Syczał, śmierdział, źle wyglądał, czyli wąż w mieście...

pcg
03.08.2011 , aktualizacja: 03.08.2011 11:24
A A A Drukuj
Mowa o zaskrońcu, który pojawił się w garażach przy Pogodnej. Został więc odłowiony i przewieziony do lasu Solnickiego.
Zaskroniec
Fot. Tymon Markowski / AG
Zaskroniec
SERWISY
Nie byłoby tematu, gdyby nie e-mail ze Straży Miejskiej, jaki otrzymaliśmy na redakcyjną skrzynkę. Czytamy w nim, że "Dnia 30 lipca 2011, dyżurny Straży Miejskiej otrzymał informację od mieszkańca, iż przy ulicy Pogodnej 29, w garażu między deskami znajduje się zaskroniec. W trosce o bezpieczeństwo użytkowników garażu i mieszkańców osiedla, funkcjonariusze SM odłowili zaskrońca i przewieźli go do lasu Solnickiego, gdzie wypuścili na wolność."

Zaczęliśmy się zastanawiać w redakcji, jakie zagrożenie mógł stanowić zaskroniec. Ani to wąż jadowity, ani dusiciel... Zapytaliśmy więc o to strażników. Od pani Marty Kopciewskiej ze Straży Miejskiej otrzymaliśmy - tym razem wyczerpującą - odpowiedź.

- Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale postaram się odpowiedzieć na pytanie. Dla większości ludzi, ciężko jest rozróżnić węża od żmii. Nawet wyspecjalizowany patrol Eko, bardzo często konsultuje się z pracownikami zoo, aby potwierdzić dany gatunek węża. W celu odstraszenia napastnika zaskroniec może wydawać donośny syk, oraz nieprzyjemną woń.

Mamy więc radę. Proszę uważać, by w pobliżu funkcjonariuszy tej formacji nie syczeć zbyt głośno no i nie wydzielać nieprzyjemnej woni - cokolwiek to oznacza. A nuż wezmą nas za zaskrońca i też wywiozą do lasu Solnickiego? A wtedy czeka nas dłuuuugi powrót z buta do centrum.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów