Niepełnosprawni intelektualnie mają swój dom
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 18:55
Robią zakupy, uczą się gotować, rozwijają talenty, nie czują się samotni. W nowym Środowiskowym Domu Samopomocy Caritas niepełnosprawni intelektualnie i chorzy psychicznie w końcu wychodzą z czterech ścian
ZOBACZ TAKŻE
- Stacja gwarna, marzenie spełnione. Udany rok dla Alpi (07-12-11, 15:00)
- Caritas z Eleosem. Ekumeniczny szkolny wolontariat (04-12-11, 12:38)
- W Alpi nie ma niepełnosprawnych. Integracja w mieście (06-12-10, 20:22)
W poniedziałek nastąpiło oficjalne otwarcie nowej placówki Caritas Archidiecezji Białostockiej przy ul. Pogodnej 63, skierowanej do osób przewlekle chorych psychicznie i upośledzonych umysłowo. Obecnie przebywa w niej 30 osób, ale gotowa jest na przyjęcie kolejnych 15 podopiecznych.
- To 35 nasza placówka. We wszystkich pracuje 158 pracowników i blisko tysiąc wolontariuszy. Od dziś patronować jej będzie błogosławiony ks. Michał Sopoćko, by niosła miłość i miłosierdzie - mówił podczas uroczystości ks. Grzegorz Kłoczko, dyrektor Caritas Archidiecezji Białostockiej.
Podkreślał, że miejsce to nie powstałoby bez zaangażowania wielu ludzi dobrej woli, a także finansowego wsparcia białostockiego magistratu i wojewody. Na roczne funkcjonowanie placówka dostała od miasta ponad 350 tys. zł, a w ubiegłym roku - około pół miliona na remont i wyposażenie stosowne do nowych funkcji, które to środki rozdysponowane były z puli wojewody podlaskiego. To drugi taki dom samopomocy w mieście, który powstał, by rozładować przepełnienie w placówce prowadzonej od lat przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie przy ul. Białej. Na podobnych zasadach działa zresztą klub i świetlica integracyjna dla osób niepełnosprawnych intelektualnie Towarzystwa Inicjatyw Społecznych Alpi.
W przypadku placówki przy Pogodnej podopieczni korzystają z rehabilitacji i terapii, która polega na rozwijaniu samodzielności uczestników, kształtowaniu umiejętności współdziałania w zespole i aktywności społecznej.
Dom funkcjonuje pięć dni w tygodniu po 8 godzin dziennie. Są tu pracownie plastyczno - rękodzielnicza, rehabilitacyjno - rekreacyjna, muzyczno - relaksacyjna, multimedialna, gospodarstwa domowego, kulinarna oraz sala spotkań, czyli rodzaj klubu. Wyremontowane pomieszczenia znajdują na parterze budynku użyczonego nieodpłatnie przez parafię NMP Matki Kościoła. W przeciwieństwie do domu przy ul. Białej, dom przy Pogodnej jest dostosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.
Podopieczni, którzy na uroczystość otwarcia przygotowali specjalną pantomimę, są bardzo zadowoleni, że mają takie miejsce.
- Mam 33 lata, mam dwie córki, ale jestem po udarze mózgu i przez 3,5 roku leżałem w łóżku. W końcu się zdenerwowałem i postanowiłem wstać, ruszyć się z domu, z tych czterech ścian. Tu jest rehabilitacja. Uczymy się też gotować, sami robimy zakupy, są komputery, piłkarzyki - opowiada Rafał Zaczeniuk.
- To miejsce bardzo dużo nam daje i jest potrzebne. Mam pierwszą grupę inwalidzką i nie wiedziałem, gdzie się podziać, aż w końcu przyszedłem do Caritasu - dodaje pan Wojciech Piórkowski.
- To 35 nasza placówka. We wszystkich pracuje 158 pracowników i blisko tysiąc wolontariuszy. Od dziś patronować jej będzie błogosławiony ks. Michał Sopoćko, by niosła miłość i miłosierdzie - mówił podczas uroczystości ks. Grzegorz Kłoczko, dyrektor Caritas Archidiecezji Białostockiej.
Podkreślał, że miejsce to nie powstałoby bez zaangażowania wielu ludzi dobrej woli, a także finansowego wsparcia białostockiego magistratu i wojewody. Na roczne funkcjonowanie placówka dostała od miasta ponad 350 tys. zł, a w ubiegłym roku - około pół miliona na remont i wyposażenie stosowne do nowych funkcji, które to środki rozdysponowane były z puli wojewody podlaskiego. To drugi taki dom samopomocy w mieście, który powstał, by rozładować przepełnienie w placówce prowadzonej od lat przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie przy ul. Białej. Na podobnych zasadach działa zresztą klub i świetlica integracyjna dla osób niepełnosprawnych intelektualnie Towarzystwa Inicjatyw Społecznych Alpi.
W przypadku placówki przy Pogodnej podopieczni korzystają z rehabilitacji i terapii, która polega na rozwijaniu samodzielności uczestników, kształtowaniu umiejętności współdziałania w zespole i aktywności społecznej.
Dom funkcjonuje pięć dni w tygodniu po 8 godzin dziennie. Są tu pracownie plastyczno - rękodzielnicza, rehabilitacyjno - rekreacyjna, muzyczno - relaksacyjna, multimedialna, gospodarstwa domowego, kulinarna oraz sala spotkań, czyli rodzaj klubu. Wyremontowane pomieszczenia znajdują na parterze budynku użyczonego nieodpłatnie przez parafię NMP Matki Kościoła. W przeciwieństwie do domu przy ul. Białej, dom przy Pogodnej jest dostosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.
Podopieczni, którzy na uroczystość otwarcia przygotowali specjalną pantomimę, są bardzo zadowoleni, że mają takie miejsce.
- Mam 33 lata, mam dwie córki, ale jestem po udarze mózgu i przez 3,5 roku leżałem w łóżku. W końcu się zdenerwowałem i postanowiłem wstać, ruszyć się z domu, z tych czterech ścian. Tu jest rehabilitacja. Uczymy się też gotować, sami robimy zakupy, są komputery, piłkarzyki - opowiada Rafał Zaczeniuk.
- To miejsce bardzo dużo nam daje i jest potrzebne. Mam pierwszą grupę inwalidzką i nie wiedziałem, gdzie się podziać, aż w końcu przyszedłem do Caritasu - dodaje pan Wojciech Piórkowski.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




więcej zdjęć