Pieniądze na stadion będą. Bo choć jest drożej, jest taniej

Andrzej Kłopotowski
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 20:13
A A A Drukuj
Pokrętne to, ale prawdziwe. Zagadkę wyjaśniał w piątek sam prezydent Tadeusz Truskolaski. Wszak to ekonomista, więc chyba się nie myli.
Budowa stadionu stoi w miejscu
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Budowa stadionu stoi w miejscu
A jeszcze w poniedziałek wyciągano wnioski, że do zbudowania stadionu parkuje ponad 120 mln złotych. Tak wynikało z informacji przedstawionych przez Krzysztofa Paszko z firmy Tomas Consulting, menadżera projektu. Przed otwarciem trzech złożonych ofert poinformował, ze inwestor - czyli Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji - zamierza przeznaczyć na budowę 130 mln zł z drobnym hakiem brutto. Po otwarciu ofert okazało się, że najtańsza - Hydrobudowy - opiewa na niespełna 254 mln zł brutto (czyli 206,5 mln zł netto). Kolejna - bielskiego Unibepu - na niespełna 226 mln zł brutto (czyli niecałe 208 mln zł netto). Najdroższa zaś - Warbudu - na ponad 276 mln zł brutto (czyli 225 mln zł netto).

Przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie chcieli wówczas komentować ofert. Rozmowę ucinali słowami, że teraz jest czas na ich przeanalizowanie. Natomiast prezydent Tadeusz Truskolaski w rozmowie z "Gazetą" przyznał, że muszą to być ceny rynkowe, skoro trzy firmy złożyły podobne oferty. Dodawał też, że budowę tak czy inaczej trzeba dokończyć.

- Nie znam jeszcze zaproponowanego harmonogramu prac i wydatków na ten oraz przyszły rok. Należy jednak pamiętać, że budowa się rozpoczęła i nie możemy jej przerwać. W tegorocznym budżecie mamy zabezpieczone środki. Będziemy też szukać dodatkowych dochodów majątkowych, by sfinansować inwestycję - komentował prezydent.

Wczoraj okazało się, że miasto było przygotowane właśnie na oferty tego rzędu. Więcej - nawet na nieco wyższe. Po zejściu z placu budowy firmy Eiffage, powstał nowy kosztorys - na prace niezbędne do zakończenia budowy dwóch pierwszych trybun (od Ciołkowskiego i Kawaleryjskiej) oraz wzniesienie dwóch następnych (od Wiosennej i Słonecznej).

- Kwota z kosztorysu inwestorskiego opiewa na 212 mln zł netto. Czyli kwoty netto najtańszych ofert są niższe niż te w kosztorysie inwestorskim. Nie byliśmy więc zaskoczeni wysokością cen - zdradził Truskolaski, niejako wyjmując nagle królika z kapelusza.

Po chwili dodawał: - Choć komisja jeszcze pracuje i wyniki pracy komisji zostaną ogłoszone dopiero w pierwszych dniach marca lub na koniec lutego, to już mogę powiedzieć, że oferty zostały wstępnie przejrzane i spełniają kryteria formalne. Jeżeli kontrola uprzednia, która nastąpi po rozstrzygnięciu przetargu nie będzie zbyt długa i będzie pozytywna, a podpisanie umowy nastąpi - zakładamy w wariancie realistyczno-optymistycznym - na początku kwietnia, wtedy harmonogram budowy będzie dotrzymany.

Dotrzymany, czyli cały stadion powstanie do końca roku 2013. Wyjaśniał też jak ma wygladać finansowanie budowy. Przynajmniej w roku bieżącym.

- Według przedstawionego harmonogramu kwota niezbędna na ten rok jest rzeczywiście wyższa, niż zakładana w budżecie. Nie jest jednak znacznie wyższa niż zakładana. W budżecie jest 77 mln zł, potrzeba 87 mln zł. Brakuje wiec 10 mln i 90 kilku tysięcy. Z tego co wiem, MOSiR z własnych środków może przesunąć około 4 mln, pozostałe 6 mln zostanie przesunięte na sesji lutowej - wyjaśnia prezydent.

Jego zdaniem choć budowa prowadzona ma być przez dwa lata, to cześć płatności przejdzie też na rok 2014. Zapewnił też kolejny raz, że miasto będzie domagało się w sądzie wypłacenia przez konsorcjum Eiffage różnicy między kwotą, za jaką polsko-francuski wykonawca miał zbudować stadion, a kwotą za jaką zostanie teraz dokończony. Budowa stadionu na 22,5 tysiąca osób - zaprojektowanego przez pracownię prof. Stefana Kuryłowicza - rozpoczęła się latem 2010 roku. Miał być oddany do użytku po dwóch latach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów