Kampus. Działkowcy: kto zostaje, kto się zbiera?

tuli
22.04.2010 , aktualizacja: 22.04.2010 19:15
A A A Drukuj
Miesiąc, dwa, a może i więcej - tak długo mogą się przedłużać negocjacje na linii działkowcy - uniwersytet. I choć obie strony podpisały porozumienie, nie ma gwarancji, że wszyscy miłośnicy grządek je wypełnią.
ZOBACZ TAKŻE
A chodzi o teren przy ul. Ciołkowskiego, który trzeba czym prędzej uprzątnąć, bo to tam powstanie kampus Uniwersytetu w Białymstoku.

Teren należy do uczelni, ale związek działkowców od kilku lat nie chce go opuścić (wciąż stoją tam altanki, niektórzy działkowcy liczą, że i w tym roku zbiorą tu sałatę czy marchewkę). W sprawę zaangażowany jest magistrat, który obiecał uczelni pomoc przy uprzątnięciu działek. Rozpoczął postępowanie przetargowe, w którym na początku kwietnia miała być wyłoniona firma, która 30 ha przygotuje pod plac budowy. Kosztem porządków szacowanych na 800 tys. zł miał być obciążony lokalny oddział Polskiego Związku Działkowców. Najwidoczniej taka wizja słonej zapłaty poskutkowała, bo działkowcy podpisali długo wyczekiwane porozumienie z białostocką uczelnią - które jest podstawą do umorzenia postępowania przetargowego. W ramach tej umowy PZD musiał do 12 kwietnia przedstawić uczelni spis wszystkich, którzy mieli ogródki przy ul. Ciołkowskiego. Z jednoczesnym zaznaczeniem, którzy z nich już opuścili ten teren, a którzy zobowiązują się do końca miesiąca altanki rozebrać oraz tymi, którzy zrzekają się pozostawionych nieruchomości.

Kolejną konsekwencją podpisanego porozumienia jest to, że do 30 kwietnia działkowcy mają się definitywnie wyprowadzić. Szkopuł jednak w tym, że przedstawiony uczelni wykaz zawiera kłopotliwe zapisy. A mianowicie nazwiska działkowców podzielone są na tych, którzy należą do Polskiego Związku Działkowców i tych, którzy zostali z niego wypisani, co oznacza, że związek nie ponosi za nich dalszej odpowiedzialności, a uczelnia musi z nimi toczyć rozmowy indywidualne. Ilu jest takich działkowców?

- Moim zdaniem 50 osób na pewno tych działek nie zostawi i będzie o nie walczyć. Pani myśli, że ja tę ziemię, którą uprawiałem i doglądałem przez tyle lat, zostawię? Przecież ja nie siedzę tu za darmo, płaciłem jakieś składki za ten ogródek, jakieś podatki na rzecz gminy. Urząd miasta mówi, że ten ogród został zlikwidowany, część działkowców faktycznie się stąd wyniosła, ale część altanek wciąż tu stoi. Kiedy tylko mogę, przychodzę i pilnuję terenu, bo zrobił się tu taki bałagan, że obcy ludzie wchodzą i to, co zostało na działkach, rozkradają. A ja mam piękne tulipany, których jedna cebulka kosztuje dobre 15 zł. I ja mam to ot tak zostawić! - opowiada nam nerwowo jeden ze spotkanych przy ul. Ciołkowskiego działkowców.

Co z tym fantem zrobić - władze uniwersytetu jeszcze nie wiedzą.

- Poczekajmy do końca kwietnia, kiedy faktycznie będziemy wiedzieli, ilu działkowców się wyprowadziło - mówi Tomasz Zalewski, kanclerz Uniwersytetu w Białymstoku.

Pewne jest jedno. Czas nagli. Uniwersytet, żeby nie stracić dofinansowania budowy kampusu, niebawem powinien ogłosić przetarg wyłaniający wykonawcę prac budowlanych, a ten na teren przy Ciołkowskiego powinien wjechać w trzecim kwartale tego roku.

Na konkrety odnośnie działań działkowców czeka też urząd miejski. Dopóki sprawa wyprowadzki nie będzie dopięta, stanęły procedury wyłaniające firmę, która teren uprzątnie (za wspomniane około 800 tys. zł). Postępowanie magistrat może umorzyć tylko wówczas, gdy jasna będzie sytuacja na linii działkowcy - uniwersytet.

Jeżeli wszyscy działkowcy podporządkują się wcześniej podpisanemu porozumieniu z uczelnią (również ci, którzy do Polskiego Związku Działkowców już nie należą), nie oznacza to, że związek działkowców nie będzie stratny.

- Kwota, która już została wydana na inwentaryzację [przeprowadzona pod koniec ubiegłego roku, koszt inwentaryzacji i wstępnej wyceny robót rozbiórkowych to ponad 43 tys. zł - red.], tak jak mówiliśmy od początku, obciąży konto związku działkowców - dodaje rzecznik prezydenta Białegostoku Urszula Sienkiewicz.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów