Internet w mieście, czyli jak się mają nasze hotspoty
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 08:14
Kolejny hotspot pojawi się przy Białostockim Teatrze Lalek. Do tego jest już nowy przetarg na utrzymanie istniejących punktów na dworcach.
ZOBACZ TAKŻE
- Sieć może szybka, ale urzędnicy opieszali (02-04-12, 20:00)
- Sprzedawcy waty cukrowej i balonów muszą się postarać (10-03-12, 18:00)
- Białostockie pozarządówki odcięte od internetu (30-01-12, 07:00)
Ustawienie hotspota przy BTL-u to kwestia najbliższych dni. To kolejny punkt w ścisłym centrum Białegostoku, gdzie każdy będzie mógł skorzystać z bezprzewodowego internetu. Dziś jest to możliwe na skwerze przy pomniku Zamenhofa, na Rynku Kościuszki, na placu przy Teatrze Dramatycznym, na skwerze Armii Krajowej (przy Pałacyku Gościnnym Branickich) oraz na alei Zakochanych na Plantach.
Kolejne dwa miejsca to dworce - PKS i PKP. I właśnie tu trwa poszukiwanie firmy, która zajmie się obsługą nadajników.
- Przetarg ogłoszony 10 lutego dotyczy utrzymania czterech hotspotów na dworach PKS i PKP. W każdej lokalizacji obsługiwane będą po dwa nadajniki: sygnał będzie dostępny wewnątrz budynków dworców oraz na zewnątrz. Przetarg został rozpisany, ponieważ dobiega końca dotychczasowa umowa na obsługę tych punktów. Szacunkowa wartość zamówienia to ok. 1960 zł brutto - wylicza Urszula Mirończuk, rzecznik prezydenta.
Dodaje, że obecnie koszt obsługi wszystkich hotspotów miejskich to łącznie nieco ponad 3,1 tys. zł. Natomiast koszt uruchomienia nowego to około 6,8 tys. zł. Dlatego też - jeśli okaże się, iż białostoczanie potrzebują kolejnych miejsc - mogą zostać w przyszłości uruchomione.
Na tym nie koniec. Jeszcze lepszy dostęp do sieci ma być możliwy po zrealizowaniu projektu "Cyfrowy Białystok - przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu mieszkańców Białegostoku", współfinansowanego z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka (koszt projektu to ok. 6,4 mln zł, z czego środki własne miasta to ok. 960 tys. zł).
- Projekt zakończy się w 2013 roku. Jest to jednak przedsięwzięcie, z którego skorzystają osoby najuboższe, korzystające z pomocy społecznej (to grupa 700 osób). Projekt, oprócz budowy hotspotów, przewiduje bowiem zakup komputerów i szkolenia - dodaje rzecznik.
Kolejne dwa miejsca to dworce - PKS i PKP. I właśnie tu trwa poszukiwanie firmy, która zajmie się obsługą nadajników.
- Przetarg ogłoszony 10 lutego dotyczy utrzymania czterech hotspotów na dworach PKS i PKP. W każdej lokalizacji obsługiwane będą po dwa nadajniki: sygnał będzie dostępny wewnątrz budynków dworców oraz na zewnątrz. Przetarg został rozpisany, ponieważ dobiega końca dotychczasowa umowa na obsługę tych punktów. Szacunkowa wartość zamówienia to ok. 1960 zł brutto - wylicza Urszula Mirończuk, rzecznik prezydenta.
Dodaje, że obecnie koszt obsługi wszystkich hotspotów miejskich to łącznie nieco ponad 3,1 tys. zł. Natomiast koszt uruchomienia nowego to około 6,8 tys. zł. Dlatego też - jeśli okaże się, iż białostoczanie potrzebują kolejnych miejsc - mogą zostać w przyszłości uruchomione.
Na tym nie koniec. Jeszcze lepszy dostęp do sieci ma być możliwy po zrealizowaniu projektu "Cyfrowy Białystok - przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu mieszkańców Białegostoku", współfinansowanego z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka (koszt projektu to ok. 6,4 mln zł, z czego środki własne miasta to ok. 960 tys. zł).
- Projekt zakończy się w 2013 roku. Jest to jednak przedsięwzięcie, z którego skorzystają osoby najuboższe, korzystające z pomocy społecznej (to grupa 700 osób). Projekt, oprócz budowy hotspotów, przewiduje bowiem zakup komputerów i szkolenia - dodaje rzecznik.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Internet w mieście, czyli jak się mają nasze ho...
porazka_obywatelska
14.02.12, 09:44
Najubozsze osoby korzystajace z pomocy spolecznej z laptopami pod pacha...no coz:)»




