Wznowienie prac przy obwodnicy Wasilkowa
09.03.2010
, aktualizacja: 09.03.2010 19:28
Jeszcze w tym miesiącu na plac budowy, omijającego Wasilków łącznika między drogami nr 8 i 19, powrócą drogowcy.
Wojewoda właśnie wydał nowe pozwolenie na budowę obwodnicy. Budująca ją - na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad - firma Strabag chce wznowić prace jeszcze w tym miesiącu.
- Planowany termin zakończenia prac to okolice Bożego Narodzenia br. - zapowiada Rafał Malinowski, rzecznik dyrekcji dróg. Pierwszą łopatę pod pięciokilometrową inwestycję prowadzącą z Świętej Wody do Sochoni wbito trzy lata temu, na początku 2007 roku. Jednak według organizacji pozarządowych i Komisji Europejskiej przy pierwszym podejściu inwestycji nie przygotowano zgodnie z prawem.
Rząd PiS, traktował rozpoczęcie budowy jako demonstrację siły w sporach z Brukselą. Gdy ta pozwała Polskę o kilka inwestycji do unijnego trybunału, rząd kazał ograniczyć prace w okolicach Wasilkowa do odcinków poza Naturą 2000, która obejmowała wówczas 90 proc. trasy.
Tracąc władzę, PiS zdążył zdecydowaną większość tych terenów pozbawić ochrony - drogowcy wznowili więc budowę. Jednak decyzja o wykreśleniu okolic Wasilkowa z listy obszarów Natura 2000 również wylądowała w unijnym trybunale. By nie drażnić sędziów, drogowcy wstrzymali w sierpniu dwa lata temu wszelkie prace przy inwestycji. Zlecili też wykonanie nowego raportu oddziaływania na środowisko. W jego wyniku w projekcie wprowadzono kilka zmian. Największa z nich to wydłużenie o pięć metrów długości mostu nad rzeką Czarną (tak by pełnił również rolę przejścia dla zwierząt), budowa mostu nad rzeczką Panerką i ponad dwa kilometry ekranów akustycznych w środkowej części trasy. Do nowego raportu środowiskowego nikt nie zgłaszał już zastrzeżeń. Na jego podstawie pod koniec ubiegłego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała inwestorowi decyzję środowiskową.
- Jak dotąd na obwodnicę wydaliśmy ponad 41 mln zł. Całkowity koszt inwestycji szacujemy w tej chwili na około 119 mln. zł. Do tej pory zbudowaliśmy m.in.: wiadukt kolejowy nad torami do Sokółki, dwa inne wiadukty (ale bez nawierzchni bitumicznej), przejście dla pieszych, podpory pod kolejny wiadukt i wreszcie na długości 3 km roboty ziemne, a na części - także podbudowę z kruszywa - wylicza Malinowski.
- Planowany termin zakończenia prac to okolice Bożego Narodzenia br. - zapowiada Rafał Malinowski, rzecznik dyrekcji dróg. Pierwszą łopatę pod pięciokilometrową inwestycję prowadzącą z Świętej Wody do Sochoni wbito trzy lata temu, na początku 2007 roku. Jednak według organizacji pozarządowych i Komisji Europejskiej przy pierwszym podejściu inwestycji nie przygotowano zgodnie z prawem.
Rząd PiS, traktował rozpoczęcie budowy jako demonstrację siły w sporach z Brukselą. Gdy ta pozwała Polskę o kilka inwestycji do unijnego trybunału, rząd kazał ograniczyć prace w okolicach Wasilkowa do odcinków poza Naturą 2000, która obejmowała wówczas 90 proc. trasy.
Tracąc władzę, PiS zdążył zdecydowaną większość tych terenów pozbawić ochrony - drogowcy wznowili więc budowę. Jednak decyzja o wykreśleniu okolic Wasilkowa z listy obszarów Natura 2000 również wylądowała w unijnym trybunale. By nie drażnić sędziów, drogowcy wstrzymali w sierpniu dwa lata temu wszelkie prace przy inwestycji. Zlecili też wykonanie nowego raportu oddziaływania na środowisko. W jego wyniku w projekcie wprowadzono kilka zmian. Największa z nich to wydłużenie o pięć metrów długości mostu nad rzeką Czarną (tak by pełnił również rolę przejścia dla zwierząt), budowa mostu nad rzeczką Panerką i ponad dwa kilometry ekranów akustycznych w środkowej części trasy. Do nowego raportu środowiskowego nikt nie zgłaszał już zastrzeżeń. Na jego podstawie pod koniec ubiegłego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała inwestorowi decyzję środowiskową.
- Jak dotąd na obwodnicę wydaliśmy ponad 41 mln zł. Całkowity koszt inwestycji szacujemy w tej chwili na około 119 mln. zł. Do tej pory zbudowaliśmy m.in.: wiadukt kolejowy nad torami do Sokółki, dwa inne wiadukty (ale bez nawierzchni bitumicznej), przejście dla pieszych, podpory pod kolejny wiadukt i wreszcie na długości 3 km roboty ziemne, a na części - także podbudowę z kruszywa - wylicza Malinowski.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




