Nie ma ciała rysia, nie ma zbrodni
07.02.2008
, aktualizacja: 07.02.2008 00:00
Przed miesiącem w Puszczy Białowieskiej znaleziono obrożę z nadajnikiem, którą nosił ryś. Policjanci z Hajnówki poinformowali, że nie udało im się ustalić nie tylko, kto mógł go zabić, ale nawet czy doszło do takiego zdarzenia.
Siedmioletni ryś Maćko od dwóch lat był pod czujną obserwacją pracowników Polskiej Akademii Nauk. Naukowcy śledzili trasę jego wędrówek, poznawali zwyczaje tego unikalnego zwierzęcia, objętego ochroną. Ostatni sygnał z nadajnika odebrali 31 grudnia z okolicy Bondar nad Siemianówką. Pracowników PAN zaniepokoił fakt, że przez długi czas sygnał dobiega z jednego miejsca. Pojechali tam i w rzece znaleźli przeciętą nożem obrożę....

pozostało 44% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów



