Białoruskie MSZ o niewpuszczeniu Tyszkiewicza

pcg, pap
14.07.2010 , aktualizacja: 14.07.2010 15:47
A A A Drukuj
Ograniczanie wjazdów niektórych osób na teren państwa to suwerenne prawo każdego kraju - tak białoruskie MSZ skomentowało w środę w białoruskim Radiu Racja niewpuszczenie na Białoruś wiceszefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Roberta Tyszkiewicza.
Robert Tyszkiewicz PO
Fot. Marcin Onufryjuk / AG
Robert Tyszkiewicz PO
SERWISY
W niedzielę Tyszkiewicz nie został wpuszczony na terytorium Białorusi przez białoruskie służby graniczne na przejściu w Kuźnicy. Wraz z grupą trzech posłów PiS, którzy przekroczyli granicę bez problemu, jechał na Grodzieńszczyznę by wziąć udział w uroczystościach z okazji 66. rocznicy akcji Ostra Brama organizowanych przez nieuznawany przez władze białoruskie Związek Polaków na Białorusi.

Białorusini poinformowali go, że jest na liście osób niepożądanych w tym kraju, odmawiając Tyszkiewiczowi wjazdu powołali się na Konwencję Genewską.

Rzecznik prasowy białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrej Sawinych powiedział nadającemu z Białegostoku Radiu Racja, że wszystkie europejskie kraje, w tym także Polska, korzystają z ograniczania wjazdów niektórych osób na teren danego kraju, bo przewiduje to Konwencja Genewska.

- Dla przykładu, szeregowi praworządnych obywateli Białorusi narodowości polskiej odmawia się wydania wiz i przyjazdu do Polski. Regularnie zgłaszamy ten problem stronie polskiej, jednak problem pozostaje nierozwiązany. Możliwe, że społeczeństwo polskie nie zna tych faktów - podkreślił rzecznik białoruskiego MSZ.

Dodał, że strona białoruska "kategorycznie nie zgadza się z zarzutem, że białoruskie władze zamierzają zaostrzyć swoją politykę w stosunku do Polaków - obywateli Białorusi". - Takie stwierdzenia są absurdalne i nieprawdziwe. Potwierdzeniem tego jest fakt, że trzech polskich posłów normalnie przekroczyło granicę i wzięło udział w zaplanowanym wydarzeniu - dodał rzecznik.

Podkreślił także, że "strona białoruska dąży do konstruktywnego rozwiązania wszelkich problemów w ramach pracy polsko-białoruskiego komitetu ds. mniejszości narodowych". "Powinien być prowadzony spokojny, konkretny dialog w oparciu o zasady równego traktowania i wzajemnego szacunku" - powiedział Andrej Sawinych.

Rzecznik pytany, czy poseł Tyszkiewicz wie, że jest na liście osób niepożądanych na terytorium Białorusi odpowiedział, że "wie o tym od dawna".

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Białoruskie MSZ o niewpuszczeniu Tyszkiewicza macrow 14.07.10, 15:59

    i bardzo dobrze!bialorusini maja moje pelne poparcie! skoro kogos nie chca, to go nie wpuszczaja. polacy powinni wziac z nich przyklad. u nas wrog zawsze ma wolny wstep.»