proponuję »

  • niech czeczeńcy pogadają z wietnamczykami drupal 03.09.10, 00:00

    "Uchodźcy" z Wietnamu jakoś nie siedzą w ośrodkach i żyją z pomocy społecznejtylko handlują, prowadzą biznesy, coś robią, żyją produktywnie.Może zamiast zamykać uchodźców czeczeńskich w »

  • Nowa droga do sukcesu Łomży - Ocalenie na bruku wyciety 03.09.10, 00:37

    Wzruszajaca opowiesc,zwilgotnialy mi oczy.Dlatego nie napisze dzis o religiikochajacej pokoj.Dzis chce sie zajac krotkim zdaniem,ktore brzmi:"pomieszczenie bylo podnajmowane »