Przetarg na spalarnię - firmy odwołują się od wyników
14.12.2011
, aktualizacja: 14.12.2011 14:31
Krajowa Izba Odwoławcza zajmie się protestami pięciu firm, które chciały budować białostocką spalarnię śmieci. Jarosław Wasilewski, rzecznik spółki "Lech" mówi, że firma przygotowuje się do obrony swoich racji.
To właśnie spółka "Lech" przygotowuje całą inwestycję polegającą na modernizacji białostockiego systemu przetwarzania odpadów. W sumie za 510 mln zł (210 mln zł tej kwoty pokrywa dotacja z Unii Europejskiej) w Hryniewiczach miałyby być m.in. poddane rekultywacji istniejące pola składowe, obok których powstałyby nowe, tu też zmodernizowane byłyby sortownia i kompostownia, a w Białymstoku stanąłby zakład termicznej utylizacji odpadów (ma pochłonąć321 mln zł). Spośród trzech rozpatrywanych lokalizacji - na Ściance, przy Produkcyjnej i Andersa - wybrano właśnie tą ostatnią.
Poszukiwanie firmy, która zaprojektuje a następnie zbuduje spalarnię, już się rozpoczęło. W tzw. przetargu ograniczonym oferty złożyło dwanaście firm. Do dalszego postępowania zaproszono pięć z nich: francusko-polskie Constructions Industrielles de la Mediterranee - CIVIM SA z PBG SA i PBG Energia sp. z o.o., polsko-belgijsko-hiszpańskie Budimex SA, Kappel Seghers N.V, Cespa Compania Espanola de S.P.A. SA, włoskie Astaldi S.p.A, TM.E. S.p.A Termomeccanica Ecologia, koreańskie POSCO Engineering & Construction Co., Ltd oraz polskie Rafako SA. Wasilewski mówi, że decydowały m.in. doświadczenie czy potencjał finansowy poszczególnych form i konsorcjów.
Okazało się jednak, że pięć innych firm złożyło odwołania do Krajowej Izby odwoławczej.
- Byliśmy niemal na sto procent pewni, że tak się stanie. Przy tego typu postępowaniach to wręcz standard - dodaje rzecznik Jarosław Wasilewski.
Teraz KIO ma piętnaście dni rozpatrzenie protestu. "Lech" już przygotowuje się do obrony swojego stanowiska. A jednocześnie przygotowuje się do kolejnych etapów przetargu.
- Harmonogram na dziś wygląda tak, że w pierwszym-drugim kwartale chcielibyśmy mieć oferty od firm, by w połowie roku móc podpisać umowę z wykonawcą - mówi Wasilewski.
Spalarnia powinna powstać do roku 2015.
Poszukiwanie firmy, która zaprojektuje a następnie zbuduje spalarnię, już się rozpoczęło. W tzw. przetargu ograniczonym oferty złożyło dwanaście firm. Do dalszego postępowania zaproszono pięć z nich: francusko-polskie Constructions Industrielles de la Mediterranee - CIVIM SA z PBG SA i PBG Energia sp. z o.o., polsko-belgijsko-hiszpańskie Budimex SA, Kappel Seghers N.V, Cespa Compania Espanola de S.P.A. SA, włoskie Astaldi S.p.A, TM.E. S.p.A Termomeccanica Ecologia, koreańskie POSCO Engineering & Construction Co., Ltd oraz polskie Rafako SA. Wasilewski mówi, że decydowały m.in. doświadczenie czy potencjał finansowy poszczególnych form i konsorcjów.
Okazało się jednak, że pięć innych firm złożyło odwołania do Krajowej Izby odwoławczej.
- Byliśmy niemal na sto procent pewni, że tak się stanie. Przy tego typu postępowaniach to wręcz standard - dodaje rzecznik Jarosław Wasilewski.
Teraz KIO ma piętnaście dni rozpatrzenie protestu. "Lech" już przygotowuje się do obrony swojego stanowiska. A jednocześnie przygotowuje się do kolejnych etapów przetargu.
- Harmonogram na dziś wygląda tak, że w pierwszym-drugim kwartale chcielibyśmy mieć oferty od firm, by w połowie roku móc podpisać umowę z wykonawcą - mówi Wasilewski.
Spalarnia powinna powstać do roku 2015.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów



