Najpiękniejszy dzień lata. Pod patronatem "Gazety" [ZDJĘCIA, WIDEO]

kosz
21.08.2011 , aktualizacja: 22.08.2011 12:08
A A A Drukuj
Miejska potańcówka Fot.Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta Miejska potańcówka
Bez cienia sarkazmu można powiedzieć, że Białystok zyskał nową miejską tradycję - potańcówka w osuszonym stawie łączy wszystkie pokolenia, jak przed rokiem przyszły na nią tysiące białostoczan.
Miejska potańcówka
Fot.Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta
Miejska potańcówka
Miejska potańcówka
Fot.Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta
Miejska potańcówka
GALERIA ZDJĘĆ
W niedzielę o godz. 17 dawny staw był już wypełniony oczekującymi na potańcówkę zorganizowaną przez Fundację Zbiory. Kiedy kilka minut później muzycy rozpoczęli grać, a wokalistki wyśpiewały pierwsze wersy: "Dzień - wspomnienie lata" - przeboju Anny Jantar, na deskach natychmiast pojawili się tancerze. Zielona niecka została otoczona z każdej strony, ludzie porozkładali się na kocykach, wyjmowali prowiant z piknikowych koszyków. Jedni przyszli tylko popatrzeć, inni od razu z górki zbiegali na drewniany parkiet, ozdobiony kulistymi lampionami. Doskonałym tarasem widokowym okazał się też górny ogród rezydencji Branickich.

Wiele osób czekało na ten dzień od ubiegłorocznej, pierwszej edycji imprezy "Białystok idzie na tańce".

- Byłam tutaj rok temu i to był najpiękniejszy moment moich wakacji. Liczę, że dziś będzie podobnie - mówiła Joanna Proskień, 20-latka, która z całą starannością obmyśliła na tę okazję stylizację: czerwone usta, rozkloszowana spódnica, maleńka okrągła torebeczka, wszystko jak z lat 50.

Jak się bawiliście? Chcielibyście więcej takich imprez w mieście? Piszcie do nas



A wielu bywalców niedzielnej potańcówki pamiętało właśnie takie imprezy sprzed lat, chociażby na Zwierzyńcu.

- Przyszliśmy tu z mężem z sentymentu. Jak byliśmy młodzi, chodziliśmy na takie tańce i teraz też może się odważymy. Właściwie, to namówiła nas wnuczka, jest tu z narzeczonym. To bardzo miło, że młodzież i starsi potrafią się tak razem bawić. A organizatorom gratuluję, że tak nas zintegrowali w tym uroczym miejscu - cieszy się pani Ewa Rybczyńska, po 70.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów