Przetarg na budowę kampusu
30.08.2010
, aktualizacja: 30.08.2010 20:48
Uniwersytet w Białymstoku ogłosił w poniedziałek długo wyczekiwany przetarg na budowę kampusu.
RAPORTY
Zaprojektowany przez znanego i cenionego architekta Marka Budzyńskiego nowoczesny, akademicki obiekt, ma być siedzibą uniwersyteckich wydziałów oraz wizytówką uczelni. W pierwszej kolejności pojawią się budynki wydziału matematyki i informatyki, fizyki, biologii i chemii. Zaplanowano również miejsce na Uniwersyteckie Centrum Obliczeniowe, obserwatorium astronomiczne na wieży, Uniwersyteckie Centrum Przyrodnicze im. prof. Andrzeja Myrchy ze szklarnią, zwierzętarnią i laboratoriami oraz Uniwersyteckie Centrum Kultury. Uczelnia ma już zarezerwowane na ten cel ponad 200 mln zł.
Ogłoszenie przetargu na wykonawcę pierwszego etapu robót odkładano w tym roku z miesiąca na miesiąc. Wreszcie w poniedziałek na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Uniwersytetu w Białymstoku pojawiła się długo wyczekiwana informacja. Firmy zainteresowane budową kampusu do 7 października mają czas na składanie ofert. Pierwsze prace w terenie rozpoczną się w czwartym kwartale tego roku.
Kampus uniwersytetu powstanie przy ul. Ciołkowskiego, gdzie przez wiele lat istniały tymczasowe ogródki działkowe. Choć ziemia formalnie od kilku lat należy już do uczelni, wciąż są tam działkowcy, którzy nie zważając na to, że już dawno nie powinno ich tam być, podczas tegorocznego sezonu nadal uprawiają grządki. Takich osób jest kilkadziesiąt. Jeżeli dalej będą postępować opieszale, to - jak zapowiadają władze uczelni - sprawa z znajdzie finał w sądzie.
Ogłoszenie przetargu na wykonawcę pierwszego etapu robót odkładano w tym roku z miesiąca na miesiąc. Wreszcie w poniedziałek na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Uniwersytetu w Białymstoku pojawiła się długo wyczekiwana informacja. Firmy zainteresowane budową kampusu do 7 października mają czas na składanie ofert. Pierwsze prace w terenie rozpoczną się w czwartym kwartale tego roku.
Kampus uniwersytetu powstanie przy ul. Ciołkowskiego, gdzie przez wiele lat istniały tymczasowe ogródki działkowe. Choć ziemia formalnie od kilku lat należy już do uczelni, wciąż są tam działkowcy, którzy nie zważając na to, że już dawno nie powinno ich tam być, podczas tegorocznego sezonu nadal uprawiają grządki. Takich osób jest kilkadziesiąt. Jeżeli dalej będą postępować opieszale, to - jak zapowiadają władze uczelni - sprawa z znajdzie finał w sądzie.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




