Syczał, śmierdział, źle wyglądał, czyli wąż w mieście...
03.08.2011
, aktualizacja: 03.08.2011 11:24
Mowa o zaskrońcu, który pojawił się w garażach przy Pogodnej. Został więc odłowiony i przewieziony do lasu Solnickiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Terenowe auta do ratowania dzikich zwierząt (17-11-11, 14:05)
- Żubr rodzi się w Kiermusach (04-08-11, 14:00)
- Mały ryś zostanie reproduktorem. Mama nie znalazła się (18-07-11, 19:23)
- Nietoperz na firance, żmija pod szafą (24-09-09, 20:02)
- Jaszczur długości 1,6 metra nad Narwią (07-05-09, 10:45)
SERWISY
Nie byłoby tematu, gdyby nie e-mail ze Straży Miejskiej, jaki otrzymaliśmy na redakcyjną skrzynkę. Czytamy w nim, że "Dnia 30 lipca 2011, dyżurny Straży Miejskiej otrzymał informację od mieszkańca, iż przy ulicy Pogodnej 29, w garażu między deskami znajduje się zaskroniec. W trosce o bezpieczeństwo użytkowników garażu i mieszkańców osiedla, funkcjonariusze SM odłowili zaskrońca i przewieźli go do lasu Solnickiego, gdzie wypuścili na wolność."
Zaczęliśmy się zastanawiać w redakcji, jakie zagrożenie mógł stanowić zaskroniec. Ani to wąż jadowity, ani dusiciel... Zapytaliśmy więc o to strażników. Od pani Marty Kopciewskiej ze Straży Miejskiej otrzymaliśmy - tym razem wyczerpującą - odpowiedź.
- Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale postaram się odpowiedzieć na pytanie. Dla większości ludzi, ciężko jest rozróżnić węża od żmii. Nawet wyspecjalizowany patrol Eko, bardzo często konsultuje się z pracownikami zoo, aby potwierdzić dany gatunek węża. W celu odstraszenia napastnika zaskroniec może wydawać donośny syk, oraz nieprzyjemną woń.
Mamy więc radę. Proszę uważać, by w pobliżu funkcjonariuszy tej formacji nie syczeć zbyt głośno no i nie wydzielać nieprzyjemnej woni - cokolwiek to oznacza. A nuż wezmą nas za zaskrońca i też wywiozą do lasu Solnickiego? A wtedy czeka nas dłuuuugi powrót z buta do centrum.
Zaczęliśmy się zastanawiać w redakcji, jakie zagrożenie mógł stanowić zaskroniec. Ani to wąż jadowity, ani dusiciel... Zapytaliśmy więc o to strażników. Od pani Marty Kopciewskiej ze Straży Miejskiej otrzymaliśmy - tym razem wyczerpującą - odpowiedź.
- Nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale postaram się odpowiedzieć na pytanie. Dla większości ludzi, ciężko jest rozróżnić węża od żmii. Nawet wyspecjalizowany patrol Eko, bardzo często konsultuje się z pracownikami zoo, aby potwierdzić dany gatunek węża. W celu odstraszenia napastnika zaskroniec może wydawać donośny syk, oraz nieprzyjemną woń.
Mamy więc radę. Proszę uważać, by w pobliżu funkcjonariuszy tej formacji nie syczeć zbyt głośno no i nie wydzielać nieprzyjemnej woni - cokolwiek to oznacza. A nuż wezmą nas za zaskrońca i też wywiozą do lasu Solnickiego? A wtedy czeka nas dłuuuugi powrót z buta do centrum.
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Syczał, śmierdział, źle wyglądał, czyli wąż w m...
11krzych
03.08.11, 13:46
>>Dla większości ludzi, ciężko jest rozróżnić węża od żmii.A jeszcze trudniej rozróżnić węża od jaszczurki beznogiej jak rzeczony zaskroniec.»
-
Re: Syczał, śmierdział, źle wyglądał, czyli wąż w
anka1
03.08.11, 15:02
niezla puenta :) chociaz straz miejska potrafi sie przyczepic nie tylko do kogos kto syczy czy pachnie inaczej. wystarczy popatrzec jak traktuja starsze panie handlujace pietruszka gdzies na»
-
Re: Syczał, śmierdział, źle wyglądał, czyli wąż w
stach.konwa
03.08.11, 15:40
A ja wolę nawet głupią reakcję straży miejskiej od braku reakcji tejże.»




