Przystanek Młodzi - pokażemy tych, którzy wierzą w Białystok
2009-05-03
, aktualizacja: 03.05.2009 19:43
Rozpoczynamy III edycję naszej flagowej akcji Przystanek Młodzi. Do końca miesiąca na łamach "Gazety" prezentować będziemy sylwetki młodych mieszkańców, ludzi, którzy ożywiają miasto i region, angażując się w nietuzinkowe przedsięwzięcia.
Główną ideą Przystanku Młodzi jest promowanie dwudziesto-, trzydziestolatków, którzy postanowili zostać w Białymstoku, na Podlasiu i działają na rzecz społeczności lokalnych. Organizują akcje charytatywne, happeningi, festiwale, prowadzą ciekawe strony internetowe. Poza studiowaniem i pracą mają czas na realizowanie pasji, pomoc potrzebującym, niepełnosprawnym, czy też promocję podlaskiej wielokulturowości oraz działanie na rzecz krzewienia miłości do sztuki.
W pierwszej edycji naszej akcji nagrodziliśmy trzy osoby: artystkę Agnieszkę Tarasiuk, obecną szefową Domu Pracy Twórczej w Wigrach, Maćka Koska zaangażowanego w powstanie skate parku i ścieżek rowerowych w mieście oraz aktora Marcina Bartnikowskiego, jednego z pomysłodawców teatralnej Kompanii Doomsday. Rok temu laur zwycięstwa przypadł aż czterem osobom: wolontariuszce Ewelinie Romańczuk niosącej pomoc dzieciom i niepełnosprawnym, Magdzie Wieremiejuk, szefowej stowarzyszenia Fabryka Bestsellerów, z którym organizuje festiwale literacko-poetyckie, Michałowi Moniuszce z ośrodka "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" w Sejnach i Tomkowi Strzymińskiemu promującemu audiodeskrypcję, działającego od lat na rzecz niewidomych. Główną nagrodą było promowanie ich przedsięwzięć na ulicznych citylightach.
Jak pokazało życie, wybory te były trafne, bo ci młodzi ludzie nadal są aktywni i mają wiele do powiedzenia w dziedzinach, którymi się zajmują. W dalszym ciągu im kibicujemy.
W tym roku po raz kolejny chcemy pokazać i udowodnić, że w Białymstoku i regionie mieszkają młodzi, otwarci i kreatywni ludzie, którym się chce walczyć z marazmem i nudą. Przez najbliższe tygodnie będziemy przedstawiać ich na łamach "Gazety". Ich kandydatury nadesłali do nas przedstawiciele lokalnych instytucji, władz, organizacji pozarządowych i Czytelnicy. Pod koniec maja wybierzemy i nagrodzimy najbardziej aktywnych. To oni wszak będą decydować o rozwoju naszego miasta i województwa.
Miłośniczka białostockiego sljedzikowania
Jako pierwszą w tegorocznej edycji Przystanku Młodzi przedstawiamy Katarzynę Pierwienis-Laskowską - przewodniczkę, działaczkę PTTK zaangażowaną w akcje na rzecz tolerancji, promowania wielokulturowości oraz promocji Białegostoku i turystyki. Do naszej akcji zgłosił ją Radosław Poczykowski, wiceprezes Fundacji Uniwersytetu w Białymstoku, finalista naszej ubiegłorocznej edycji Przystanku Młodzi. Został wyróżniony m.in. za pracę przy projekcie "Szlak Dziedzictwa Żydowskiego w Białymstoku", stworzonym na rzecz propagowania lokalnego dziedzictwa kultury i historii żydowskiej.
Katarzyna Pierwienis-Laskowska na co dzień prowadzi firmę Nemeti, która zajmuje się m.in. projektowaniem, wytwarzaniem i sprzedażą oryginalnych pamiątek z Białegostoku. To breloczki, kubki, torby czy koszulki, na których widnieje białostocki śledzik. Jest również autorką kolorowej podobizny rzeźby psa Kawelina (stoi w parku Planty, powstała m.in. z inicjatywy "Gazety"), którą umieściła na torbach, breloczkach i T-shirtach, które rozdawaliśmy podczas ubiegłorocznej psiej parady na cześć urodzin wspomnianego Kawelina.
- Sam z dumą noszę koszulkę z napisem "sljedz", zaprojektowaną przez Kasię, i do noszenia podobnych przekonałem już kilku białostoczan rozsianych gdzieś po Polsce. Nie oglądając się na instytucje, urzędy, czy pojawiające się głosy, że z białostockich przywar, jak śledzikowanie, śmiać się nie wypada. Uczy nas dystansu do siebie i pokazuje, że nasz lokalny koloryt jest czymś, z czego możemy być dumni - argumentuje Poczykowski.
Za pomysł na promowanie Białegostoku Katarzyna Pierwienis-Laskowska ma na swoim koncie wyróżnienia w konkursie Turystyczna Pamiątka Regionu, organizowanym przez Polską Organizację Turystyczną. Ze "śledzikami" jeździła też do Brukseli na targi Europacado, gdzie zdobyła w ub.r. wyróżnienie. Uczestniczyła też w projekcie "Gościnny Białystok", którego celem jest turystyczne uatrakcyjnienie Białegostoku. Jest współredaktorem działu turystycznego portalu www.zielonewrota.pl, a także jednym z autorów trójjęzycznego folderu "Dziedzictwo żydowskie w województwie podlaskim". Współpracuje również z Fundacją Uniwersytetu w Białymstoku, m.in. przy wspomnianym projekcie "Szlak Dziedzictwa Żydowskiego".
- Kasia mówi o sobie, że jest "białostoczanką z miłości". Więcej ludzi takich jak ona - czyli kreatywnych, pracowitych i po prostu wesołych - to szansa na rozruszanie naszego dość leniwie wschodzącego Białegostoku - puentuje Poczykowski.
W pierwszej edycji naszej akcji nagrodziliśmy trzy osoby: artystkę Agnieszkę Tarasiuk, obecną szefową Domu Pracy Twórczej w Wigrach, Maćka Koska zaangażowanego w powstanie skate parku i ścieżek rowerowych w mieście oraz aktora Marcina Bartnikowskiego, jednego z pomysłodawców teatralnej Kompanii Doomsday. Rok temu laur zwycięstwa przypadł aż czterem osobom: wolontariuszce Ewelinie Romańczuk niosącej pomoc dzieciom i niepełnosprawnym, Magdzie Wieremiejuk, szefowej stowarzyszenia Fabryka Bestsellerów, z którym organizuje festiwale literacko-poetyckie, Michałowi Moniuszce z ośrodka "Pogranicze - sztuk, kultur, narodów" w Sejnach i Tomkowi Strzymińskiemu promującemu audiodeskrypcję, działającego od lat na rzecz niewidomych. Główną nagrodą było promowanie ich przedsięwzięć na ulicznych citylightach.
Jak pokazało życie, wybory te były trafne, bo ci młodzi ludzie nadal są aktywni i mają wiele do powiedzenia w dziedzinach, którymi się zajmują. W dalszym ciągu im kibicujemy.
W tym roku po raz kolejny chcemy pokazać i udowodnić, że w Białymstoku i regionie mieszkają młodzi, otwarci i kreatywni ludzie, którym się chce walczyć z marazmem i nudą. Przez najbliższe tygodnie będziemy przedstawiać ich na łamach "Gazety". Ich kandydatury nadesłali do nas przedstawiciele lokalnych instytucji, władz, organizacji pozarządowych i Czytelnicy. Pod koniec maja wybierzemy i nagrodzimy najbardziej aktywnych. To oni wszak będą decydować o rozwoju naszego miasta i województwa.
Miłośniczka białostockiego sljedzikowania
Jako pierwszą w tegorocznej edycji Przystanku Młodzi przedstawiamy Katarzynę Pierwienis-Laskowską - przewodniczkę, działaczkę PTTK zaangażowaną w akcje na rzecz tolerancji, promowania wielokulturowości oraz promocji Białegostoku i turystyki. Do naszej akcji zgłosił ją Radosław Poczykowski, wiceprezes Fundacji Uniwersytetu w Białymstoku, finalista naszej ubiegłorocznej edycji Przystanku Młodzi. Został wyróżniony m.in. za pracę przy projekcie "Szlak Dziedzictwa Żydowskiego w Białymstoku", stworzonym na rzecz propagowania lokalnego dziedzictwa kultury i historii żydowskiej.
Katarzyna Pierwienis-Laskowska na co dzień prowadzi firmę Nemeti, która zajmuje się m.in. projektowaniem, wytwarzaniem i sprzedażą oryginalnych pamiątek z Białegostoku. To breloczki, kubki, torby czy koszulki, na których widnieje białostocki śledzik. Jest również autorką kolorowej podobizny rzeźby psa Kawelina (stoi w parku Planty, powstała m.in. z inicjatywy "Gazety"), którą umieściła na torbach, breloczkach i T-shirtach, które rozdawaliśmy podczas ubiegłorocznej psiej parady na cześć urodzin wspomnianego Kawelina.
- Sam z dumą noszę koszulkę z napisem "sljedz", zaprojektowaną przez Kasię, i do noszenia podobnych przekonałem już kilku białostoczan rozsianych gdzieś po Polsce. Nie oglądając się na instytucje, urzędy, czy pojawiające się głosy, że z białostockich przywar, jak śledzikowanie, śmiać się nie wypada. Uczy nas dystansu do siebie i pokazuje, że nasz lokalny koloryt jest czymś, z czego możemy być dumni - argumentuje Poczykowski.
Za pomysł na promowanie Białegostoku Katarzyna Pierwienis-Laskowska ma na swoim koncie wyróżnienia w konkursie Turystyczna Pamiątka Regionu, organizowanym przez Polską Organizację Turystyczną. Ze "śledzikami" jeździła też do Brukseli na targi Europacado, gdzie zdobyła w ub.r. wyróżnienie. Uczestniczyła też w projekcie "Gościnny Białystok", którego celem jest turystyczne uatrakcyjnienie Białegostoku. Jest współredaktorem działu turystycznego portalu www.zielonewrota.pl, a także jednym z autorów trójjęzycznego folderu "Dziedzictwo żydowskie w województwie podlaskim". Współpracuje również z Fundacją Uniwersytetu w Białymstoku, m.in. przy wspomnianym projekcie "Szlak Dziedzictwa Żydowskiego".
- Kasia mówi o sobie, że jest "białostoczanką z miłości". Więcej ludzi takich jak ona - czyli kreatywnych, pracowitych i po prostu wesołych - to szansa na rozruszanie naszego dość leniwie wschodzącego Białegostoku - puentuje Poczykowski.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




