Białostocka spalarnia jedzie do Warszawy
29.06.2010
, aktualizacja: 29.06.2010 19:59
Dziś mija termin składania wniosków spalarnianych. Przedstawiciele spółki Lech, która zajmuje się budową białostockiego zakładu, uważają, że nasz wniosek jest dobrze przygotowany.
ZOBACZ TAKŻE
- Zgłoś uwagi do spalarni. Ostatnia chwila (23-01-11, 15:16)
- Jesteśmy gotowi, by składać wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. W środę z dokumentami jedzie do Warszawy zarząd naszej spółki - mówił wczoraj "Gazecie" Jarosław Wasilewski z Lecha.
Pytany, czy będzie to już komplet niezbędnych dokumentów, odpowiadał, że spółka nie ma jeszcze "na papierze" decyzji środowiskowej dotyczącej budowy spalarni oraz decyzji lokalizacyjnej - na tereny przy ul. Andersa. Okazuje się, że pierwszy z dokumentów jest już gotowy. - Decyzja została wydana 28 czerwca - informuje Urszula Sienkiewicz, rzecznik prezydenta.
Podstawą do wydania drugiego będzie ten pierwszy. - Czekamy jeszcze na decyzję lokalizacyjną na część zakładu w Hryniewiczach - dodaje Wasilewski.
Tam trafiać będą odpady m.in. z selektywnej zbiórki odpadów oraz wielkogabarytowe. Do zakładu termicznej utylizacji zaś śmieci zmieszane. I to nie tylko z Białegostoku, ale również gmin ościennych.
Wasilewski mówi, że po około dwóch tygodniach będzie wiadomo, czy NFOŚ ma zastrzeżenia do białostockiego wniosku. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, może poprosić o jego uzupełnienie. Harmonogramy dotyczące budowy spalarni zakładają, że jej budowa rozpocznie się w połowie 2012 r., zakończy dwa lata później.
Pytany, czy będzie to już komplet niezbędnych dokumentów, odpowiadał, że spółka nie ma jeszcze "na papierze" decyzji środowiskowej dotyczącej budowy spalarni oraz decyzji lokalizacyjnej - na tereny przy ul. Andersa. Okazuje się, że pierwszy z dokumentów jest już gotowy. - Decyzja została wydana 28 czerwca - informuje Urszula Sienkiewicz, rzecznik prezydenta.
Podstawą do wydania drugiego będzie ten pierwszy. - Czekamy jeszcze na decyzję lokalizacyjną na część zakładu w Hryniewiczach - dodaje Wasilewski.
Tam trafiać będą odpady m.in. z selektywnej zbiórki odpadów oraz wielkogabarytowe. Do zakładu termicznej utylizacji zaś śmieci zmieszane. I to nie tylko z Białegostoku, ale również gmin ościennych.
Wasilewski mówi, że po około dwóch tygodniach będzie wiadomo, czy NFOŚ ma zastrzeżenia do białostockiego wniosku. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, może poprosić o jego uzupełnienie. Harmonogramy dotyczące budowy spalarni zakładają, że jej budowa rozpocznie się w połowie 2012 r., zakończy dwa lata później.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




