Rewolucja urbanistyczna na Kilińskiego
08.02.2010
, aktualizacja: 08.02.2010 20:18
W ubiegłym roku Rynek Kościuszki i plac przed katedrą. Teraz czas na przebudowę ul. Kilińskiego. Granitowe płyty, kamienna kostka, pastorałowe latarnie, nowe drzewa. Iluminację zyska Książnica Podlaska, budynek prokuratury i pałacyk gościnny. W tym tygodniu magistrat pozna wykonawcę prac, które mają być zakończone latem
Centrum Białegostoku ma być przebudowywane fragment po fragmencie, a magistrat od dawna zapowiadał, że po zakończeniu prac na Rynku Kościuszki przeniesie się na odcinek między Kościelną a Legionową. Kameralna ulica Kilińskiego, na której znajdują się tak ważne instytucje jak Książnica Podlaska, prokuratura okręgowa, Urząd Stanu Cywilnego, Muzeum Wojska i Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury, ma być wykonana w podobnym standardzie jak sam rynek. Z odzyskanego materiału wyremontowana zostanie ulica Kościelna. Magistrat na całą inwestycję zarezerwował 3 mln 850 tys. zł.
Latem ogródki, zimą parkingi
Poważniejsze prace miały się rozpocząć już pod koniec ubiegłego roku, ale Wodociągi Białostockie nie wyrobiły się z zakończeniem przebudowy podziemnych instalacji kanalizacyjnych. Dlatego przetarg na zagospodarowanie Kilińskiego i Kościelnej przełożono na teraz, by rozpocząć inwestycję jak tylko odpuszczą mrozy.
- Niestety prace Wodociągów nie dobiegły jeszcze końca, ale będziemy chcieli, by nasz wykonawca płynie wchodził z odbudową nawierzchni, aby nie było żadnych przestojów. Założenie jest takie, by odzyskać materiał z bazaltowej nawierzchni ulicy Kilińskiego. Będzie wykorzystany na Kościelnej. Na samą przebudowę będziemy potrzebowali może trzech miesięcy. Naszym marzeniem byłoby oddanie całej inwestycji w lipcu, ale wszystko uzależnione jest od pogody - mówi Bożena Zawadzka, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich.
Całe zagospodarowanie ulicy Kilińskiego wraz z małą architekturą i podświetleniem budynków realizowane będzie według projektu przygotowanego przez pracownię architektoniczną Atelier Zetta.
- Ulica Kilińskiego będzie nawiązywać do zaprojektowanego przez nas Rynku Kościuszki, ale tutaj mamy do czynienia z pierzejową zabudową, więc i charakter tego projektu jest inny. Od kamienicy do kamienicy pojawi się posadzka z płyt i kostki granitowej, a ulica zostanie zrównana z chodnikiem. Będą miejsca dla pojazdów, a przestrzeń dla pieszych oddzielona zostanie ozdobnymi słupkami, w których znajdą się gniazda zasilające do ogórków kawiarnianych. To taki pomysł podpatrzony z Amsterdamu. Zaprojektowaliśmy też podobne schodki do wszystkich usług - opowiada architekt Zenon Zabagło.
Na nawierzchni ulicy przy wykorzystaniu innego materiału zarysowany zostanie przebieg traktu choroskiego, tak jak to ma miejsce również wzdłuż Rynku Kościuszki i pl. Jana Pawła II.
Przy tej inwestycji zaplanowano wycięcie kilku drzew w pobliżu budynku Książnicy Podlaskiej, w miejsce których zasadzone zostaną nowe.
- Te drzewa są już w bardzo słabej kondycji, a przy modernizacji ulicy zainstalujemy system nawadniający i po uzgodnieniu z panią ogrodnik posadzimy odpowiednie gatunki drzew, które dobrze sobie radzą w miejskim otoczeniu - tłumaczy Zawadzka.
Urzędnicy magistratu wraz z konserwatorem zabytków przetestowali już także formę iluminacji dawnej siedziby loży masońskiej, prokuratury oraz pałacyku gościnnego. Oświetlenie pojawi się zarówno w posadzce, jak i na gzymsach budynku.
Wzdłuż ulicy staną natomiast ozdobne latarnie - pastorały, na których umieszczone zostaną kwietniki. Pojawią się też stojaki na rowery. I tak latem Kilińskiego zamieniać się będzie w trakt spacerowy z ogródkami, zimą przewidziano na niej parkingi.
W projekcie Atelier Zetta pojawia się też ogrodzenie pałacyku gościnnego z bramą, ale ta część inwestycji przeprowadzona ma być wraz z aranżacją ogrodu barokowego i przeniesieniem pomnika AK na specjalnie przeznaczony dla niego skwer do 2012 roku.
XIX-wieczna ruina do remontu
W tym roku jest też szansa, że po kilkunastu latach od wyprowadzki ostatnich lokatorów, rozpocznie się remont najciekawszej kamienicy pod adresem Kilińskiego 15. Zabytek powstał jeszcze przed 1897 rokiem i należał do Abrama Jossema, znanego białostockiego dentysty, obecnie w prywatnych rękach, z roku na rok staje się większą ruiną. Właściciel od lat stara się o to, by dobudować od ulicy Legionowej nowoczesną część, ale wciąż brakowało mu pieniędzy i partnera do przeprowadzenia tej kosztownej inwestycji. Teraz powołana przez niego spółka Kamienica Mucharski-Puziuk dostała właśnie od magistratu tak zwane warunki środowiskowe na wprowadzenie tam nowych funkcji wraz z budową trzykondygnacyjnej nowej części z ścianą fasadową od zaplecza, tarasem widokowym i przebudową dachu. Według zapisów tego dokumentu miałyby się tam znaleźć biura, gastronomia i hotel.
Projekt ten już w ubiegłym roku zaakceptował podlaski konserwator zabytków.
- Główna fasada zostanie odnowiona, ale będzie trzeba ingerować w strukturę wewnętrzną budynku. Z drugiej strony powstanie nowoczesna część, która rozpocznie tworzenie nowej struktury przestrzennej i porządkowanie całej pierzei od ulicy Legionowej - mówi Andrzej Nowakowski. - To realizacja koncepcji, która powstała w magistracie już wiele lat temu, ale żaden z właścicieli budynków, a w 80 procentach jest to miasto, nie miał na to wystarczających środków.
Latem ogródki, zimą parkingi
Poważniejsze prace miały się rozpocząć już pod koniec ubiegłego roku, ale Wodociągi Białostockie nie wyrobiły się z zakończeniem przebudowy podziemnych instalacji kanalizacyjnych. Dlatego przetarg na zagospodarowanie Kilińskiego i Kościelnej przełożono na teraz, by rozpocząć inwestycję jak tylko odpuszczą mrozy.
- Niestety prace Wodociągów nie dobiegły jeszcze końca, ale będziemy chcieli, by nasz wykonawca płynie wchodził z odbudową nawierzchni, aby nie było żadnych przestojów. Założenie jest takie, by odzyskać materiał z bazaltowej nawierzchni ulicy Kilińskiego. Będzie wykorzystany na Kościelnej. Na samą przebudowę będziemy potrzebowali może trzech miesięcy. Naszym marzeniem byłoby oddanie całej inwestycji w lipcu, ale wszystko uzależnione jest od pogody - mówi Bożena Zawadzka, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich.
Całe zagospodarowanie ulicy Kilińskiego wraz z małą architekturą i podświetleniem budynków realizowane będzie według projektu przygotowanego przez pracownię architektoniczną Atelier Zetta.
- Ulica Kilińskiego będzie nawiązywać do zaprojektowanego przez nas Rynku Kościuszki, ale tutaj mamy do czynienia z pierzejową zabudową, więc i charakter tego projektu jest inny. Od kamienicy do kamienicy pojawi się posadzka z płyt i kostki granitowej, a ulica zostanie zrównana z chodnikiem. Będą miejsca dla pojazdów, a przestrzeń dla pieszych oddzielona zostanie ozdobnymi słupkami, w których znajdą się gniazda zasilające do ogórków kawiarnianych. To taki pomysł podpatrzony z Amsterdamu. Zaprojektowaliśmy też podobne schodki do wszystkich usług - opowiada architekt Zenon Zabagło.
Na nawierzchni ulicy przy wykorzystaniu innego materiału zarysowany zostanie przebieg traktu choroskiego, tak jak to ma miejsce również wzdłuż Rynku Kościuszki i pl. Jana Pawła II.
Przy tej inwestycji zaplanowano wycięcie kilku drzew w pobliżu budynku Książnicy Podlaskiej, w miejsce których zasadzone zostaną nowe.
- Te drzewa są już w bardzo słabej kondycji, a przy modernizacji ulicy zainstalujemy system nawadniający i po uzgodnieniu z panią ogrodnik posadzimy odpowiednie gatunki drzew, które dobrze sobie radzą w miejskim otoczeniu - tłumaczy Zawadzka.
Urzędnicy magistratu wraz z konserwatorem zabytków przetestowali już także formę iluminacji dawnej siedziby loży masońskiej, prokuratury oraz pałacyku gościnnego. Oświetlenie pojawi się zarówno w posadzce, jak i na gzymsach budynku.
Wzdłuż ulicy staną natomiast ozdobne latarnie - pastorały, na których umieszczone zostaną kwietniki. Pojawią się też stojaki na rowery. I tak latem Kilińskiego zamieniać się będzie w trakt spacerowy z ogródkami, zimą przewidziano na niej parkingi.
W projekcie Atelier Zetta pojawia się też ogrodzenie pałacyku gościnnego z bramą, ale ta część inwestycji przeprowadzona ma być wraz z aranżacją ogrodu barokowego i przeniesieniem pomnika AK na specjalnie przeznaczony dla niego skwer do 2012 roku.
XIX-wieczna ruina do remontu
W tym roku jest też szansa, że po kilkunastu latach od wyprowadzki ostatnich lokatorów, rozpocznie się remont najciekawszej kamienicy pod adresem Kilińskiego 15. Zabytek powstał jeszcze przed 1897 rokiem i należał do Abrama Jossema, znanego białostockiego dentysty, obecnie w prywatnych rękach, z roku na rok staje się większą ruiną. Właściciel od lat stara się o to, by dobudować od ulicy Legionowej nowoczesną część, ale wciąż brakowało mu pieniędzy i partnera do przeprowadzenia tej kosztownej inwestycji. Teraz powołana przez niego spółka Kamienica Mucharski-Puziuk dostała właśnie od magistratu tak zwane warunki środowiskowe na wprowadzenie tam nowych funkcji wraz z budową trzykondygnacyjnej nowej części z ścianą fasadową od zaplecza, tarasem widokowym i przebudową dachu. Według zapisów tego dokumentu miałyby się tam znaleźć biura, gastronomia i hotel.
Projekt ten już w ubiegłym roku zaakceptował podlaski konserwator zabytków.
- Główna fasada zostanie odnowiona, ale będzie trzeba ingerować w strukturę wewnętrzną budynku. Z drugiej strony powstanie nowoczesna część, która rozpocznie tworzenie nowej struktury przestrzennej i porządkowanie całej pierzei od ulicy Legionowej - mówi Andrzej Nowakowski. - To realizacja koncepcji, która powstała w magistracie już wiele lat temu, ale żaden z właścicieli budynków, a w 80 procentach jest to miasto, nie miał na to wystarczających środków.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Re: Rewolucja urbanistyczna na Kilińskiego
panaopticum
09.02.10, 10:52
Tu chodzi o wycięcie trzech drzew od strony Kościelnej, a nie za pałacykiem gościnnym, gdzie ma być ogród»
-
Rewolucja urbanistyczna na Kilińskiego
maureen2
10.02.10, 06:55
kute,żeliwne latarnie są ok, ale bez tych kwiatków balkonowych»




