Umowna korekta list Platformy Obywatelskiej. Wybory 2011
04.07.2011
, aktualizacja: 04.07.2011 20:24
Damian Raczkowski z trzeciego na drugie, za to nadal bez posła Żalka - władze krajowe PO przerobiły nieco parlamentarne listy, wypracowane kilka miesięcy temu przez tutejszą Radę Regionu. W tle przeróbek jak zawsze partyjne wojny na górze, w których aktualnie na fali wznoszącej jest stronnictwo Grzegorza Schetyny
ZOBACZ TAKŻE
- Wybory 2011. Jutro poznamy listy Platformy (27-07-11, 16:20)
- Wyborczy falstart posła Roberta Tyszkiewicza (PO) (19-07-11, 20:22)
- Maciej Żywno zrezygnował ze startu w wyborach [WIDEO] (20-05-11, 10:14)
- Przy układaniu list Platformy powtórka z rozrywki (10-05-11, 11:01)
- Na Podlasiu Platforma przeciw Platformie. Polityka (20-12-10, 20:18)
- Jacek Żalek wrócił na listę PO. W atmosferze skandalu (27-07-11, 09:32)
SERWISY
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zarząd krajowy Platformy, który podlaskimi listami zajął się w niedzielny wieczór, nieco zmienił wypracowane w regionie propozycje. Zmiany te są jednak dość symboliczne, spokojnie można powiedzieć, że w trwającym od ponad roku konflikcie między przewodniczącym podlaskiej PO Damianem Raczkowskim a opozycyjnym wobec niego zarządem regionalnym ugrupowania, tym razem wygrało to drugie.
Wysłana do Warszawy jeszcze w maju propozycja listy została wypracowana właśnie przez środowiska, które z wybranym rok temu przewodniczącym nie potrafią znaleźć wspólnego języka i które kojarzone są z jego poprzednikiem - posłem Robertem Tyszkiewiczem.
Pierwsze miejsce na liście zachowała minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Zaproponowany przez region na drugą pozycję Robert Tyszkiewicz decyzją Warszawy zamienił się miejscami z trzecim wcześniej Raczkowskim. Na czwartej pozycji, zamiast proponowanego wcześniej posła Leszka Cieślika, znalazła się szefowa domu kultury z Suwałk Bożena Kamińska. Na piątym bez zmian - szef rady miasta w Łomży Maciej Borysewicz. Szósty po korekcie będzie poseł Józef Klim, wcześniej umieszczony na pozycji siódmej. Siódme miejsce zaś zajmie poseł Leszek Cieślik.
Na liczącej 28 pozycji liście również Warszawa nie widzi najbliższego współpracownika Damiana Raczkowskiego, czyli posła Jacka Żalka.
- Moje zadowolenie jest mało istotne, chociaż nie ukrywam, że cieszy mnie, że moja praca została doceniona na tyle, żeby powierzyć mi drugą pozycję. Ważne, że po zmianach Zarządu Krajowego w pierwszej piątce znalazła się druga kobieta, równocześnie reprezentant Suwałk, bo mocno o to zabiegałem. A co do posła Żalka - no cóż, mam nadzieję, że gdy władze krajowe będą zajmowały się listą do Senatu, to sprawa jego kandydatury zostanie jeszcze raz poddana pod dyskusję - komentuje Damian Raczkowski.
Robert Tyszkiewicz też nie kryje zadowolenia:
- Widać, że władze krajowe podzieliły nasz punkt widzenia. Również w kwestii oceny dotychczasowej działalności posła Żalka. Negatywnej oceny.
Wiele wskazuje jednak na to, że o ile drugi ma powody do zadowolenia, o tyle w przypadku pierwszego komentarz poczynań zarządu krajowego PO to raczej dobra mina do złej gry.
- Awans Józefa Klima jest symboliczny. Owszem, proponowany przez nas jako reprezentant północnej części województwa Leszek Cieślik spadł, ale zastąpiła go Bożena Kamińska, którą to my wcześniej proponowaliśmy do Senatu. Nie mówiąc o tym, że na jej miejscu przewodniczący widział członka zarządu województwa Cezarego Cieślukowskiego. Podobnie rzecz ma się z piątym miejscem, gdzie został nasz kandydat, a przepadł ten Damiana Raczkowskiego - wylicza jeden z członków władz wojewódzkich partii.
Powodów takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze, zimowy konflikt w podlaskiej PO, który rozwiązywać musiały władze krajowe. Poszło właśnie o listy, a raczej propozycję, jaką przedstawił bez konsultacji z partyjnymi dołami Raczkowski. W pierwszej piątce znalazło się tam czworo białostoczan. Doły się zbuntowały i chciały doprowadzić do odwołania przewodniczącego. Krajówka ugasiła spór, obiecując, że regionalizmy zostaną zachowane. Druga przyczyna znajduje się znacznie wyżej. Raczkowski to członek tzw. spółdzielni ministra Cezarego Grabarczyka, którą kierujący PO według zasady "dziel i rządź" Donald Tusk zwykle rozgrywa przeciwko stronnictwu marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. Z tym zaś kojarzony jest Robert Tyszkiewicz. Gdy akcje Grabarczyka idą w górę, na fali wznoszącej jest również Raczkowski. I na odwrót. Od kilku miesięcy jednak minister infrastruktury, którego resort nie może się pochwalić wieloma sukcesami, zdecydowanie traci w oczach premiera i szefa PO. Stąd też tracą również jego protegowani.
Wysłana do Warszawy jeszcze w maju propozycja listy została wypracowana właśnie przez środowiska, które z wybranym rok temu przewodniczącym nie potrafią znaleźć wspólnego języka i które kojarzone są z jego poprzednikiem - posłem Robertem Tyszkiewiczem.
Pierwsze miejsce na liście zachowała minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Zaproponowany przez region na drugą pozycję Robert Tyszkiewicz decyzją Warszawy zamienił się miejscami z trzecim wcześniej Raczkowskim. Na czwartej pozycji, zamiast proponowanego wcześniej posła Leszka Cieślika, znalazła się szefowa domu kultury z Suwałk Bożena Kamińska. Na piątym bez zmian - szef rady miasta w Łomży Maciej Borysewicz. Szósty po korekcie będzie poseł Józef Klim, wcześniej umieszczony na pozycji siódmej. Siódme miejsce zaś zajmie poseł Leszek Cieślik.
Na liczącej 28 pozycji liście również Warszawa nie widzi najbliższego współpracownika Damiana Raczkowskiego, czyli posła Jacka Żalka.
- Moje zadowolenie jest mało istotne, chociaż nie ukrywam, że cieszy mnie, że moja praca została doceniona na tyle, żeby powierzyć mi drugą pozycję. Ważne, że po zmianach Zarządu Krajowego w pierwszej piątce znalazła się druga kobieta, równocześnie reprezentant Suwałk, bo mocno o to zabiegałem. A co do posła Żalka - no cóż, mam nadzieję, że gdy władze krajowe będą zajmowały się listą do Senatu, to sprawa jego kandydatury zostanie jeszcze raz poddana pod dyskusję - komentuje Damian Raczkowski.
Robert Tyszkiewicz też nie kryje zadowolenia:
- Widać, że władze krajowe podzieliły nasz punkt widzenia. Również w kwestii oceny dotychczasowej działalności posła Żalka. Negatywnej oceny.
Wiele wskazuje jednak na to, że o ile drugi ma powody do zadowolenia, o tyle w przypadku pierwszego komentarz poczynań zarządu krajowego PO to raczej dobra mina do złej gry.
- Awans Józefa Klima jest symboliczny. Owszem, proponowany przez nas jako reprezentant północnej części województwa Leszek Cieślik spadł, ale zastąpiła go Bożena Kamińska, którą to my wcześniej proponowaliśmy do Senatu. Nie mówiąc o tym, że na jej miejscu przewodniczący widział członka zarządu województwa Cezarego Cieślukowskiego. Podobnie rzecz ma się z piątym miejscem, gdzie został nasz kandydat, a przepadł ten Damiana Raczkowskiego - wylicza jeden z członków władz wojewódzkich partii.
Powodów takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze, zimowy konflikt w podlaskiej PO, który rozwiązywać musiały władze krajowe. Poszło właśnie o listy, a raczej propozycję, jaką przedstawił bez konsultacji z partyjnymi dołami Raczkowski. W pierwszej piątce znalazło się tam czworo białostoczan. Doły się zbuntowały i chciały doprowadzić do odwołania przewodniczącego. Krajówka ugasiła spór, obiecując, że regionalizmy zostaną zachowane. Druga przyczyna znajduje się znacznie wyżej. Raczkowski to członek tzw. spółdzielni ministra Cezarego Grabarczyka, którą kierujący PO według zasady "dziel i rządź" Donald Tusk zwykle rozgrywa przeciwko stronnictwu marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny. Z tym zaś kojarzony jest Robert Tyszkiewicz. Gdy akcje Grabarczyka idą w górę, na fali wznoszącej jest również Raczkowski. I na odwrót. Od kilku miesięcy jednak minister infrastruktury, którego resort nie może się pochwalić wieloma sukcesami, zdecydowanie traci w oczach premiera i szefa PO. Stąd też tracą również jego protegowani.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Umowna korekta list Platformy Obywatelskiej. Wy...
garysssia48
05.09.11, 18:50
widzę, że cały czas są jakieś rotacje w tych listach parlamentarnych. Ogolnie w polityce to już ciężko sie połapać kto z kim jest i kto kim chce być ;) ja wole politykę na wesoło z nutką »




więcej zdjęć