Spalarnia z decyzją lokalizacyjną. Białystok
01.07.2011
, aktualizacja: 01.07.2011 20:12
Białostocki magistrat ma już ostateczną decyzję lokalizacyjną spalarni, która ma powstać przy ulicy Andersa. Podobnie jak w przypadku decyzji środowiskowej, i tym razem sprawa oparła się o Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
ZOBACZ TAKŻE
- Specjalista od spalarni pilnie poszukiwany. Białystok (21-07-11, 12:37)
- Nowa decyzja środowiskowa ws. budowy spalarni odpadów (08-02-11, 12:07)
- Żółte światło dla spalarni. Inwestycje. Białystok (07-12-10, 19:57)
SERWISY
I to właśnie SKO podtrzymało decyzję związaną z ustaleniem lokalizacji białostockiego Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych. Procedura związana z określeniem oddziaływania zakładu na środowisko wykazała, że najlepszym miejscem na spalarnię są okolice ulicy Andersa - na zapleczu galerii Kwadrat, hal Biazetu i Giełdy Rolno-Spożywczej. I choć decyzję środowiskową zaskarżyli mieszkańcy i organizacje społeczne, to SKO utrzymało ją i uznało za ostateczną.
Teraz podobną klauzulę Kolegium - do którego znów odwołali się mieszkańcy - nadało kolejnemu dokumentowi niezbędnemu do dalszych działań - decyzji lokalizacyjnej. Pozwala, by przy Andersa myśleć o budowie instalacji zakładu: termicznego przekształcania odpadów, waloryzacji żużla, zestalania i chemicznej stabilizacji popiołów i stałych pozostałości z systemu oczyszczania spalin oraz budynków niezbędnych do funkcjonowania zakładu.
Urszula Sienkiewicz, rzeczniczka prezydenta, mówi, że magistrat - a dokładniej gminna spółka Lech, która poprowadzi inwestycję - może myśleć o kolejnych krokach związanych z budową spalarni. Decyzja nie jest jeszcze wprawdzie prawomocna, ale jest ostateczna. A to oznacza, że Lech powoli może już przymierzać się do przetargu na znalezienie wykonawcy - spalarnia ma powstać w systemie "zaprojektuj i zbuduj".
Inwestycja ma być wsparta ze środków unijnych, z programu Infrastruktura i Środowisko kwotą ponad 300 mln zł (koszt całej inwestycji to ponad 530 mln zł netto). Budowa spalarni miałaby rozpocząć się na przełomie 2012 i 2013 roku. By rozliczyć dotację unijną, miasto musi zakończyć budowę do końca 2015 roku.
Teraz podobną klauzulę Kolegium - do którego znów odwołali się mieszkańcy - nadało kolejnemu dokumentowi niezbędnemu do dalszych działań - decyzji lokalizacyjnej. Pozwala, by przy Andersa myśleć o budowie instalacji zakładu: termicznego przekształcania odpadów, waloryzacji żużla, zestalania i chemicznej stabilizacji popiołów i stałych pozostałości z systemu oczyszczania spalin oraz budynków niezbędnych do funkcjonowania zakładu.
Urszula Sienkiewicz, rzeczniczka prezydenta, mówi, że magistrat - a dokładniej gminna spółka Lech, która poprowadzi inwestycję - może myśleć o kolejnych krokach związanych z budową spalarni. Decyzja nie jest jeszcze wprawdzie prawomocna, ale jest ostateczna. A to oznacza, że Lech powoli może już przymierzać się do przetargu na znalezienie wykonawcy - spalarnia ma powstać w systemie "zaprojektuj i zbuduj".
Inwestycja ma być wsparta ze środków unijnych, z programu Infrastruktura i Środowisko kwotą ponad 300 mln zł (koszt całej inwestycji to ponad 530 mln zł netto). Budowa spalarni miałaby rozpocząć się na przełomie 2012 i 2013 roku. By rozliczyć dotację unijną, miasto musi zakończyć budowę do końca 2015 roku.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




