Zaskakująco tajemnicza umowa w Łapach

eve
13.02.2011 , aktualizacja: 13.02.2011 17:48
A A A Drukuj
Główny dzierżawca hal, będących w upadłości Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach, podpisał właśnie nową umowę na wynajem pomieszczeń. - Szczegółów nie zdradzę, bo to tajemnica - stwierdziła Alina Sobolewska, syndyk masy upadłościowej ZNTK.
ZNTK Łapy
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
ZNTK Łapy
Owym dzierżawcą jest Jacek Łupiński - ostatni przed upadłością prezes Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Za korzystanie z hal dotychczas płacił zaledwie 8 tys. zł. Po tym, jak wierzyciele uznali, że dzierżawca wykorzystuje blisko dwie trzecie majątku upadłego zakładu, jednak opłacany przez niego czynsz jest bardzo zaniżony, postanowili go podnieść do 40 tys. zł netto. Sprawa trafiła do sędziego komisarza. Ten uznał, że do podniesienia czynszu nie ma powodów. Wierzyciele z orzeczeniem nie zgodzili się i napisali zażalenie. Powołano więc biegłego sądowego, który miał wyznaczyć rzeczywistą powierzchnię wykorzystywaną przez firmę i ją wycenić.

- Rzeczywiście, w tej chwili będę wynajmował większą część i płacił wyższy czynsz. Jednak nie zdradzę szczegółów umowy - powiedział Łupiński.

Sobolewska, która negocjowała warunki z były prezesem ZNTK, również nie chciała wyjawić szczegółów umowy. Zasłaniała się tajemnicą służbową.

Firma Łupińskiego to Warsztaty Wagonów Kolejowych. Jej przychody za ubiegły rok wynoszą około 2,5 mln zł. Działa od kwietnia 2010 r. Zatrudnia (na umowę o pracę i umowę-zlecenie) 68 osób, głównie zwolnionych z Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego,.

Zakłady upadły w połowie 2009 r. Wierzyciele zarzucają Łupińskiemu nie tylko płacenie zaniżonego czynszu. Dochodzą do tego również opłaty za media: energię, wodę i ścieki, którymi firma WWK, korzystająca z infrastruktury ZNTK, obciążona jest w znikomym stopniu.

Mają żal także o to, że Łupiński nie ponosi kosztów ochrony obiektu (20 tys. zł za miesiąc), bowiem gdyby nie jego działalność, koszty ochrony mogłyby być w znacznym stopniu zmniejszone.

Wierzycielami spółki są m.in. Podlaski Urząd Skarbowy, ZUS, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, spółka Barter i urząd gminy Łapy. Kwota, którą chcą odzyskać, to ok. 36 mln zł, z czego ok. 2,5 mln zł to należność dla pracowników.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów