Wysypisko przyjmie śmieci od listopada

Ewa Sokólska
13.07.2009 , aktualizacja: 14.07.2009 11:03
A A A Drukuj
Uruchomienie na wysypisku w Hryniewiczach nowego pola składowego to już tylko kwestia czasu. Ministerstwo Środowiska utrzymało w mocy decyzję marszałka województwa podlaskiego i tym samym pozwoliło spółce Lech składować odpady w tym miejscu
Pole wysypiska
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Pole wysypiska
ZOBACZ TAKŻE
- Gdy tylko otrzymam na piśmie decyzję resortu, to natychmiast się od niej odwołam do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - zapowiada Rafał Kosno z Federacji Zielonych, który sprzeciwia się otwarciu nowego pola składowego. - Bywa, że sądy uchylają decyzje Ministerstwa Środowiska. Stało się tak na przykład podczas budowy obwodnicy Augustowa.

Według Kosny uruchomienie kolejnego pola nie gwarantuje wdrożenia skutecznego i taniego systemu segregacji odpadów, ponieważ dotychczasowy doprowadził do zapchania wysypiska. Bez wprowadzenia zmian za rok lub dwa sytuacja powtórzy się.

Tymczasem nowe pole składowe w Hryniewiczach gotowe jest już od początku 2009 r. Jednak z powodu niedopatrzenia urzędników niezbędne procedury przedłużyły się o kolejne miesiące. Dopiero w połowie maja spółka miała niemal wszystkie niezbędne dokumenty, z wyjątkiem tego najważniejszego, czyli pozwolenia na składowanie śmieci. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku zwlekał z wydaniem dokumentu do czasu, aż uprawomocni się decyzja Urzędu Marszałkowskiego. Ostatecznie Zieloni w porozumieniu z mieszkańcami Hryniewicz i okolic zablokowali inwestycję, odwołując się do Ministerstwa Środowiska. Pod koniec ubiegłego tygodnia Maciej Nowicki, minister środowiska pozwolił zarządcy wysypiska - spółce Lech - użytkować nowe pole.

- Decyzja ministra jest dla nas ostateczna. Teraz zostaje nam tylko powiadomić Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i natychmiast uruchamiamy nowe pole składowe - zapowiedział wczoraj Janusz Szymczukiewicz, prezes Lecha.

Codziennie na wysypisko do Hryniewicz przyjeżdża 100-400 ton śmieci. Rocznie jakieś 120 tys. ton. Z tego 70-80 proc. (z powodu przepełnienia) od maja 2008 r. musi wyjeżdżać do jednego z największych w kraju odbiorców śmieci, nowoczesnego Zakładu Usług Komunalnych Uskom - aż do Mławy. Gmina Białystok za usługę zapłaciła już w sumie 6 mln zł. Do listopada 2009 r. śmieci z Białegostoku w dalszym ciągu będą jeździć do Mławy.

- Wynika to z umowy, jaką zawarliśmy z firmą Uskom - tłumaczy Szymczukiewicz. - Ale od połowy listopada aż do zapełnienia się nowego pola 100 proc. śmieci będzie składowane w Hryniewiczach. Nie ma potrzeby przedłużania umowy z firmą z Mławy.

Warto wspomnieć, że wcześniej włodarze Białegostoku deklarowali, że po otwarciu nowego pola, w Hryniewiczach ma zostawać tylko część śmieci. Reszta, po to by zbyt szybko nie zapchać nowego pola składowego, miała być wywożona na inne wysypiska.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów