Specjalista od spalarni pilnie poszukiwany. Białystok
21.07.2011
, aktualizacja: 22.07.2011 12:21
Magistrat zaczyna poszukiwania firmy, która zaprojektuje a następnie zbuduje białostocką spalarnię odpadów. Równolegle pracuje nad systemem selektywnej zbiórki odpadów w mieście.
ZOBACZ TAKŻE
- Spalarnia z decyzją lokalizacyjną. Białystok (01-07-11, 20:12)
- Spalarnia odpadów środowiskowo prawidłowa (02-06-11, 18:47)
SERWISY
Właśnie został ogłoszony przetarg na wyłonienie wykonawcy zakładu termicznej utylizacji odpadów komunalnych, który ma stanąć przy ulicy Andersa. Ma to być tzw. postępowanie ograniczone.
- W pierwszej fazie zainteresowanie firmy składają wnioski, na podstawie których oceniany jest ich potencjał. W drugiej fazie, po wyłonieniu węższej grupy potencjalnych wykonawców, składają już swoje oferty - wyjaśnia wiceprezydent Adam Poliński nadzorujący miejskie inwestycje.
Zgodnie z przyjętym przez magistrat oraz gminną spółkę "Lech" (poprowadzi inwestycję) harmonogramem, wrzesień będzie terminem składania wniosków od zainteresowanych. Tzw. "krótka lista" zaproszonych do dalszej współpracy powstanie na przełomie października i listopada. Termin składania dokładnych już ofert ma mijać na początku przyszłego roku - na przełomie stycznia i lutego. Umowa z wykonawcą powinna być podpisana w połowie przyszłego roku.
Przetarg jest kolejnym etapem - po uzyskaniu ostatecznej decyzji lokalizacyjnej - do zbudowania zakładu. Cała spalarnia musi powstać do końca roku 2015, by móc rozliczyć unijne dofinansowanie - miasto ma zagwarantowane na ten cel 333 mln złotych (przy zakładanych kosztach całkowitych na poziomie około 530 mln złotych). Korzystać będzie z niej nie tylko Białystok, ale także gminy ościenne - Czarna Białostocka, Choroszcz, Dobrzyniewo, Gródek, Juchnowiec, Michałowo, Supraśl, Wasilków i Zabłudów.
Zanim jednak powstanie spalarnia, gminę czeka jeszcze gruntowna zmiana podejścia do odpadów. Najpóźniej do połowy 2013 roku bowiem to gmina ma stać się właścicielem produkowanych przez nas śmieci. I z gminą każde z gospodarstw domowych będzie podpisywało umowę na odbiór nieczystości. Również gmina ma ustawiać pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów - w 2020 roku odzyskiwane ma być 50 proc. odpadów papierowych, szklanych, tworzywa sztucznego oraz metalu - dziś procentowy odzysk nie przekracza 5 procent.
Andrzej Karolski, szef departamentu ochrony środowiska i gospodarki komunalnej w magistracie mówi, że na blokowiskach pojawi się w sumie 376 "gniazd" z pojemnikami do selektywnej zbiórki (czyli z pojemnikami na papier, szkło białe, szkło kolorowe oraz plastik). Mieszkańcy osiedli domów jednorodzinnych segregować odpady mają do worków.
- Całe miasto zostanie podzielone na sześć sektorów. W każdym z nich powstaną też Gminne Punkty Zbiórki Odpadów Niebezpiecznych (w skrócie GPZON), gdzie będzie można oddać odpady gabarytowe oraz niebezpieczne, czyli np. farby i lakiery. Pierwszy chcielibyśmy stworzyć w 2012 roku na osiedlu Jaroszówka - dodaje Karolski.
- W pierwszej fazie zainteresowanie firmy składają wnioski, na podstawie których oceniany jest ich potencjał. W drugiej fazie, po wyłonieniu węższej grupy potencjalnych wykonawców, składają już swoje oferty - wyjaśnia wiceprezydent Adam Poliński nadzorujący miejskie inwestycje.
Zgodnie z przyjętym przez magistrat oraz gminną spółkę "Lech" (poprowadzi inwestycję) harmonogramem, wrzesień będzie terminem składania wniosków od zainteresowanych. Tzw. "krótka lista" zaproszonych do dalszej współpracy powstanie na przełomie października i listopada. Termin składania dokładnych już ofert ma mijać na początku przyszłego roku - na przełomie stycznia i lutego. Umowa z wykonawcą powinna być podpisana w połowie przyszłego roku.
Przetarg jest kolejnym etapem - po uzyskaniu ostatecznej decyzji lokalizacyjnej - do zbudowania zakładu. Cała spalarnia musi powstać do końca roku 2015, by móc rozliczyć unijne dofinansowanie - miasto ma zagwarantowane na ten cel 333 mln złotych (przy zakładanych kosztach całkowitych na poziomie około 530 mln złotych). Korzystać będzie z niej nie tylko Białystok, ale także gminy ościenne - Czarna Białostocka, Choroszcz, Dobrzyniewo, Gródek, Juchnowiec, Michałowo, Supraśl, Wasilków i Zabłudów.
Zanim jednak powstanie spalarnia, gminę czeka jeszcze gruntowna zmiana podejścia do odpadów. Najpóźniej do połowy 2013 roku bowiem to gmina ma stać się właścicielem produkowanych przez nas śmieci. I z gminą każde z gospodarstw domowych będzie podpisywało umowę na odbiór nieczystości. Również gmina ma ustawiać pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów - w 2020 roku odzyskiwane ma być 50 proc. odpadów papierowych, szklanych, tworzywa sztucznego oraz metalu - dziś procentowy odzysk nie przekracza 5 procent.
Andrzej Karolski, szef departamentu ochrony środowiska i gospodarki komunalnej w magistracie mówi, że na blokowiskach pojawi się w sumie 376 "gniazd" z pojemnikami do selektywnej zbiórki (czyli z pojemnikami na papier, szkło białe, szkło kolorowe oraz plastik). Mieszkańcy osiedli domów jednorodzinnych segregować odpady mają do worków.
- Całe miasto zostanie podzielone na sześć sektorów. W każdym z nich powstaną też Gminne Punkty Zbiórki Odpadów Niebezpiecznych (w skrócie GPZON), gdzie będzie można oddać odpady gabarytowe oraz niebezpieczne, czyli np. farby i lakiery. Pierwszy chcielibyśmy stworzyć w 2012 roku na osiedlu Jaroszówka - dodaje Karolski.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Specjalista od spalarni pilnie poszukiwany. Bia...
ekoobywatel
21.07.11, 22:21
Zgodnie z podpisanym traktatem akcesyjnym mamy odzyskiwać w drodze segregacji 50 proc. szkła, tworzyw sztucznych i papieru, które mają trafiać do powtórnej przeróbki. Pozostałe odpady mają »
-
Specjalista od spalarni pilnie poszukiwany. Bia...
bambi7
22.07.11, 19:06
jasne... ciekawe kto będzie taszczył zepsuta lodówkę albo pralkę przez pół osiedla do punktu składowania?! Te urządzenia miał zbierać sklep bezpośrednio od użytkownika - już od kilku lat w »




więcej zdjęć