Ultimatum miasta dla działkowców
2009-10-29
, aktualizacja: 29.10.2009 19:56
Do dziś działkowcy mają czas, żeby zrzec się swych altanek. Jeżeli dalej będą przeciągać procedury przygotowania gruntu pod plac budowy kampusu, mogą być obciążeni kosztami egzekucji.
RAPORTY
Sprawa działki - 30 ha przy ul. Ciołkowskiego - na której kampus Uniwersytetu w Białymstoku powstanie, ciągnie się już blisko trzy lata. Mimo iż od ponad roku ziemia należy do uczelni (teren sprzedało jej miasto), to część działkowców nie chce terenu opuścić.
Wczoraj władze miasta poinformowały, co dalej będzie z działkami przy Ciołkowskiego.
- Do 30 października działkowcy mogą zrzec się swoich ruchomości [altanek, studni, ogrodzeń, ławek, itp. - red.] na rzecz uniwersytetu [muszą złożyć stosowne oświadczenie w departamencie skarbu urzędu miejskiego - red.]. Uczelnia to przejmie i zajmie się uporządkowaniem terenu. Z kolei Polski Związek Działkowców w ostatnich dniach został poinformowany, że jeżeli w ciągu 14 dni wyda nieruchomość, miasto nie obciąży go kosztami postępowania egzekucyjnego w wysokości 42 tys. 700 zł - poinformowała wczoraj Urszula Sienkiewicz rzecznik prasowy prezydenta miasta.
O kolejnym odkładaniu terminów nie może być mowy. Jeżeli uniwersytet nie chce stracić środków unijnych przyznanych na kampus, to grunt musi dostać do końca roku. Uczelnia ma już pozwolenie na budowę pierwszego budynku, do końca roku powinna dostać zgodę na kolejne.
Kampus jest największą inwestycją uniwersytetu. Koszt pierwszego etapu to 60 mln euro. Pieniądze pochodzą z Programu Operacyjnego Rozwoju Polski Wschodniej oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Wczoraj władze miasta poinformowały, co dalej będzie z działkami przy Ciołkowskiego.
- Do 30 października działkowcy mogą zrzec się swoich ruchomości [altanek, studni, ogrodzeń, ławek, itp. - red.] na rzecz uniwersytetu [muszą złożyć stosowne oświadczenie w departamencie skarbu urzędu miejskiego - red.]. Uczelnia to przejmie i zajmie się uporządkowaniem terenu. Z kolei Polski Związek Działkowców w ostatnich dniach został poinformowany, że jeżeli w ciągu 14 dni wyda nieruchomość, miasto nie obciąży go kosztami postępowania egzekucyjnego w wysokości 42 tys. 700 zł - poinformowała wczoraj Urszula Sienkiewicz rzecznik prasowy prezydenta miasta.
O kolejnym odkładaniu terminów nie może być mowy. Jeżeli uniwersytet nie chce stracić środków unijnych przyznanych na kampus, to grunt musi dostać do końca roku. Uczelnia ma już pozwolenie na budowę pierwszego budynku, do końca roku powinna dostać zgodę na kolejne.
Kampus jest największą inwestycją uniwersytetu. Koszt pierwszego etapu to 60 mln euro. Pieniądze pochodzą z Programu Operacyjnego Rozwoju Polski Wschodniej oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




