Białystok na rowery

pisze Jerzy Tokajuk, eskapada@tlen.pl
17.09.2010 , aktualizacja: 17.09.2010 20:06
A A A Drukuj
Wciąż dziwimy się ogromnym udziałem rowerów w ruchu miejskim za granicą oraz zwykłą życzliwością okazywaną rowerzystom -
Rowery - pojazd ekologiczny
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Rowery - pojazd ekologiczny
Rowery zawładnęły Białymstokiem w ubiegły weekend za sprawą imprez sportowych dużej wagi: Vacansoleil Grand Prix MTB i Skandia Maraton LangTeam2010. W tej pierwszej udział wzięła Maja Włoszczowska - mistrzyni świata i srebrna medalistka Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Nam, zwykłym rowerzystom zrobiło się raźniej. Chociaż w imprezie wystartowali tylko nieliczni z nas, to wszyscy poczuliśmy się bohaterami. Mogliśmy pokazać się w otoczeniu zawodników z najlepszych krajowych teamów. Niektórzy - zwłaszcza młodzież - długo dumnie paradowali po mieście z numerami startowymi na swoich sprzętach.

Imprezy rowerowe wielkiego formatu zadomowiły się już u nas na stałe. Ale czy Białystok stanie się przyjazny dla rowerów na co dzień? A może mógłby nawet pokusić się o tytuł rowerowej stolicy Polski?

Wciąż dziwimy się ogromnym udziałem rowerów w ruchu miejskim za granicą oraz zwykłą życzliwością okazywaną rowerzystom przez pozostałych użytkowników ulic. Tam jest duża wola polityczna, by dać rowerom priorytet, na jaki zasługują. Rowerzyści są pewni, że mogą wyjechać na bezpieczne drogi bez barier. Duży ruch, który paraliżuje ich miasta, przestał stresować. Sprzyja im w tym specjalnie przystosowana infrastruktura drogowa.

U nas niestety z jezdni korzystają jedynie szybsi i bardziej pewni siebie rowerzyści. Pozostali nie mają na tyle odwagi, aby zmierzyć się z prawem dżungli panującym na naszych ulicach. Plączą się więc nieśmiało wśród przechodniów po chodnikach i korzystają, gdzie się da, ze ścieżek rowerowych. Nie dotarła jeszcze do nas europejska kultura rowerowa.

Czy długo przyjdzie na nią czekać? Bądźmy dobrej myśli. W końcu jazda rowerem staje się i u nas coraz bardziej trendy. Według badań 60 proc. Polaków przynajmniej od czasu do czasu jeździ na rowerze, a ponad połowa co najmniej raz w tygodniu. Tak więc w Białymstoku rowerzystów mamy mrowie! Może uda się kiedyś połączyć siły kilku organizacji rowerowych oraz tysięcy niezrzeszonych amatorów dwóch kółek i stworzyć swego rodzaju rowerowe lobby, aby przekonać władze miasta, że warto zainwestować w infrastrukturę rowerową.

Rowerzyści swoją obecność akcentują już organizując tzw. Masę Krytyczną. Spotkania te odbywają się pod hasłem "My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem" i mają na celu zwrócenie uwagi władz i ogółu społeczeństwa na zwykle ignorowanych rowerzystów. A przecież każdy nowy rowerzysta to samochód mniej w korkach. Duńskie badania wykazują, że na ulicach, w obrębach których powstają nowe ścieżki rowerowe, następuje 20 proc. przyrost liczby rowerzystów i jednoczesne zmniejszenie ruchu samochodowego o 10 proc. Spadek o 30 proc. ruchu samochodowego w Białymstoku oznaczałby koniec problemów z korkami.

Maja Włoszczowska w akcji ["Gazety" i Sport.pl - red.] "Polska na rowery" przekonuje Polaków, by przesiedli się na rowery. Niełatwo jest zrezygnować z wygodnych przyzwyczajeń, zmusić się do dodatkowego wysiłku i wygospodarować czas na zdrową aktywność. Jednak, gdy już nam to się uda, szybko odkrywamy, że ruch nie jest przykrym obowiązkiem. Może być hobby, które przy okazji sprawi, że jesteśmy szczuplejsi, zdrowsi, a przy tym zrelaksowani i gotowi do stawiania czoła codziennym stresom, bowiem podczas wysiłku fizycznego mózg produkuje endorfiny, nazywane hormonami szczęścia. Dodatkowo wysiłek może wywoływać wzrost poczucia własnej wartości, prowadzi do odprężenia i wyciszenia poprzez wyładowanie wszystkich negatywnych emocji i nadmiaru złej energii. Kto raz zakocha się w jeździe rowerowej, będzie jeździł stale. Dzięki temu rower nigdy nie stanie się zbędnym meblem w domu.

Tymczasem białostoczanie uciekają z miasta, gdzie się da, aby korzystając z ostatnich dni lata popedałować na łonie natury. Kilkunastu członków Klubu Turystyki Rowerowej "Eskapada", w zorganizowanym w ubiegły weekend rajdzie rowerowym "Tropem żubra" przemierzało ostępy Puszczy Białowieskiej. Bo również na zwiedzanie puszczy rower jest najlepszy. Tam, gdzie jest najpiękniej, nie dojedzie się samochodem, a ponad 120 km kilometrów (które pokonali) nie dałoby się pokonać piechotą.

W końcu jazda na rowerze to bez wątpienia forma aktywności, której uprawianie jest wyjątkowo przyjemne. Zużywając tyle samo energii, poruszamy się kilkakrotnie szybciej niż podczas marszu. Możemy decydować o nakładzie sił, robić dłuższe i krótsze wycieczki, wyznaczać sobie postoje (np. na piknik w malowniczym miejscu) i przez cały czas cieszyć się kontaktem z naturą oraz otaczającym krajobrazem. Ogromną popularnością cieszą się drogie terapie tlenowe, a warto zdać sobie sprawę, że jazda na rowerze jest darmową tlenową kąpielą organizmu.

Nowoczesne, podwójnie amortyzowane rowery (teleskopowy widelec plus amortyzator tylny lub amortyzowana sztyca siodełka) zapewniają wysoki komfort jazdy. Umiarkowany polski klimat pozwala jeździć osiem-dziewięć miesięcy w roku. Nie brakuje jednak osób, które uprawiają ten sport przez cały rok. Rosnąca sieć tras pozamiejskich pozwala dobrać długość odcinka stosownie do możliwości. Miły sport plenerowy pozwala wyrwać się poza obręb miasta i wdychać czyste, pełne tlenu powietrze (nie zapewnia tego siłownia czy fitness klub). Systematyczne ćwiczenia rowerowe pozwalają schudnąć, pięknie rzeźbią sylwetkę, zapobiegają chorobom serca i naczyń krwionośnych, osteoporozie i cukrzycy, podnoszą odporność na infekcje, przeciwdziałają starzeniu się i poprawiają nasze samopoczucie.

Zapewne również w ten weekend sporo rowerzystów wyjedzie na łono natury. Tym razem można rowerem zapuścić się w dalsze urokliwe rejony, dojeżdżając tam pociągiem, bo Przewozy Regionalne wyszły naprzeciw rowerzystom i w dniach 16-22 września oferują bezpłatny przewóz rowerów w pociągach REGIO.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów