W sprawie odszkodowania za lotnisko sąd poczeka na sąd

jame
25.01.2012 , aktualizacja: 25.01.2012 14:44
A A A Drukuj
Proces w sprawie odszkodowania za raport oddziaływania na środowisko dla regionalnego lotniska ledwie się zaczął, już został zawieszony. Strony chcą zobaczyć, co w sprawie decyzji środowiskowej dla inwestycji postanowi sąd administracyjny w stolicy.

W postępowaniu, które ledwie się w środę zaczęło, już zostało zawieszone, urząd marszałkowski domaga się od konsorcjum firm Arup i Ekoton blisko dwóch milionów złotych odszkodowania. To mniej więcej równowartość kwoty, jaką firmy otrzymały za wykonanie raportu oddziaływania na środowisko dla regionalnego lotniska. Wydaną na jego podstawie decyzję środowiskową dla inwestycji rok temu uchyliła Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, co odwlekło budowę lotniska o co najmniej kilka lat. W związku z tym urząd marszałkowski uważa, że konsorcjum nie wywiązało się z umowy na sporządzenie raportu. W środę, podczas pierwszej rozprawy w tej sprawie obie strony zgodziły się na zawieszenie postępowania do czasu, aż zapadnie prawomocny wyrok w sprawie ważności decyzji środowiskowej.

Na wniosek kilkunastu podmiotów, głównie rolników z okolic Sanik, w których miało powstać lotnisko, ważnością decyzji zajmuje się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Niesatysfakcjonuje ich bowiem samo uchylenie wydanej wcześniej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska decyzji środowiskowej, chcą jej całkowitego unieważnienia.

- Do czasu zakończenia postępowania administracyjnego wydaje się, że w ogóle twierdzenia o jakimkolwiek nienależytym wykonaniu umowy są zupełnie bezzasadne - mówił w środę przed białostockim sądem pełnomocnik konsorcjum mec. Sławomir Podgórski. Podkreślił też, że konsorcjum gotowe jest w każdej chwili i za darmo, w ramach umowy, uzupełnić wszelkie braki w raporcie wskazane przez sąd.

- Teoretycznie istnieje możliwość, że WSA uzna decyzję środowiskową za bezbłędną. Biorąc jednak pod uwagę ilość uwag i zastrzeżeń jakie do tego dokumentu zglosiła Generalna Dyrekcja, wyrok taki wydaje się mniej niż prawdopodobny. Ale oczywiście zgadzamy się na to, by poczekać. Zwłaszcza że to może być dla nas pomocne - odpowiadał mecenas Jacek Klimowicz, reprezentujący urząd marszałkowski.

Nie czekając na wynik procesu samorząd województwa kilka miesięcy temu wybrał w przetargu wykonawcę nowego raportu oddziaływania na środowisko. Dokument który kosztować będzie milion złotych, do końca tego roku ma przygotować firma Transprojekt Gdańsk. W jego ramach analizowane są lokalizacje w Sanikach, Topolanach i Kowalowcach. Budowa lotniska będzie możliwa dopiero po roku 2015, w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej. Wcześniej nie ma żadnych szans na zdobycie koniecznych środków; według ubiegłorocznych prognoz chodzi minimalnie o pół miliarda złotych. Środki zarezerwowane na ten cel w obecnej perspektywie budżetowej - około 300 mln złotych, zarząd województwa za zgodą Brukseli przeznaczył na remonty dróg wojewódzkich.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów